Paris SG bez Zlatana ukąsi Barcę?


Szlagierem wtorkowych gier w Lidze Mistrzów jest bez wątpienia mecz na Parc des Princes. Gospodarze Paris SG podejmą FC Barcelonę, która w tym sezonie jeszcze nie straciła bramki! Dziś na pewno passy tej nie przełamie były gracz FCB, Zlatan Ibrahimović – Szwed nie zagra z powodu kontuzji.

Paris SG 4.00, remis 3.60, FC Barcelona 1.95 – godz. 20.45
Ibra-kadabra z urazem pięty zmaga się już od ponad dwóch tygodni, przez co opuścił m.in. dwa mecze w Ligue 1. – Próbowaliśmy, ale się nie udało. Testy medyczne przeprowadzone rano wykazały, że Zlatan jeszcze nie do końca jest gotowy do gry. Zresztą przygotowywałem się już od jakiegoś czasu na to, że będziemy musieli poradzić sobie bez niego – powiedział Laurent Blanc, szkoleniowiec gospodarzy. Pod nieobecność magicznego Szweda, ciężar zdobywania goli spadnie na Edinsona Cavaniego. Kurs na jego bramkę wynosi 3.05.

Paryżanie w lidze radzą sobie średnio. Z jednej strony nie przegrali jeszcze wprawdzie ani razu i są jedynym zespołem, który legitymuje się takim osiągnięciem. Z drugiej jednak strony aż pięć remisów w ośmiu spotkaniach to 10 straconych punktów. Paris SG jest w tej chwili 4. w tabeli, z pięcioma „oczkami” straty do liderującej Marsylii. OM to jedna z niespodzianek in plus, początku sezonu we Francji. W ostatni weekend paryżanie zremisowali 1:1 na wyjeździe z Tuluzą. Gola dla podopiecznych Blanca zdobył 21-letni Jean-Christophe Bahebeck. Jeśli także dziś wpisze się on na listę strzelców, trafimy kurs 4.80.

Barcelona jak na razie także przechodzi przez sezon suchą stopą, nie przegrywając meczów. Katalończycy stracili punkty tylko raz, remisując 0:0 z Malagą. W pierwszej kolejce Ligi Mistrzów „Blaugrana” pokonała 1:0 APOEL Nikozja, co uznane zostało za dość niski rezultat i małą niespodziankę. Wydaje się jednak, że trener Luis Enrique w pierwszej kolejności za cel postawił sobie zmianę oblicza drużyny. Do tej pory bolączka Barcy była dziurawa defensywa i niepewny bramkarz. Tymczasem jak na razie żaden zespół w bieżącej kampanii nie zdołał trafić do bramki Barcelony. Jeśli nie uda się to także gospodarzom dzisiejszego meczu w Parku Książąt, trafimy okazały kurs 2.67.

O ofensywę w Barcelonie wciąż dbają ci sami. Genialny Leo Messi coraz lepiej rozumie się z Neymarem i współpraca obu tych panów skutkuje wieloma bramkami, jak choćby ostatnio, kiedy to Barca 6:0 rozgromiła Granadę. Argentyńsko-brazylijski duet czeka na trzeciego południowoamerykańskiego asa – Luisa Suareza. Gdy ten wróci do gry po okresie zawieszenia za ugryzie na Mundialu Giorgio Chielliniego, atak „Blaugrany” będzie prezentował się nieziemsko. Czy zwycięskie dni powrócą do Katalonii? Sezon 2013/14 zakończony bez choćby jednego trofeum, mocno wstrząsnął kibicami na Camp Nou. Nic dziwnego, że z pracą pożegnał się „Tata” Martino. Enrique jest jak na razie u progu swojej kariery trenerskiej, ale fani nie ukrywają, że liczą iż pójdzie on w ślady Pepa Guardioli, obecnie pracującego już w Bayernie Monachium. Czy Barcelonę stać na wygrywanie trofeów seryjnie? Pierwszy z poważnych testów tego sezonu już dziś. Silne katarskimi pieniędzmi Paris SG nawet bez Zlatana, który z Barceloną żegnał się raczej ozięble, będzie groźnym rywalem. Podwójna szansa na gospodarzy wyceniana jest dziś na 1.89.