Napoli w trudnej roli


O ile szanse Arsenalu na awans w pojedynku z Bayernem Monachium należy określić jako mniej niż iluzoryczne, o tyle w drugim wtorkowym meczu sytuacja jest nieco bardziej wyrównana. Real wygrał pierwszy mecz z Napoli 3:1 i oczywiście jest faworytem do awansu. Dziś jednak cały Neapol będzie ściskał kciuki za wynik 2:0 dla zespołu Maurizio Sarriego – ten oznaczałby awans Napoli. Czy to możliwe?

Napoli 2.85, remis 3.90, Real Madryt 2.40 – godz. 20:45
Z czysto statystycznego punktu widzenia zwycięstwo 3:1 w pierwszym meczu u siebie daje ponad 76% szans na awans. Biorąc pod uwagę, że zwycięzcą pierwszego meczu jest obrońca trofeum Ligi Mistrzów, zmniejsza to tylko prawdopodobieństwo sukcesu drużyny Arkadiusza Milika i Piotra Zielińskiego. Tym niemniej w Neapolu nastroje są bojowe, a rezultat 2:0 nie jest przecież jakimś kosmicznym osiągnięciem, zwłaszcza że Real ostatnio gubił punkty z zespołami pokroju Las Palmas czy słabiutkiej w tym sezonie Valencii. Dokładny wynik 2:0 dla gospodarzy po kursie 17.00.

W sobotę Napoli walczyło w arcyważnym ligowym meczu z Romą. Do tego meczu to rzymianie przystępowali jako faworyt, notując serię świetnych występów w Serie A. Tymczasem Napoli po dwóch bramkach Driesa Mertensa wygrało ten mecz 2:1 i poprawiło swoją sytuację w batalii o co najmniej wicemistrzostwo Włoch. Czy to właśnie Belg jest najgroźniejszą bronią neapolitańczyków? Jeśli dziś pokona on Keylora Navasa, trafimy kurs 2.70.

W meczu z Romą obaj Polacy w zespole Napoli pojawili się na placu gry dopiero jako zawodnicy rezerwowi. Czy dziś trener Sarri wystawi taki sam skład? Pozycja Piotra Zielińskiego w ostatnich tygodniach była bardzo mocna i ugruntowana. Wracający po kontuzji Milik zalicza coraz więcej minut, ale wciąż czeka na premierowego gola po L4. Bramka Milika w dzisiejszym starciu z Realem jest wyceniana na tyle samo co gol Mertensa – 2.70.

„Królewscy” niekoniecznie lubią mecze na włoskiej ziemi. Przegrali aż 18 z 31 meczów w Italii. To oczywiście tylko statystyka, która nie musi mieć żadnego przełożenia na dzisiejsze boiskowe wydarzenia, ale daje ona cień nadziei fanom Napoli. Warto zresztą przypomnieć, że pierwszy mecz w Madrycie rozpoczął się idealnie dla gości – Napoli objęło prowadzenie po fantastycznym strzale Lorenzo Insigne, który wykorzystał złe ustawienie Navasa – dostrzegł to i posłał niespodziewane, plasowane uderzenie przy słupku z około 40 metrów. Potem do głosu doszli gospodarze i po bramkach Karima Benzemy, Toniego Kroosa i Casemiro zwyciężyli 3:1. Kapitalny mecz rozgrywał także Cristiano Ronaldo. Portugalczyk w ostatnim ligowym meczu z Eibar odpoczywał z powodu drobnego urazu. Dziś powinien jednak zagrać i to właśnie on jest faworytem do otwarcia wyniku meczu – 4.90.

Mecz z Eibar mimo nieobecność Ronaldo (kontuzja) i Garetha Bale’a (pauza za kartki) nie był dla Realu wielkim wyzwaniem. Zespół Zinedine’a Zidane’a zwyciężył 4:1 i mimo że nie jest liderem Primera Division, to wciąż jest w lepszym położeniu w walce o tytuł. W perspektywie ma do rozegrania zaległy mecz, a poza tym El Clasico w rundzie wiosennej rozegrane będzie na Santiago Bernabeu. Kibiców Realu mogą oczywiście niepokoić słabsze występy w meczach z Valencią, Villarreal (szczęśliwe zwycięstwo 3:2) czy Las Palmas. Czy to rzeczywiście moment, kiedy „Los Blancos” znaleźli się w dołku formy? Kurs na zwycięstwo gospodarzy lub remis (podpórka) wynosi 1.62.

Dwumecz z Realem to szczególne wydarzenie dla dwójki zawodników Napoli – Jose Callejon i Raul Albiol reprezentowali barwy „Królewskich”. Pokonanie byłego klubu, który jest na dodatek obrońcą trofeum i głównym kandydatem do jego ponownego zdobycia, byłoby nie lada osiągnięciem dla obu zawodników i wszystkich pozostałych graczy Napoli. Jeśli ktoś postawi na awans dzisiejszych gospodarzy, to w przypadku takiego rozstrzygnięcia pomnoży swój wkład o 6.50.