Straty do odrobienia w Danii


Zagłębie Lubin to zdecydowanie oczarowanie początkowej fazy sezonu 2016/17 w polskiej piłce. Trzy zwycięstwa w lidze bez straty gola i już dwie przebrnięte rundy eliminacyjne w Lidze Europy. By na tym piękna przygoda „Miedziowych” z pucharami się nie zakończyła, w czwartek potrzeba zwycięstwa i odrobienia strat z pierwszego meczu z SønderjyskE. Duńczycy wygrali w Lubinie 2:1.

SønderjyskE 2.30, remis 3.30, Zagłębie Lubin 3.00 – godz. 19.15
By zrealizować marzenia o awansie do ostatniej rundy eliminacji Europa League trzeba wygrać dwoma bramkami lub jednym trafieniem, ale 3:2 lub 4:3 lub 5:4 itd. Zwycięstwo 2:1 daje dogrywkę, zwycięstwo 1:0 nie daje dokładnie nic… Sytuacja nie jest więc zbyt wesoła, zwłaszcza jeśli lubinianie znów będą tak nieskuteczni jak w pierwszym spotkaniu. Gdyby wówczas Filip Starzyński wykorzystał rzut karny, a jego koledzy m.in. kilka jego znakomitych podań, to dziś szanse Zagłębia byłyby znacznie bardziej okazałe.

Lubinianie już w pierwszej połowie stracili dwa gole, choć w początkowej fazie meczu przeważali. Dopiero w samej końcówce tej odsłony udało im się odpowiedzieć ogniem i doprowadzić do stanu 1:2. Cała druga połowa meczu to duża przewaga podopiecznych Piotra Stokowca, która niestety nie poskutkowała choćby jednym trafieniem. Najbliżej był wspomniany Starzyński, który niedawno podpisał kontrakt z Zagłębiem. Ten ofensywny pomocnik to duża nadzieja na rewanż w Danii. W ostatnim ligowym meczu popularny „Figo” pokazał dlaczego uznawany jest za najlepszą „dziesiątkę” w Ekstraklasie. Zaliczył świetną asystę do Krzysztofa Janusa, a potem jeszcze lepszą bramkę, po której fanom na stadionie w Lubinie nie pozostało nic innego, jak wstać i bić brawo. Zagłębie pokonało wicelidera z Niecieczy i umocniło się na pierwszym miejscu w Lotto Ekstraklasie. Wynik 2:0 w czwartek dałby upragniony awans. Kurs na takie rozstrzygnięcie to 15.00.

Zagłębie w Danii musi przede wszystkim unikać błędów w obronie, których nie uniknęło przed własną publicznością. Aż dziw bierze, że monolit, który na krajowym podwórku na razie nie zaznał smaku straconego gola, w meczu z duńskim przeciętniakiem popełniał tak proste błędy. O tym, że SønderjyskE jest jak najbardziej w zasięgu Zagłębia najdobitniej świadczą wyniki wicemistrzów Danii w lidze – po trzech meczach ekipa ta ma na koncie jeden remis i dwie porażki i snuje się w ligowym ogonie! To oczywiście zbyt mała „próbka”, by już spisywać zespół z Południowej Jutlandii na straty, ale wyraźnie widać, że forma SønderjyskE na starcie rozgrywek nie jest najwyższa. Tym bardziej trzeba to wykorzystać, zaczynając od rzetelnej pracy w defensywie. Kurs na czyste konto lubinian po stronie strat wynosi 3.55!

Czwartkowy mecz będzie pożegnalnym spotkaniem Macieja Dąbrowskiego w Zagłębiu. W piątek stoper „Miedziowych” podpisze kontrakt z warszawską Legią, a że od blisko roku jest on opoką linii defensywnej Zagłębia, to będzie to na pewno poważne osłabienie zespołu. Zanim jednak do tego dojdzie, Dąbrowski może pokazać swoje najlepsze przymioty, którymi zapracował sobie na transfer do mistrzów Polski. Od jego postawy zależy bardzo wiele, stąd między innymi postawa sterników klubu, którzy zgodzili się na transfer Dąbrowskiego, ale dopiero po zakończeniu dwumeczu z SønderjyskE.