Mały finał Copa del Rey


Po losowaniu półfinałowych par Pucharu Króla jasne stało się, że główny faworyt rozrywek wyłoni się w dwumeczu Atletico Madryt z FC Barceloną. Dziś pierwsze spotkanie na Vicente Calderon. W drugiej parze Celta Vigo mierzy się z Alaves, więc niewątpliwie jeden z finalistów będzie z miejsca skazywany na pożarcie. Walka Atletico z Barceloną powinna zaś przysporzyć wielkich emocji.

Atletico Madryt 3.10, remis 3.20, FC Barcelona 2.40 – godz. 21.00
Dla jednych i drugich wygranie Copa del Rey może być jednym krajowym trofeum w tym sezonie. Real Madryt nie wygląda na zespół, który zamierza taśmowo tracić punkty. W ostatni weekend „Królewscy” znów powiększyli przewagę nad głównymi rywalami. Barcelona może się jeszcze łudzić, bo to „tylko” cztery oczka straty i jeden mecz Realu w zapasie. Atletico ma aż 10 (czyli wirtualnie nawet 13) punktów mniej niż lokalny rywal. Wygląda na to, że podopieczni Diego Simeone w sezonie 2016/17 skupiają się głównie na Lidze Mistrzów i Pucharze Króla. Czy będzie to rozsądna strategia?

W ostatni weekend Atletico ledwie zremisowało 0:0 wyjazdowy mecz ze wspomnianym już Alaves. Na ten moment w La Liga celem samym w sobie dla „Los Colchoneros” powinno być zachowanie miejsca w czołowej czwórce, które powinno dać udział w kolejnej edycji Champions League. Barcelona do dzisiejszego półfinału także przystępuje w nie najlepszym nastroju. W niedzielę „Duma Katalonii” zremisowała 1:1 z Betisem. Forma podopiecznych Luisa Enrique nie jest stabilna – w niektórych meczach aktualni mistrzowie Hiszpanii po prostu zawodzą na całej linii. Wygraną Atletico lub remis w dzisiejszy wieczór wyceniamy na 1.59.

W poprzedniej rundzie Copa del Rey obaj dzisiejsi rywale uporali się ze swoimi przeciwnikami bez większego trudu. Barcelona najpierw pokonała Real Sociedad 1:0 w meczu wyjazdowym, a potem „poprawiła” u siebie zwycięstwem 5:2. Atletico z kolei rozwiało wątpliwości już w pierwszym meczu. Na Vicente Calderon podopieczni Simeone pokonali 3:0 Eibar i w rewanżu mogli sobie swobodnie pozwolić na luźniejsze podejście, które skutkowało remisem 2:2. Warto dodać, że w tym sezonie Barcelona mierzyła się już z Atletico w meczu ligowym. 21 września na Camp Nou padł remis 1:1. Czy dziś padnie taki sam rezultat? W takim przypadku trafimy kurs 6.40.

Barcelona mierzy w trzeci z rzędu triumf w Copa del Rey, a 29. w ogóle. W poprzedniej rundzie sensacyjnie z rozgrywkami pożegnał się główny rywal Barcelony – Real Madryt. „Królewscy” okazali się słabsi w dwumeczu od Celty Vigo. W tym momencie oczywistym stało się, że jeśli ktoś ma zagrozić Messiemu i spółce, to może to być przede wszystkim Atletico. Podopieczni Diego Simeone w dwóch z trzech poprzednich edycji Champions League eliminowali Barcelonę. Choć na krajowym podwórku przeważnie to Katalończycy są górą, to jednak nie ma wątpliwości, że dwumecze Ligi Mistrzów tkwią w sercach fanów „Blaugrany” jak zadra. Atletico w tamtych sezonach dochodziło dwukrotnie do finału i dwukrotnie przegrywało z Realem Madryt – raz po dogrywce, raz po karnych. Awans Atletico w dwumeczu po kursie 2.90.

Mecze Copa del Rey oglądaj w Unibet TV

Barcelona będzie musiała radzić sobie w dzisiejszym meczu bez dwóch niezwykle istotnych postaci środka pola. Kontuzjowani są Andres Iniesta i Sergio Busquets. Jak wyglądała bez nich gra Barcy w niedzielnym meczu z Betisem? Bardzo mizernie. Na kim więc goście mogą opierać swoje nadzieje na sukces? To jasne – na „tridente” MSN. Wydaje się, że szczególnie dobrze na Vicente Calderon w ostatnich meczach czuje się Neymar. W ostatnich siedmiu meczach Barcelony na tym stadionie zdobył on cztery z siedmiu bramek Katalończyków. To mówi bardzo wiele. Gol Neymara po kursie 3.65.