Liga Mistrzów: Arsenal zawita do Westfalii


Tegoroczne losowanie fazy grupowej Ligi Mistrzów miało w sobie coś z deja vu. Wiele zespołów zmierzy się ze sobą drugi rok z rzędu. Tak jest m.in. w przypadku Arsenalu Londyn i Borussii Dortmund. Dziś startuje Champions League, a mecz na Signal Iduna Park jest hitem wtorkowej sesji gier.

Borussia Dortmund 2.05, remis 3.55, Arsenal 3.70 – godz. 20.45
Rok temu grupa z Borussią i Arsenalem była „grupą śmierci”. Poza tymi ekipami trafiły tam drużyny Napoli i Marsylii. Na finiszu BVB, Arsenal i Włosi mieli w dorobku po 12 punktów, a OM było bez punktów. Dzięki bilansowi bramek do dalszych gier przeszły zespoły z Dortmundu i Londynu. Teraz ich rywalami grupowymi są Galatasaray Stambuł i Anderlecht Bruksela – o awans faworytom powinno być więc nieco łatwiej.

Borussia w minioną sobotę ograła 3:1 Freiburg. Z dwoma zwycięstwami i porażką ekipa Jurgena Kloppa zajmuje 4. miejsce w tabeli Bundesligi. Do zespoły w bardzo udany sposób powrócił Japończyk Shinji Kagawa. Samuraj nie zrobił kariery na Old Trafford, ale już w pierwszym meczu po powrocie do Borussii ustrzelił gola. Z przodu Roberta Lewandowskiego na zmianę zastępują Ciro Immobile i Adrian Ramos, choć Klopp przed sezonem zapowiadał, że grać będzie dwójką napastników. Póki co szkoleniowiec BVB nie jest zachwycony formą Włocha i wydaje się, że to właśnie Kolumbijczyk Ramos wyjdzie dziś w linii ataku. Jego bramkę wyceniamy na 2.60.

Z polskiej kolonii w Dortmundzie został polski duet. W dodatku Jakub Błaszczykowski znów ma problemy zdrowotne i dziś zapewne na murawie Signal Iduna Park w akcji zobaczymy tylko Łukasza Piszczka, prawego obrońcę wicemistrzów Niemiec. Przypomnijmy, że rok temu na stadionie w Westfalii górą był Arsenal, który wygrał tu 1:0 po golu Aarona Ramseya. Tydzień wcześniej na Emirates Stadium triumf święciła jednak Borussia, która wygrała 2:1 – gola na wagę wygranej strzelił wówczas oczywiście Lewandowski, pokonując swojego przyjaciela – Wojciecha Szczęsnego. Jeśli dziś, po raz kolejny w tym sezonie, Szczęsny nie zachowa czystego konta, trafiamy kurs 1.15.

Arsenal jest na świeżo po szlagierowym meczu Premier League, w którym „Kanonierzy” mierzyli się z Manchesterem City. Po znakomitym spotkaniu z obu stron padł sprawiedliwy remis 2:2. Po raz czwarty w tym sezonie „The Gunners” nie przegrali ligowego meczu, po raz czwarty stracili także przynajmniej jednego gola. Gorsza postawa obrony, zwłaszcza przy stałych fragmentach gry, to głównie zmartwienie Arsene’a Wengera. W dodatku kontuzji w meczu z „Citizens” doznał prawy defensor – Mathieu Debuchy. Francuz został wykluczony z gry, a jego miejsce na prawej stronie destrukcji zajmie najprawdopodobniej Calum Chambers. Podwójna szansa na niepokonanych w tym sezonie graczy Wengera to kurs 1.81.

Z wizytą w Niemczech cieszy się zapewne mocna germańska kolonia w Arsenalu – Mesut Oezil, Lukas Podolski i Per Mertesacker. Dziś tercet Mistrzów Świata zmierzy się z wieloma swoimi rodakami, wśród których zabraknie jednak tego najgroźniejszego – Marco Reusa, który wciąż jest kontuzjowany. Najwięcej kibice Arsenalu oczekują od Oezila, który jednak nie imponuje formą u progu sezonu. Lepiej prezentuje się Alexis Sanchez, który w meczu z Manchesterem City popisał się efektownym golem. Bramka Sancheza to w naszej ofercie kurs 3.60.

Bonus powitalny 123 PLN w Unibet.pl!