Pożegnalne trofeum van Gaala?


W sobotę o 18.30 na Wembley finał Pucharu Anglii. Manchester United jest faworytem meczu z Crystal Palace. Może to być pożegnalne spotkanie Louisa van Gaala w roli szkoleniowca „Czerwonych Diabłów”, a co za tym idzie – ostatni mecz w jego trenerskiej karierze, gdyż Holender zapowiedział, że po pracy na Old Trafford zamierza odejść na emeryturę. Czy odejdzie w glorii chwały po wygraniu najstarszych rozgrywek piłkarskich na świecie?

Crystal Palace 5.50, remis 3.60, Manchester City 1.77 – sobota 18.30
To tak czy inaczej będzie bardzo nieudany sezon dla Manchesteru United. Gdy rok temu udało się wrócić do Ligi Mistrzów, fani na Old Trafford sądzili, że będzie to wielki powrót klubu na szczyt. Nic bardziej mylnego. Przygoda z Champions League zakończyła się na fazie grupowej, a w dodatku zakończyła się na ponad rok. Wszystko przez kiepskie wyniki zespołu w lidze, które zaowocowały zajęciem zaledwie 5. miejsca. United mogli rzutem na taśmę przeskoczyć lokalnego rywala z Etihad Stadium, ale prowadząc 2:1 z West Hamem, przegrali ten mecz 2:3, niwelując swoje szanse prawie do zera.

#Unibetting – po raz ostatni w tym sezonie można wygrać bonusy!

Przed Manchesterem United zatem sezon 2016/17 w Lidze Europy. Pod czyją wodzą „Czerwone Diabły” będą próbowały znów odzyskać swój blask z czasów Sir Alexa Fergusona. Media nie ustają w spekulacjach, jednoznacznie skreślając szanse van Gaala na pozostanie w klubie. Wydaje się, że los Holendra został przesądzony przez przegraną batalię o TOP 4, a ewentualne sobotnie zwycięstwo w Pucharze Anglii będzie stanowić jedynie marne pocieszenie na odchodne. W kontekście pracy z United mówiło się już m.in. Jose Mourinho, Mauricio Pochettino i kilku innych postaciach. Jak na razie włodarze klubu nie zdradzają jednak żadnych szczegółów, więc spekulacje nie ustają. Sobotni finał na Wembley tylko podsyci ogień pod te dywagacje, niezależnie od rezultatu jakim skończy się to spotkanie.

Niewątpliwie nawet bardzo przeciętny sezon nie zmienia faktu, że faworytem pozostają „Czerwone Diabły”. Crystal Palace to drużyna, dla której sam awans do finału jest już sporym sukcesem, a ewentualne zwycięstwo i przepustka do europejskich pucharów 2016/17 byłoby już istnym szaleństwem. Podopieczni Alana Pardew doskonale rozpoczęli rozgrywki 2015/16, przed długi czas plasując się w ścisłej czołówce. Gdy jednak „zabrakło paliwa” zespół osłabł i miał gigantyczne problemy ze zdobywaniem punktów. Przez moment w oczy „Orłów” zajrzało nawet widmo spadku, ale nie było to spojrzenie zbyt długie i groźne. Crystal Palace ostatecznie zostało w Premier League na kolejny rok, a Pardew nadal uchodzi wśród fanów zespołu za cudotwórcę. Prawdziwy cud wykręciłby jednak pokonując United w finale FA Cup! Kurs na trofeum dla Crystal Palace wynosi 3.30.

Z historyczno-statystycznego punktu widzenia londyńczycy nie mają zbyt dużych szans. W ostatnich sześciu meczach przeciwko United nie wygrali ani razu (1 remis i 5 porażek). Jedyny gol Crystal Palace w tej sześciomeczowej serii to skutecznie wykonany przez Jasona Puncheona rzut wolny w maju zeszłego roku. Jedyny remis to z kolei sezon bieżący i bezbramkowy podział punktów na Selhurst Park. 0:0 w sobotnim finale? Kurs 7.00.

Crystal Palace i Manchester United zmierzyły się w finale Pucharu Anglii w 1990 roku. Pierwszy mecz nie przyniósł rozstrzygnięcia – padł w nim remis 3:3. Zgodnie z ówczesnymi zasadami zarządzono więc powtórkę, kilka dni później, znów na Wembley. United wygrali 1:0 i było to pierwsze trofeum Sir Alexa Fergusona z zespołem „Czerwonych Diabłów”. Później rozpoczęła się jego piękna, ponad 20-letnia epoka sukcesów. Zakończyła się niedawno, a United wciąż nie potrafią od tego momentu wyjść z kryzysu i… zdobyć trofeum. Teraz van Gaal, prawdopodobnie żegnając się z klubem, może spiąć klamrą te 26 lat w historii klubu, od jednego Pucharu po finale z Crystal Palace, do kolejnego. Być może znów będzie to zaczątek czegoś wielkiego.