Nie dajcie się zatrzymać!


Zagłębie Lubin to zdecydowanie oczarowanie startu sezonu 2016/17. „Miedziowi” są liderem Ekstraklasy i wciąż grają w europejskich pucharach, choć mieli już dwie okazje by odpaść. Szczególnie ta druga przeszkoda wydawała się być poza zasięgiem, ale na szczęście Piotr Stokowiec i jego podopieczni znaleźli sposób na Partizana Belgrad. A dziś stają przed kolejnym zadaniem – meczem u siebie rozpoczynają rywalizację z wicemistrzem Danii, SonderjyskE.

Zagłębie Lubin 1.88, remis 3.45, SonderjyskE 4.10 – godz. 19.00
Szanse w tym dwumeczu należy uznać za dość wyrównane, ale dziś na pewno to gospodarze, znajdujący się w wysokiej formie gracze Zagłębia Lubin, przystępują do gry na musiku, w roli faworyta. By utorować sobie awans do kolejnej, ostatniej już rundy kwalifikacyjnej Ligi Europy, potrzebują oni zwycięstwa, najlepiej do zera. Statystyczny rzut oka w wyniki lubinian w sezonie 2016/17 daje spore nadzieje, że tak się właśnie stanie. Martin Polacek, bramkarz „Miedziowych” jak na razie skapitulował tylko raz – w pierwszym meczu ze Sławiją Sofia. Potem było 3:0 w rewanżu, dwa bezbramkowe remisy z Partizanem i dwa zwycięstwa do zera w Ekstraklasie. Obrona dowodzona przez Macieja Dąbrowskiego spisuje się więc znakomicie i dziś trzeba liczyć na kolejny dobry występ tej formacji. Kurs na to, że SonderjyskE nie strzeli gola w Lubinie to 2.25.

Klub z Południowej Jutlandii, będący dumą całego regionu, nie jest utytułowaną firmą duńskiego futbolu, której nazwa musiałaby wywoływać dreszcze. Największym dotychczasowym sukcesem dzisiejszych przeciwników Zagłębia jest wicemistrzostwo wywalczone w zeszłym sezonie. W swoim debiucie w europejskich pucharach SonderjyskE wygrało z rywalem z Norwegii – Strømsgodset. Dwumecz miał jednak dramatyczny przebieg. Oba zespoły wygrały u siebie 2:1 i potrzebna była dogrywka. Gdy ta dobiegała końca i zapowiadało się na rzuty karne, wówczas bramkę na wagę awansu zdobył Troels Kløve i to Duńczycy mogli cieszyć się z triumfu. Czy dziś powtórzy się wynik 2:1 dla miejscowych? Taki rezultat wyceniamy na 9.00.

Zagłębie może podchodzić do tej rywalizacji z podniesioną przyłbicą. Tylko pierwszy mecz pucharowy ze Sławiją Sofia, rozgrywany jeszcze w czerwcu, był nieudaną próbą „Miedziowych”. W rewanżu udało się z nawiązką odrobić straty, a heroiczna postawa lubinian w dwumeczu z Partizanem Belgrad pozwoliła im zaskarbić sobie sporo sympatyków. W dodatku na starcie Lotto Ekstraklasy podopieczni Piotra Stokowca pokonali 4:0 Koronę Kielce, a następnie 2:0 Lecha Poznań na wyjeździe. Wyniki naprawdę godne podziwu.

Kolejnym elementem, który zasługuje na pochwałę jest podejście klubu do transferów. Mimo, że Lokeren nie miało zamiaru oddawać Filipa Starzyńskiego za czapkę śliwek, postanowiono powalczyć o popularnego „Figo” i wykładając niemałe pieniądze na stół wykupić zawodnika, który w zeszłym sezonie na wypożyczeniu z Belgii podbijał Ekstraklasę. Starzyński został właśnie dogłoszony do kadry Zagłębia na mecze eliminacji Ligi Europy, a co za tym idzie dziś może wystąpić. W ostatnim meczu z Lechem Poznań reprezentant Polski wszedł na boisko z ławki rezerwowych i popisał się fantastycznym golem z rzutu wolnego, po którym ręce same składały się do oklasków. Starzyński na boisku będzie ogromnym wzmocnieniem siły ofensywnej „Miedziowych”. Strzelanie goli będzie zaś dziś niezwykle istotne. Kurs na co najmniej jednego gola gospodarzy wynosi 1.22, ale na co najmniej dwa już 2.14!