"Stara Dama" jako "Kopciuszek"


Przed losowaniem półfinałowych par Ligi Mistrzów, wszyscy potentaci chcieli wpaść na Juventus, uznawany za „Kopciuszka” w tej stawce. Szczęście uśmiechnęło się do Realu Madryt, ale czy przypadkiem przekorny los nie wbił w ten sposób „Królewskim” noża w plecy aż po samą rękojeść?

Juventus Turyn 2.95, remis 3.20, Real Madryt 2.55 – godz. 20.45
Gospodarze w rozgrywkach ligowych mają już spokój, bowiem zapewnili sobie czwarte z rzędu mistrzostwo. W sobotę „Stara Dama” po golu Arturo Vidala 1:0 pokonała Sampdorię i już z całą pewnością nikt nie dogoni jej w wyścigu o „Scudetto”, co zresztą było oczywiste od wielu tygodni. Gdyby dziś Juventus powtórzył wynik z soboty i wygrał 1:0, trafimy kurs 8.00.

Massimiliano Allegri i jego ludzie mogą skupić się już na Lidze Mistrzów. Co ciekawe – jeśli Juve przejdzie Real Madryt i zamelduje się w berlińskim finale rozgrywek, wówczas przełożony zostanie mecz o finał Pucharu Włoch, który przez włoską federacją został zaplanowany na dokładnie ten sam termin – 6 czerwca. Tam rywalem Juventusu będzie Lazio Rzym.

Promocja „Poleć przyjaciela”

Juventus otrzymał łatkę najsłabszej ekipy w stawce półfinalistów, głównie dlatego, że w ostatnich latach nigdy nie brylował w europejskich rozgrywkach, pomimo wyraźnej dominacji w Serie A. Ostatni raz w tej fazie Champions League „Stara Dama” grała w 2003 roku. Dla Realu półfinał to standard. Ten szczebel rywalizacji „Królewscy” osiągnęli po raz piąty z rzędu. Czy podopieczni Carlo Ancelottiego będą pierwszym w historii zespołem, który obroni trofeum Ligi Mistrzów? Do tego jeszcze droga daleka, zwłaszcza biorąc pod uwagę siłę drużyn w drugiej rywalizującej parze.

Allegri i jego „Bianconerri” mają jeden, ale bardzo konkretny problem przed dzisiejszym meczem. Tym problemem jest oczywiście kontuzja Paula Pogby. Młody środkowy pomocnik to łakomy kąsek dla wszystkich czołowych klubów Europy. Czy w lecie Juventusowi uda się utrzymać swojego asa? To wątpliwe. Pewne jest z kolei to, że Pogby dziś na boisku w Turynie nie zobaczymy i będzie to gigantyczne osłabienie gospodarzy. – Nie skupiamy się na jednym zawodniku, bo w Juventusie świetnych piłkarzy jest mnóstwo – mówi Carlo Ancelotti, odnosząc się także do osoby Alvaro Moraty. Przed sezonem zawodnik ten trafił z Realu właśnie do Juventusu i z miejsca stał się istotnym elementem turyńskiej układanki. Jeśli dziś to nie Tevez, a właśnie Morata skarci byłych kolegów, wówczas możemy zgarnąć kurs 3.55.

Wyrwę w środku pola ma także Real. Z gry wykluczony jest Luka Modrić, a to ogromne osłabienie jakości „Los Blancos”. Ostatnio w roli defensywnego pomocnika zastępował go… Sergio Ramos. Całkiem prawdopodobne, że także dziś Ancelotti zdecyduje się na taki właśnie wariant. Środek obrony tworzyć będą wówczas Pepe i Raphael Varane. Kolejne osłabienie gości to kontuzja Karima Benzemy. Wydaje się jednak, że nawet mimo tego w składzie zabraknie miejsca dla Javiera Hernandeza – bohatera rewanżowego ćwierćfinału z Atletico. „Chicharito” zdobył wówczas gola na wagę awansu, ale do zdrowia powrócił już Gareth Bale i pewnie to on zajmie miejsce u boku Ronaldo i Jamesa Rodrigueza w przedniej linii Realu.

W miniony weekend Real w La Liga rywalizował z Sevillą. Po emocjonującym meczu „Królewscy” wygrali 3:2, a hat-tricka ustrzelił niezawodny Cristiano Ronaldo, który powiększył swoją przewagę nad Leo Messim w klasyfikacji strzelców do dwóch goli. Obaj panowie o koronę dla najlepszego snajpera rywalizują także w Champions League, gdzie mają na koncie po 8 bramek, o jedną mniej niż Luis Adriano z Szachtara Donieck. Gdyby dziś CR7 zadziwił Europę i także ustrzelił hat-tricka, możemy cieszyć się z pomnożenia wkładu o bagatela 34.00!

Promocja „Bezpieczne 90+”

Historia konfrontacji Realu z Juve w Lidze Mistrzów jest korzystniejsza dla zespołu „Starej Damy”, choć ten najważniejszy mecz w 1998 roku wygrali „Królewscy”. Wówczas w finale pokonali oni Włochów 1:0, a gola na wagę zwycięstwa zdobył Predrag Mijatović. Ostatnio oba zespoły mierzyły się w fazie grupowej w 2013 roku. Real wygrał u siebie 2:1, a w Turynie zremisował 2:2. „Bianconerri” nie wyszli z grupy, gdzie ustąpili nie tylko Realowi, ale także Galatasaray. Remis 2:2 dziś wyceniany jest na 17.00.

Co istotne przed rewanżem – aż sześciu piłkarzy Juventusu zagrożonych jest pauzą na Santiago Bernabeu, w przypadku napomnienia żółtą kartką dziś. W Realu ten problem ma czterech zawodników. Inny istotny czynnik wpływający na dwumecz to sytuacja w lidze. Juventus może już zupełnie spokojnie kontynuować grę w Serie A składem rezerwowym i zapewne tak się stanie w najbliższym meczu. Real w sobotę przeciwko Valencii takie komfortu mieć nie będzie i na pewno zagra podstawową jedenastką, by wciąż liczyć się w walce o mistrzostwo kraju. Które składowe okażą sie naprawdę ważne dla losów rywalizacji? Czy potencjał Realu wystarczy na pokonanie teoretycznie słabszego Juventusu? Dziś z wielką przyjemnością nie obejrzymy prezydenckiej debaty, by oglądać pierwszy półfinał tegorocznej Ligi Mistrzów.