O półfinał Pucharu Polski!


Na Łazienkowską 3 przyjeżdża dziś Śląsk Wrocław. Czołowa ekipa T-Mobile Ekstraklasy zagra z Legią o półfinał krajowego pucharu. W pierwszym meczu na stadionie we Wrocławiu padł remis 1:1, który w kwestii awansu nie rozstrzyga niczego. To dziś czeka nas batalia o awans.

Legia Warszawa 1.77, remis 3.60, Śląsk Wrocław 4.40 – godz. 20.00
Legia i Śląsk rozpoczęły rywalizację ćwierćfinałową wcześniej niż wszystkie pozostałe pary, a to ze względy na występy Legii w Lidze Europy. W miniony wtorek i środę odbyły się w pierwsze mecze trzech par, a dziś Legia ze Śląskiem rozegrają ze sobą mecz rewanżowy, po którym poznamy pierwszego półfinalistę. Z pary Lech – Znicz na 99% awansują poznaniacy, którzy wygrali 5:1 w Pruszkowie. Rywalizacja Piasta z Podbeskidziem nie przechyliła się jeszcze wyraźnie w żadną ze stron, ale bliżej sukcesu są „Górale”, którzy na wyjeździe wygrali 2:1. Sensacją zakończyć się może dwumecz Błękitnych Stargard Szczeciński z Cracovią, bowiem we wczorajszym pierwszym meczu, to drugoligowcy cieszyli się ze zwycięstwa 2:0! Legia albo Śląsk w półfinale zagrają z Podbeskidziem lub Piastem. Awans Legii wyceniany jest na 1.35.

W pierwszym meczu Legia prowadziła 1:0 po golu Michała Żyro z 45 minuty. Później za dwie żółte kartki boisko opuścił Tomasz Hołota i wydawało się, że jest po sprawie. Tymczasem w ślady Hołoty poszedł Ivica Vrdoljak, a dwie minuty po tym zdarzeniu do remisu doprowadził Marco Paixao. Portugalczyk na straty spisać musiał praktycznie całą rundę jesienną, kiedy to leczył kontuzję. W rolę lidera pierwszej linii Śląska wcielał się wówczas jego brat – Flavio. Teraz to jednak Marco ma być etatowym snajperem wrocławskiej drużyny. Legia także straszy z przodu rodakiem Cristiano Ronaldo – mowa tu o Orlando Sa. Cała trójka Portugalczyków marzy o grze w kadrze narodowej, a przepustką do niej mają być sukcesu w Polsce. Jeśli to bracia Paixao awansują do półfinału, możemy trafić kurs 3.00.

 

Legia po odpadnięciu z Ligi Europy może już spokojnie skupić się na rozgrywkach krajowych, co nie zwiastuje niczego dobrego pozostałym ligowcom. Trener Berg zapewne skończy z wystawieniem w 100% rezerwowego składu na ligę czy Puchar Polski. Boleśnie o sile Legii w ostatni weekend przekonało się Podbeskidzie, które z Pepsi Areny wyjechało z trzybramkowym bagażem. Śląsk to jednak nieco inna półka i wydaje się, że podopieczni Tadeusza Pawłowskiego mogą napsuć mistrzom Polski sporo krwi. Podwójna szansa na gości oznaczona jest kursem 1.98.

Co ciekawe – w najbliższą niedzielę oba zespoły spotkają się ze sobą znowu – tym razem w rozgrywkach ligowych. Mecz odbędzie się we Wrocławiu i dla gospodarzy będzie okazją do zniwelowania straty. Legia ma w dorobku pięć punktów więcej, ale gdyby przegrała w niedzielę – różnica zmniejszy się do dwóch „oczek”, co po podziale punktów na koniec rundy zasadniczej oznaczać będzie praktycznie żadną zaliczkę. Do podziału rozgrywek na grupę mistrzowską i spadkową pozostało jeszcze ładnych parę kolejek, a nigdzie nie jest powiedziane, że wrocławianie zdołają pokonać Legię, która kadrowo na pewno wyprzedza całą resztę ekstraklasowej stawki. Jeśli gospodarze wygrają dzisiejszy mecz Pucharu Polski bez straty gola, możemy pomnożyć swój wkład o 3.00.

Bonus startowy 123 PLN.