Starzy znajomi i nie tylko


Poniedziałkowe losowania 1/8 finału Ligi Mistrzów i 1/16 finału Ligi Europy przyniosły całkiem sporo bardzo interesujących par. Na pierwszy plan wysuwają się starcia starych znajomych, zespołów, które w ostatnich latach rywalizują ze sobą w Champions League bardzo często. Bayern zagra bowiem z Arsenalem, Paris SG z Barceloną. Ciekawie powinno być także w konfrontacjach Realu z Napoli. W Lidze Europy najważniejszym dla nas dwumeczem będzie ten Legii Warszawa z Ajaksem Amsterdam. To także powtórka, bowiem oba kluby mierzyły się dwa lata temu.

1/8 finału Ligi Mistrzów – sprawdź pary i kursy
Po losowaniu Ligi Mistrzów najwięcej mówi się o Arsenalu Londyn i pechu tej drużyny. Gdy po kilku latach posuchy udało się wreszcie wygrać grupę i zapewnić sobie grę w rewanżu 1/8 finału u siebie, los znów nie był łaskawy i rywalem „Kanonierów” będzie Bayern Monachium. W ostatnich latach zespoły te rywalizowały ze sobą na tym etapie już dwukrotnie i choć londyńczycy stawiali dzielny opór, końcowy sukces należał do Bawarczyków. Czy gdy role się odwróciły i to Arsenal przystępuje do dwumeczu w roli zwycięzcy grupy, zmieni to finalne rozstrzygnięcie rywalizacji? Przed Anglikami niezwykle trudne zadanie. Bayern na przestrzeni ostatnich sezonach stał się praktycznie rezydentem co najmniej półfinałów Ligi Mistrzów. Arsenal regularnie odpada właśnie w 1/8 finału i trudno oprzeć się wrażeniu, że przed przeznaczeniem znów nie ucieknie. Awans Bayernu wyceniamy na 1.30.

Druga szlagierowa para to Paris SG – FC Barcelona. Te zespoły w ostatnich latach także mierzyły się ze sobą dwukrotnie. Paryżanie za każdym razem okazywali się słabsi od zespołu z Katalonii. Gdyby do dwumeczu miało dojść już teraz, mało kto wierzyłby, że rozstrzygnięcie tym razem może być inne. Paris SG jest dalekie od dobrej formy, co widać najlepiej po ostatnich wynikach. Najlepszy dowód na to, to fakt, że zespół Unaia Emery’ego nie jest liderem tabeli w rozgrywkach ligowych. Wprawdzie Barcelona także ogląda plecy Realu Madryt, ale trudno porównywać poziom obu lig. Paris SG musi przebudzić się z letargu i grać na znacznie wyższym poziomie, by móc sprawić realne problemy jednemu z faworytów Ligi Mistrzów. W przeciwnym razie tercet MSN znów upoluje paryską defensywę. Awans mistrzów Hiszpanii oznaczony jest takim samym kursem jak sukces Bayernu w dwumeczu z Arsenalem – 1.30.

Wiemy już z kim zmierzą się Robert Lewandowski i Grzegorz Krychowiak. Co czeka pozostałych Polaków? Bardzo ciekawie powinno być w meczach Napoli (Arkadiusz Milik i Piotr Zieliński) z Realem Madryt. Milik ostro pracuje na zabiegach rehabilitacyjnych by być gotowym na lutowe i marcowe konfrontacje z „Królewskimi”. Mecz będzie miał szczególny charakter dla Jose Callejona, wychowanka Realu, który od 2013 roku reprezentuje z powodzeniem barwy klubu z Serie A.

Borussia Łukasza Piszczka zmierzy się z Benfiką Lizbona i jest wyraźnym faworytem tego dwumeczu. Dortmundczycy po raz kolejny pojadą do stolicy Portugalii, bo przecież w fazie grupowej grali ze Sportingiem Lizbona. Kamil Glik i jego Monaco staną naprzeciw Manchesterowi City. Patrząc na bieżącą formę obu zespołów, nie można być pewnym, że to będzie łatwa przeprawa dla „Obywateli”. Leicester Bartosza Kapustki i Marcina Wasilewskiego zagra z Sevillą. Pozostałe pary to rywalizacje Juventusu z FC Porto i Bayeru Leverkusen z Atletico Madryt.

1/16 finału Ligi Europy – sprawdź pary i kursy
Dzięki domowemu zwycięstwu nad Sportingiem Lizbona, awans do 1/16 finału Ligi Europy uzyskała Legia Warszawa. W ten sposób polscy kibice będą mogli emocjonować się czymś więcej niż tylko meczami największych europejskich firm w Champions League. Czwartkowe wieczory znów będą dla nas ciekawe. Czy będą to tylko dwa wieczory? Oby nie! Legia Warszawa zagra z Ajaksem Amsterdam i choć oczywiście nie jest faworytem tej pary, to są poważne przesłanki pozwalające wierzyć w niespodziankę.

Legia grała z Ajaksem na tym samym etapie Ligi Europy w sezonie 2014/15. W obu meczach Holendrzy okazali się wyraźnie lepsi od mistrzów Polski, wygrywając 1:0 i 3:0. Na kilka tygodni przed tamtym dwumeczem Legię opuścił Miroslav Radović, który wybrał ofertę z ligi chińskiej. Historia zatacza jednak koło i wygląda na to, że tym razem „Rado” zagra z Ajaksem. Zatrzymanie w składzie największych gwiazd będzie zresztą dla Legii jednym z ważniejszych zadań zimowego okienka transferowego. Wprawdzie mówi się otwarcie o odejściu Nemanji Nikolicia, to jednak dużo ważniejszą postacią jest obecnie Vadis Odjidja-Ofoe czy choćby Michał Pazdan. Być może Jacek Magiera pokusi się także o sprowadzenie jakiegoś zawodnika, który mógłby pomóc w meczach z Ajaksem.

Nie sposób nie odnieść wrażenia, że Ajax sprzed dwóch lat, jeszcze z Arkadiuszem Milikiem w składzie, był zespołem znacznie silniejszym personalnie. Z drugiej strony wydaje się, że obecna Legia jest mocniejsza, co potwierdziła zresztą coraz to lepszą grą w meczach Ligi Mistrzów, pieczętując to awansem (czy raczej przejściem) do Ligi Europy. Pomimo umiarkowanego optymizmu, na awansie Legii można sporo zarobić – kurs 2.80.

Co ciekawsze pary 1/16 finału Ligi Europy? Villareal - Roma, Borussia M. - Fiorentina, Anderlecht - Zenit czy choćby Manchester United - St. Etienne.