Szczęsnego ręce pełne roboty – Roma gra z Realem


Liga Mistrzów wróciła z przytupem. Nikt nie mógł narzekać na poziom albo brak emocji we wtorkowych spotkaniach. Środo, wiesz co masz z tym zrobić, zwłaszcza że w jednej z głównych ról zobaczymy Polaka. Wojciech Szczęsny stanie naprzeciwko gwiazd Realu Madryt, próbując zatrzymać ich szarże na Stadio Olimpico w Rzymie.

AS Roma 4.40, remis 3.92, Real Madryt 1.80 – godz. 20.45
Nie trzeba być specjalnie podstarzałym fanem futbolu, by pamiętać jak Roma eliminowała Real z Ligi Mistrzów właśnie na etapie 1/8 finału. Był to sezon 2007/08, a trener rzymian był wtedy nie kto inny jak Luciano Spalelletti, ktry miesiąc temu znów objął stery w klubie ze stolicy Italii. Pod wodzą Rudiego Garcii Romie szło coraz gorzej, czego plonem było osunięcie się w dół ligowej tabeli. Awans do 1/8 finału Champions League niczego tu nie zmienił.

Z tej perspektywy patrząc, mamy więc do czynienia z pojedynkiem dwóch ekip, w których w trakcie tego sezonu doszło do zmiany szkoleniowca. Niezadowoleni z pracy Rafy Beniteza włodarze Realu wymienili go przecież nie tak dawno na Zinedina Zidana. Francuz tchnął w zespół nowego, ofensywniejszego ducha i efekty tego widać na boisku. Real strzela aż miło. Jeśli dziś strzeli więcej niż 2,5 gola, trafiamy kurs 3.15.

Niewątpliwie „Królewscy” są faworytem zarówno dzisiejszego starcia na Stadio Olimpico, jak i całego dwumeczu. Futbol jednak zna niespodzianki, a taką była właśnie wiktoria Romy przed 8 laty. W tym sezonie jednak już sam awans do fazy pucharowej jest dla rzymian sporym osiągnięciem. Pokonanie Realu w pojedynczym meczu byłoby dużym sukcesem, a wyeliminowanie jednego z faworytów Champions League megasensacją. Czy Romę stać na taki rezultat? Potrzeba na pewno sporo szczęścia, optymalnej formy własnej, zapaści formy Realu i fury znakomitych interwencji Wojciecha Szczęsnego. Być może to właśnie dyspozycja polskiego bramkarza będzie języczkiem u wagi w dzisiejszym meczu. W takich spotkaniach poznajemy prawdziwą wartość i klasę zawodnika. Jeśli Szczęsny da radę, zasygnalizuje trenerowi Adamowi Nawałce, że jest w wyścigu o bluzę z nr 1 reprezentacji Polski i nie będzie kłaniał się w pas Łukaszowi Fabiańskiemu. Zero z tyłu Polaka? Kurs 5.50!

Spallettiego cieszyć może sytuacja kadrowa, która jeszcze miesiąc temu była bardzo zła. Do gry wróciła już większość rekonwalescentów i przekłada się to też na wyniki w Serie A, gdzie Roma wygrała cztery kolejne mecze, przeskakując w tabeli Inter Mediolan. Dużo zależeć może także od wracającego do kadry zespołu (i prawdopodobnie wyjściowego składu) Daniele De Rossiego. Wg włoskich dziennikarzy to on będzie kierował linią obrony Romy.

Zidane nie może pokusić się o wystawienie najsilniejszej jedenastki. Z urazami wciąż borykają się Pepe i Gareth Bale. Do treningów po krótkotrwałej kontuzji wrócił Marcelo, ale także nie wiadomo czy rozpocznie mecz od pierwszej minuty, co mogło by być dość ryzykowne. W pozostałych rolach zobaczymy jednak z pewnością podstawowych aktorów, a nie dublerów.

Francuskiego trenera „Los Blancos” na pewno ucieszyła wysoka forma zaprezentowała w sobotę przez Cristiano Ronaldo. Portugalczyk w meczu z Athletikiem Bilbao zaliczył dwa gole i asystę, grając na swoim najwyższym poziomie. CR7 podczas wczorajszej konferencji prasowej przed meczem z Romą w odpowiedzi na pytanie o słabe osiągnięcia strzeleckie na wyjazdach, odparł, że żaden inny zawodnik w ostatnich latach nie strzelił tylu goli na obcych stadionach co on, a potem jak gdyby nigdy nic wyszedł z sali konferencyjnej. Już wcześniej Ronaldo był poirytowany pytaniami o relacje z Benzemą i Balem w kontekście przyjaźni pomiędzy „tridente” Barcelony. Czy Ronaldo przekuje sportową złość w gole? Jeśli strzeli jednego, trafiamy kurs 1.92, jeśli dwa – 6.00.

CR7 jest oczywiście liderem klasyfikacji strzelców Ligi Mistrzów, mając aż 11 goli w dorobku! To wynik fantastyczny. W sezonie 2014/15 najlepsi strzelcy rozgrywek (Neymar, Messi i właśnie Ronaldo) mieli w dorobku „tylko” 10 trafień.

Co ciekawe, pierwsze mecz Zidana w roli zawodnika „Królewskich” w Champions League to właśnie starcie z Romą! W październiku 2001 roku obie drużyny podzieliły się punktami w fazie grupowej (remis 1:1). Teraz były genialny piłkarz stanie naprzeciwko Romie już jako trener i znów będzie to jego debiut – tym razem trenerski debiut w Lidze Mistrzów. Remis 1:1? Kurs 8.00.