Real rusza po KMŚ


Od kilku dni trwają już Klubowe Mistrzostwa Świata. Dopiero dziś do gry wkracza jednak główny faworyt – Real Madryt. „Królewscy” w półfinale spotkają się z meksykańskim Cruz Azul. Trudno przewidywać by „Los Blancos” mogli mieć kłopoty w tym spotkaniu.

Cruz Azul 26.00, remis 9.00, Real Madryt 1.09 – godz. 20.30
Meksykanie wygrali Ligę Mistrzów CONCACAF i stąd znaleźli się w Maroko. W ćwierćfinale rzutem na taśmę, po dogrywce, uporali się z australijskim Western Sydney Wanderers – zespołem, który powstał dopiero kilka lat temu! To nie najlepsze świadectwo dla Cruz Azul przed pojedynkiem z najlepszą drużyną Europy ubiegłego sezonu. Wygrana Realu różnicą co najmniej dwóch bramek oznaczona jest kursem 1.23.

Podopieczni Carlo Ancelottiego śrubują swój znakomity rekord zwycięstw z rzędu. Obecnie jest to już 20 meczów! Dziś zapewne doczekają się więc „oczka”, a niewiele wskazuje na to, żeby na horyzoncie miał pojawić się poważny rywal. W drugim półfinale zwycięzca Copa Libertadores San Lorenzo podejmie jutro półamatorskie FC Auckland City. Zapewne w finale zagra więc Real i San Lorenzo. Czy jednak Argentyńczycy będą w stanie zagrozić rozpędzonej maszynce do wygrywania z Hiszpanii? Wygrana San Lorenzo w KMŚ to kurs aż 7.00.

Real dopiero po raz drugi startuje w turnieju o tytuł najlepszej klubowej drużyny na świecie. Wcześniej „Królewscy” grali w tej imprezie w jej pierwszej edycji, w 2000 roku i skończyli turniej na 4. miejscu. Warto jednak nadmienić, że wówczas Klubowe Mistrzostwa Świata odbywały się w nieco innym kształcie. Obecnie zwycięzcy klubowych rozgrywek z Europy i Ameryki Południowej rozpoczynają rywalizację dopiero od półfinałów. Warto przypomnieć, że Real w sezonie 2014/15 sięgnął już po Superpuchar Europy, ale nie zdołał wygrać tego samego trofeum w Hiszpanii, uznając wyższość lokalnego rywala – Atletico. Teraz więc ludzie Ancelottiego walczą o drugi skalp sezonu. Kurs na ich końcowy sukces wynosi 1.17.

Włoski trener Realu może pozwolić sobie w dzisiejszym meczu z Cruz Azul na sporą rotację. Wątpliwe by „Królewscy” zagrali z Meksykanami w najsilniejszym zestawieniu. Być może odpoczynek dostanie nawet Cristiano Ronaldo, który strzela bramki jak na zawołanie, mecz za meczem. Jeśli jednak Portugalczyk będzie chciał grać i „podkręcać” swoje liczniki, wówczas kurs na to, że jako pierwszy zdobędzie gola w meczu z Cruz Azul wynosi 2.95.

Kalendarz adwentowy Unibetu