Podróż sentymentalna Mourinho


W 2. kolejce Ligi Mistrzów kilka spotkań zapowiada się szczególnie ciekawie. Jednym z takich meczów będzie na pewno dzisiejsza rywalizacja na Estadio Dragao w Porto, gdzie miejscowe „Smoki” zmierzą się z Chelsea Londyn. Ten mecz to podróż sentymentalna dla Jose Mourinho.

FC Porto 2.35, remis 3.35, Chelsea 3.35 – godz. 20.45
Mourinho pracował w Porto najpierw jako asystent, a później wrócił do tego klubu, już w roli pierwszego trenera. Zbudował drużynę, która w 2004 roku zaszokowała całą Europę i wygrała Ligę Mistrzów, w finale 3:0 pokonując AS Monaco. To był sezon wielkich niespodzianek w Champions League, a Mourinho ze swoją drużyną stał się rozpoznawalnym menadżerem. Kolejne lata jego trenerskiej pracy to sukcesy w Chelsea, Interze i nieco mniej udany okres w Realu Madryt, ale niepozbawiony trofeów, których zdobywanie jest dla Mourinho ukoronowaniem pracy. Po sezonach we Włoszech i Hiszpanii „Mou” wrócił do Chelsea. W tym sezonie broni mistrzostwa Anglii.

Mecz zapowiadaliśmy też na stronie głównej

Broni z mizernym jak dotąd skutkiem. Chelsea jest jedną z niespodzianek in minus startu nowych rozgrywek w Premier League. Zespół ze Stamford Bridge nie może złapać odpowiedniego rytmu. Gdy już wydawało się, że pokonanie Arsenalu napędzi „The Blues”, przyszedł sobotni mecz z Newcastle, zaledwie zremisowany 2:2 i to dzięki szczęśliwemu odrobieniu dwubramkowej straty! W 1. kolejce Ligi Mistrzów londyńczycy wprawdzie gładko wygrali 4:0 z izraelskim Maccabi Tel Awiw, ale nie był to rywal z wysokiej półki. Dziś poprzeczka dla Chelsea idzie w górę i trudno powiedzieć, czy zespół gości sprosta zadaniu. Podwójna szansa na Porto (wygrana lub remis) to kurs 1.38.

Największy atut Chelsea w poprzednim sezonie i największy atut zespołów prowadzonych przez Mourinho to defensywa. W tym sezonie obrona londyńczyków jest jednak dziurawa jak szwajcarski ser. Portugalski menadżer stracił zaufanie do Johna Terry’ego i wydaje się, że partnerem Gary’ego Cahilla na stałe może zostać młody Francuz – Kurt Zouma. Sprawy nie ułatwiają dodatkowo perturbacje z Thibaut Cortouis. Belgijski bramkarz zaliczył już w tym sezonie pauzę z powodu czerwonej kartki, a teraz jest kontuzjowany. Zastępuje go Asmir Begović. Czyste konto Begovicia na Dragao to kurs aż 3.10!

Skorzystaj z oferty „Bezpieczne 90+”

Vis-a-vis Cortouis stanie zapewne Iker Casillas. Były legendarny bramkarz Realu Madryt, latem przeniósł się właśnie do Portugalii. Casillas doskonale zna się z Mourinho, który był jego trenerem w zespole „Królewskich”. Pod koniec przygody Portugalczyka z „Los Blancos” relacje między obydwoma panami były raczej letnie, a Mourinho rozglądał się za innym bramkarzem. Czy dziś Casillas udowodni byłemu trenerowi swoją wielką wartość? Zero po stronie strat w wykonaniu gospodarzy wyceniamy na 2.55.

W drugim meczu tej grupy Maccabi podejmie na własnym boisku Dynamo Kijów. Faworytem są wracający do Champions League Ukraińcy, którzy zapewne będą chcieli włączyć się do walki o wyjście z grupy. Faworytami pozostaje jednak portugalsko-angielski duet.

Wieczory z najlepszym europejskim futbolem - promocja