Paryski ekspres bez pary


Liga Mistrzów rozpoczyna swój kolejny sezon od kilku naprawdę mocnych uderzeń. Jednym z nich jest dzisiejsze konfrontacja na Parc des Princes, w której Paris SG podejmie Arsenal. To gospodarze są faworytem, choć trzeba przyznać, że początek sezonu w ich wykonaniu jest bardzo przeciętny. Paryski ekspres, który pewnie mknął przez ligowe rozgrywki w sezonie 2015/16, teraz wyraźnie potrzebuje pary…

Paris SG 2.02, remis 3.60, Arsenal 4.00 – godz. 20.45
Latem z Paryżem pożegnał się trener Laurent Blanc, którego zastąpił twórca sukcesów Sevilli – Unai Emery. Kibice w Paryżu nie w tej zmianie dopatrują się jednak przyczyny słabszego początku rozgrywek 2016/17. Częściej jako powód wymienia się odejście Zlatana Ibrahimovicia. Najlepszy snajper Paris SG w ostatnich sezonach nie zdecydował się na parafowanie nowej umowy – wybrał ofertę Manchesteru United i teraz pokazuje swój strzelecki kunszt w Premier League. Mający go zastąpić Jese, sprowadzony z Realu Madryt, to jak na razie raczej melodia przyszłości. Czy Edinson Cavani pociągnie ten wózek? Kurs na bramkę Urugwajczyka w dzisiejszym spotkaniu wynosi 2.38.

Początek był obiecujący. Paris SG w meczu o Superpuchar Francji rozgromiło Lyon aż 4:1. W dwóch pierwszych kolejkach udało się odnieść dwa zwycięstwa, w dodatku oba bez straty gola. Nic nie zapowiadało kłopotów. Tymczasem dwie kolejne kolejki w Ligue 1 to porażka z AS Monaco i ledwie remis 1:1 z St. Etienne. Kibice na Parc des Princes w ostatnich sezonach nie przyzwyczaili się do strat punktów w lidze, a już do dwóch kolejnych – tym bardziej. Gra podopiecznych Emery’ego na tym etapie sezonu po prostu nie klei się tak dobrze, jak miało to miejsce za Blanca. Dziś zechce to wykorzystać Arsenal, który jak nikt inny zna wartość zajęcia 1. miejsca w grupie Ligi Mistrzów. Kurs na remis lub gości? U nas to aż 1.86.

„Kanonierzy” w kolejnych sezonach Champions League kończą rozgrywki grupowe na 2. miejscu, przez co w 1/8 finału trafiają na jednego ze zwycięzców swojej grupy. Niemal rokrocznie (poza wyjątkiem w postaci Monaco) los nie jest łaskawy dla zespołu z Londynu i potęgi takie jak Bayern czy Barcelona eliminują zespół Wengera na etapie ostatniej szesnastki rozgrywek. Jeśli Wenger w swoim prawdopodobnie ostatnim sezonie w północnym Londynie chce poprawić ten rezultat, powinien zadbać o wygranie grupy. Nie ma do tego innej drogi, niż zapunktowanie w Paryżu. FC Basel i Ludogorec raczej nie będą taśmowo odbierać punktów paryskiemu i londyńskiemu faworytowi grupy.

Arsenal sezon rozpoczął zupełnie odwrotnie niż Paris SG. Najpierw dwie straty punktów – porażka 3:4 z Liverpoolem i bezbramkowy remis z Leicester, a następnie dwa zwycięstwa – z Watfordem i Southamptonem. Gra zespołu z The Emirates nie zazębia się jeszcze tak, jak mogliby sobie tego życzyć fani, ale progres w wynikach daje nadzieje, że dzisiejsza wyprawa do stolicy Francji nie będzie tylko wycieczką, a przy okazji podróżą sentymentalną dla Wengera. Menadżer Arsenalu to Francuz, a w dodatku jego dobra znajomość z włodarzami Paris SG skutkowała tym, że w ostatnich latach kilka razy otrzymywał on propozycje objęcia klubu z Parc des Princes. Jak sam wyjawił – za dobrze czuje się jednak w Londynie, by skorzystać z takiej oferty. Mecz po drugiej stronie kanału La Manche to zapewne także miła sposobność dla innych „Trójkolorowych” – Laurenta Koscielnego i Oliviera Giroud. Ten pierwszy w meczu z Southamptonem popisał się pięknym golem, a ten drugi był faulowany w polu karnym, dzięki czemu Arsenal mógł w ostatniej minucie meczu egzekwować rzut karny na wagę późniejszego zwycięstwa. Dziś Giroud jest faworytem do zdobycia gola dla Arsenalu – kurs 3.45.

W kadrach obu klubów są Polacy. Czy zobaczymy ich dziś na stadionie w Paryżu? Szanse na występ Krystiana Bielika w ekipie gości są niemal zerowe. Inaczej sprawy mają się z Grzegorzem Krychowiakiem. Polak początek sezonu przesiedział na ławce, ale wstał z niej w ostatnim ligowym meczu z St. Etienne. „Krycha” pojawił się na boisku w przerwie. Nie zaliczył jednak wybitnych 45 minut. Miał swój udział zarówno przy zdobytym przez paryżan golu, jak i niestety przy bramce straconej. Krychowiak musi mocno podnieść swoją formę, by regularnie występować w drugiej linii naszpikowanej gwiazdami ekipy Paris SG. Jeśli Polak zagra w dzisiejszym meczu, warto rozważyć obstawienie jego żółtej kartki – kurs 3.00.