Superpuchar Europy: Iberiada 2014


Dziś starcie o Superpuchar Europy. Zwycięzca Ligi Mistrzów podejmuje triumfatora Ligi Europy. Real Madryt gra z Sevillą. Znów na tapecie mamy dwie hiszpańskie ekipy. Kto zgarnie to prestiżowe trofeum?

Real Madryt 1.40, remis 4.90, FC Sevilla 7.50 – godz. 20.45
W historii meczów o Superpuchar Europy już nie raz zdarzało się, że górą była drużyna, która „bilet” do tego meczu uzyskała w teoretycznie słabszych rozgrywkach (PZP, PUEFA, czy obecnie LE). Rok temu niewiele brakowało, a wygrałaby londyńska Chelsea, ale Bayern rzutem na taśmę odrobił straty i w konkursie rzutów karnych był górą. Także Sevilla ma na swoim koncie wygraną w meczu o Superpuchar. Wtedy też był do wewnątrzhiszpański mecz – w 2006 roku Los Rojiblancos pokonali 3:0 FC Barcelonę, co było dużej skali niespodzianką. Jeśli Sevilla wygra trofeum także dziś, trafimy kurs 4.50.

Zespół Unaia Emery’ego w lecie musiał przełknąć gorzką pigułkę, jaką było odejście do FC Barcelony Ivana Rakiticia. Chorwacki playmaker stanowił o sile ofensywnej zespołu. Co ciekawe – po stronie zysków Sevilla zapisuje sobie przede wszystkich Polaka, Grzegorza Krychowiaka, który przyszedł do 5. drużyny La Liga z francuskiego Reims za 5,5 mln euro. Dziś Krychowiak zostanie wrzucony od razu na bardzo głęboką wodę. Nazwiska zawodników Realu to wyłącznie światowy TOP i to właśnie ich dziś będzie powstrzymywał reprezentant biało-czerwonych, a nie jak dotychczas przeciętnych piłkarzy z Ligue 1.

 

Sevilla Ligę Europy wygrała dopiero w konkursie rzutów karnych. „Królewscy” Champions League zwyciężyli z kolei po dogrywce, w finale ogrywając lokalnego rywala – Atletico. Dziś Real jest oczywistym faworytem meczu, a oczy wszystkich kibiców skierowane będą na nowe nabytki zespołu – Jamesa Rodrigueza i Toniego Kroosa. Obaj przewidywani są do gry od początku. Zabraknie na pewno kontuzjowanego Jese i zawieszonego za zbyt „intensywną” radość w meczu finałowym Ligi Mistrzów Xabiego Alonso (wtedy również nie grał – z powodu kartek). Na papierze skład „Los Blancos” prezentuje się wyśmienicie. Kurs na wygraną Realu minimum dwoma bramkami wynosi 2.08.

Od pierwszych minut wystąpi zapewne także Cristiano Ronaldo. Portugalczyk zapomniał już o urazach i nieudanym Mundialu. Teraz jego celem jest zdobycie Superpucharu Europu, którego to trofeum w dorobku jeszcze nie posiada. Ostatni raz Real wygrywał Superpuchar w 2002 roku. Czy CR7 poprowadzi swój zespół do kolejnego triumfu? Na pewno kluczową rolę odegrać u jego boku powinien Gareth Bale, dla którego będzie to szczególny mecz. Areną spotkania jest bowiem Millenium Stadium w Cardiff. Walijczyk w swoim kraju powinien poczuć przypływ dodatkowych sił i mobilizacji. Kurs na jego trafienie to 2.02.