Nie płacz FK


Po wyjazdowej wygranej 2:0, wydaje się, że Lech jest już pewny swego i tylko kataklizm może odebrać mistrzom Polski awans do III rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów. Dziś w Poznaniu „Kolejorz” dopełnia zatem formalności, a fani będą mogli ocenić czy ekipa Macieja Skorży jest gotowa do rywalizacji z FC Basel.

Lech Poznań 1.40, remis 4.30, FK Sarajewo 8.00 – godz. 20.45
Po wylosowaniu Bośniaków nie brakowało głosów, że Lech wpadł jak śliwka w kompot i może zakończyć swoją pucharową przygodę AD 2015 już na pierwszej przeszkodzie. Mając w pamięci klęski Lechitów w meczach z Żalgirisem czy Stjarnan, należało traktować tak pesymistyczny wariant jako dość realny. Na szczęście poznańska „lokomotywa” nowy sezon rozpoczęła z wysokiego „C”. Po pokonaniu Legii 3:1 w meczu o Superpuchar Polski przyszło zwycięstwo 2:0 w Sarajewie. O awans można być więc umiarkowanie spokojnym. Kurs na to wydarzenie to zaledwie 1.01.

Przyjezdni z Sarajewa odważnie twierdzą, że gra się jeszcze nie skończyła i nie zamierzają składać broni. W zeszłym sezonie europejskich pucharów FK potrafiło odrabiać straty w meczach wyjazdowych i przechylać szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Trener Skorża podkreśla, że analizował tamte mecze i dostrzegł bardzo mądrą, zrównoważoną taktycznie postawę Bośniaków. Skorża uczulił swoich zawodników przed lekceważeniem rywala. Awans jest blisko, ale kropkę nad „i” trzeba postawić samemu. Prowadzenie Lecha przy Bułgarskiej już po 45 minutach to w naszej ofercie kurs 1.95.

Spokój w obozie Lecha zmąciła nieco sobotnia porażka 1:2 z Pogonią Szczecin. Tego nie spodziewał się chyba nikt, zwłaszcza że „Kolejorz” podejmował „Portowców” na własnym terenie. Wprawdzie trener Skorża desygnował do gry nieco przemeblowany skład, to mimo wszystko tak nieudana inauguracja sezonu ligowego nie wpłynęła pozytywnie na Lecha. W sobotę była widoczna wyraźna dysproporcja między dwoma pierwszymi meczami a tym trzecim – ocenił Skorża. Podwójna szansa na gości w dzisiejszym meczu oznaczona jest kursem 2.80.

Dziś w meczu z FK takiej rotacji raczej nie będzie. Nie zagrają jednak na pewno kontuzjowani Palus Arajuuri i Dawid Kownacki. Szczególnie w wypadku „Kownasia” jest to bolesne dla całego sztabu szkoleniowego, bowiem młody zawodnik wypadł z gry na kilka miesięcy!! Niepewny gry jest także Karol Linetty. Są jednak i dobre informacje. Do gry powraca Kasper Hamalainen, który z powodu lekkiego urazu nie grał z Pogonią, a także pauzują od kwietnia Węgier Gergo Lovrencsics. Obaj znajdą się dziś w kadrze meczowej Lecha. Bramka Fina wyceniana jest na 2.70.

Pokonanie FK Sarajewo ma być tylko pierwszym przystankiem Lecha w drodze do Europy. W klubie z Bułgarskiej nikt głośno nie mówi o Lidze Mistrzów, by daremnie nie pompować balonika nadziei. Wiadomo, że jest to jednak główny cel. Jeśli jego realizacja się nie uda, wówczas Lechici mają obowiązek zakwalifikować się do fazy grupowej Ligi Europy. W przypadku ogrania FK, kolejnym rywalem mistrzów Polski będzie szwajcarski FC Basel. Rywal z bardzo wysokiej półki i na pewno to ekipa z Bazylei będzie faworytem dwumeczu. Jeśli Lech przegra w III rundzie kwalifikacyjnej, wyląduje w eliminacjach Ligi Europy. To jednak rozważania na kolejne tygodnie. Dziś najważniejszy jest rewanż z mistrzem Bośni. Oby dla poznaniaków stanowił tylko dopełnienie formalności.