Pucharowy ból głowy


W środowe popołudnie polscy kibice piłkarscy musieli przełknąć gorzką pigułkę – Astana okazała się lepsza od Legii i przed rewanżem w Warszawie szanse na awans mistrzów Polski do IV rundy eliminacji Ligi Mistrzów nie są zbyt duże. Czwartek to dzień Ligi Europy – w jej eliminacjach na placu boju pozostał Lech Poznań, który zagra dziś na wyjeździe z holenderskim Utrechtem. Z kolei zdobywca Pucharu Polski, Arka Gdynia, na tym etapie rozgrywek rozpoczyna dopiero swój udział – gdynianie zagrają u siebie z duńskim FC Midtjylland.

FC Utrecht 2.05, remis 3.20, Lech Poznań 3.60 – godz. 19:00
Mecz w Holandii rozpocznie się o 19:00, zatem godzinę wcześniej niż spotkanie w Gdyni. Poznaniacy prezentują póki co zadziwiająco nierówną formę. W Ekstraklasie zremisowali 0:0 z Sandecją i ulegli 0:1 Wiśle Płock. W eliminacjach Ligi Europy przebrnęli wprawdzie przez dwie pierwsze rundy kwalifikacyjne, jednak o ile macedoński FK Pelister nie sprawił Lechitom problemu, o tyle ogranie norweskiego FK Haugesund okazało się bardzo trudne. Rywale prowadzili w pierwszym meczu już 3:0, ale ostatecznie skończyło się 3:2. W rewanżu w Poznaniu Lech wygrał 2:0 i uzyskał upragniony awans. Czy znów wyjazdowy mecz Lecha przyniesienie wysyp goli, tak jak w wypadku spotkania z Haugesund? Over 2,5 po kursie 2.20.

Zajęcie przez Utrecht 4. miejsca w holenderskiej Eredivisie było uznane za sporą niespodziankę. W poprzednich latach zespół ten rzadko reprezentował swój kraj na arenie międzynarodowej, a gdy już to robił, to skompromitował się w dwumeczu z Differdange z Luksemburga. Notabene w poprzedniej rundzie eliminacji Ligi Europy Holendrzy mocno namęczyli się z maltańską FC Valettą. W pierwszym meczu było 0:0, ale rewanż w Utrechcie skończył się wynikiem 3:1. W losowaniu rozstawiony był Lech, ale szanse przed dwumeczem należy szacować na bardzo wyrównane.

Problemem Nenada Bjelicy jest całkowicie odmieniona w stosunku do zeszłego sezonu kadra. Sporo ubytków i jeszcze więcej nowych twarzy – szkoleniowiec nie ukrywa, że zgranie wszystkich elementów wymaga czasu. Jeśli Lech marzy jednak o awansie do Ligi Europy, czasu i miejsca na wpadki już nie ma. Drugi tak słaby mecz, jak ten wyjazdowy z Haugesund, po prostu przytrafić się nie może. Plusem jest to, że Utrecht nie rozpoczął jeszcze ligowego sezonu i ma za sobą jedynie dwie potyczki z Valettą. Czy zaowocuje to wyższą formą „Kolejorza” i korzystnym rezultatem? Remis lub wygrana gości – kurs 1.72.

 

Arka Gdynia 4.75, remis 3.60, FC Midtjylland 1.75 – godz. 20:00

Arka wraca do europejskich rozgrywek po 38 latach, by zagrać z klubem, który powstał… 18 lat temu! Zeszły sezon był dla klubu z Pomorza całkowicie szalony. Z jednej strony zwycięstwo w Pucharze Polski i kwalifikacja do pucharów, a z drugiej desperacka walka o utrzymanie w lidze, zakończona happy endem dopiero w ostatniej kolejce. Utrzymanie Arki wzbudziło zresztą mnóstwo kontrowersji – tak przez bramkę Rafała Siemaszki w mecz z Ruchem Chorzów (strzeloną ręką), jak i przez postawę Zagłębia Lubin w spotkaniu ostatniej serii gier. W międzyczasie w Gdyni zmienił się także trener – Leszek Ojrzyński zastąpił Grzegorza Nicińskiego. Notabene początek kampanii 2017/18 także jest bardzo gorący – Arka po rzutach karnych wygrała mecz o Superpuchar Polski z Legią, a w lidze zaczęła od zdobycia 4 punktów w dwóch kolejkach, w obu nie tracąc gola. Teoretycznie nastroje przed dzisiejszym meczem powinny być optymistyczne. Kurs na to, że i dziś Arka nie straci bramki wynosi aż 5.30.

Sukces w meczu z Midtjylland będzie jednak sensacją. Arka nie ma żadnego doświadczenia na arenie międzynarodowej i dysponuje składem, który nawet na rywalach z Ekstraklasy nie robi żadnego wrażenia. Duńczycy to zaś doświadczony, zaprawiony w bojach europejskich rywal. Dwa sezony temu z zespołem z Jutlandii rywalizowała Legia – oba mecze grupowe Ligi Europy kończyły się wynikami 1:0 dla gospodarzy. Dziś za wygraną Arki 1:0 płacimy kursem 14.00.

O sile duńskiego rywala najlepiej niech świadczy fakt, że w jego składzie możemy dostrzec nazwisko Rafaela van der Vaarta, byłego piłkarza choćby Realu Madryt. Holendra w Gdyni jednak nie zobaczymy. Jest daleko od dobrej formy, pozwalającej mu znaleźć się w meczowej kadrze na spotkanie z Arką, a dużo mocniej niż jego nazwisko na korzyść Midtjylland przemawiają wyniki w dwóch pierwszych rundach kwalifikacyjnych, gdzie podopieczni Jessa Thorupa przejechali się mocno po Derry City (w dwumeczu 10:2) i węgierskim Ferencvarosu (w dwumeczu 7:3). Wprawdzie sezon ligowy dzisiejszy rywal Arki rozpoczął od porażki 0:4 z Broendby, to już tydzień później przyszło zwycięstwo 2:0 z Silkeborgiem. Wygląda na to, że Midtjylland nie ma problemu ze strzelaniem goli, ale także sporo traci. Bramkowy over 3,5 wydaje się ciekawą opcją. Kurs 3.15.