Stawka rośnie – Legia gra z AS Trenczyn


Po wyeliminowaniu z batalii o Champions League mistrzów Bośni i Hercegowiny, piłkarze Legii Warszawa muszą stawić czoła najlepszej drużynie ligi słowackiej w sezonie 2015/16 – AS Trenczyn. Na stadionie w Żylinie dojdzie dziś do pierwszej konfrontacji tego dwumeczu. Stawką jest oczywiście awans do ostatniej rundy kwalifikacyjnej, a przy okazji w razie niepowodzenia w tejże rundzie – zagwarantowanie sobie minimum w postaci fazy grupowej Ligi Europy.

AS Trenczyn 2.45, remis 3.25, Legia Warszawa 2.90 – godz. 20.30
Stadion w Trenczynie nie spełnia wymogów gry w europejskich pucharach, w związku z czym aktualni mistrzowie Słowacji muszą rozgrywać swoje domowe mecze na obiekcie w Żylinie. W sumie nic zatem dziwnego, że w poprzedniej rundzie kwalifikacyjnej własny teren nie był ich atutem. Dla Legii to dobra wiadomość – wypracowanie zaliczki w postaci zwycięstwa lub choćby bramkowego remisu byłoby doskonałym kapitałem na mecz rewanżowy. W rywalizacji ze Zrinjskim Mostar podopieczni Besnika Hasiego na wyjeździe zremisowali 1:1, by u siebie wygrać 2:0. Remis w dzisiejszym spotkaniu wyceniony jest na 3.25.

Inna sprawa, że stadion w Żylinie pokryty jest sztuczną nawierzchnią, co dla polskiego klubu stanowi nowość – żaden klub w Lotto Ekstraklasie nie gra na takim podłożu. Piłkarze Legii odbyli jednak wczoraj jednostkę treningową na płycie głównej, dzięki czemu zapoznali się z charakterystyką sztucznej trawy.

Wróćmy jednak do występów w poprzedniej rundzie eliminacyjnej, w której zarówno Legia, jak i Trenczyn, rozpoczynały swój marsz w kierunku Champions League. Dwumecz Słowaków z mistrzami Słowenii, Olimpią Lublana, był zupełnie szalony. Na Słowenii goście sensacyjnie zdołali wyjść w pierwszej połowie na prowadzenie 4:0 (sic), by ostatecznie wygrać ledwie 4:3. Przed rewanżem w Żylinie wydawało się, że jest to wystarczająca zaliczka. Gdy AS Trenczyn znów szybko objął prowadzenie, tym razem 2:0, można było sądzić, że jest po zawodach. Tymczasem znów Olimpia zdołała odpowiedzieć trzema trafieniami, doprowadzając do remisu w dwumeczu. Taki wynik wciąż jednak premiował awansem Słowaków, a to dzięki większej liczbie bramek strzelonych na wyjeździe. Mimo starań Olimpia nie zdołała zdobyć bramki na wagę awansu i po obfitym w gole dwumeczu, w kolejnej rundzie zameldował się AS Trenczyn. Takie wyniki dzisiejszych rywali Legii wskazują jednak wyraźnie na dużą dysproporcje w siłach linii ofensywnej i defensywnej zespołu. Czy zapowiada się kolejna kanonada z udziałem Słowaków? Bramkowy over 3,5 oznaczony jest kursem 3.70.

Zarówno dzisiejsi gospodarze, jak i mistrzowie Polski, nie mogą mówić o bardzo udanym starcie sezonu. Awans do III rundy eliminacji Ligi Mistrzów nie bez kłopotów, a do tego średnio udany start w rozgrywki ligowe. AS Trenczyn zaliczył porażkę 1:2 i zwycięstwo 3:0, a Legia dwukrotnie remisowała swoje mecze – 1:1 z Jagiellonią Białystok i 0:0 ze Śląskiem Wrocław. Do tego dorzucić trzeba porażkę 1:4 w meczu o Superpuchar Polski z poznańskim Lechem. O hurraoptymizmie nie ma mowy – ciężko o jakiekolwiek pozytywne myśli, bowiem kadra zespołu Legii jest w permanentnej budowie, a w takich warunkach ciężko myśleć o sukcesie.

Przypomnijmy, że z Legią pożegnało się już trzech istotnych zawodników – Ariel Borysiuk, Artur Jędrzejczyk i Ondrej Duda. W dodatku kontuzjowani są Guilherme, który na starcie sezonu imponował wysoką formą i Adam Hlousek – bezdyskusyjny nr 1 na pozycji lewego obrońcy. Trenera Hasiego czeka więc niemały ból głowy. Na całe szczęście nic ze swej strzeleckiej formy nie stracił Nemanja Nikolić. Węgierski król strzelców Ekstraklasy niemal w pojedynkę „załatwił” Zrinjskiego i teraz ma być także najważniejszym pistoletem Legii w starciach z AS Trenczyn.

Rywalizacja mistrzów Słowacji ze stołeczną Legią zapowiada się na bardzo wyrównaną, a stawka, która jej towarzyszy na pewno doda pikanterii. Wygrany z pary stanie za kilka tygodni przed szansą na awans do bram piłkarskiego raju – do tego potrzebne będzie przejście jeszcze jednej przeszkody. W przypadku powinięcia się nogi na ostatniej prostej, nagrodą pocieszenia będzie Liga Europy. Przegrany w III rundzie eliminacji Ligi Mistrzów o fazę grupową Ligi Europy będzie musiał stoczyć jeszcze dodatkowy dwumecz. Obyśmy mieli więc okazję do oklaskiwania bramek polskiego klubu na stadionie w Żylinie. Over 1,5 bramki warszawskiej Legii? Kurs 2.75.