Uniknąć powtórki z Paryża


Stęsknieni dziś znów witamy Ligę Mistrzów, najlepszą z lig. Serwujemy ona nam m.in. mecz Juventus Turyn – FC Barcelona, czyli rewanż za finał rozgrywek z sezonu 2014/15. Wtedy górą 3:1 była drużyna Luisa Enrique. Dziś w ostatnich miesiącach swojej pracy na Camp Nou Enrique będzie chciał powtórzyć sukces triumfu w Champions League, ale by tego dokonać, niezbędny jest dziś dobry występ na Juventus Stadium. Drugi raz szalona „remontada” raczej nie przejdzie – „Stara Dama” to nie jest zespół, który mógłby w Katalonii powtórzyć tragiczny występ Paris SG. Klucz do awansu może więc leżeć w postawie obu zespołów właśnie w dzisiejszym meczu.

Juventus 2.62, remis 3.35, FC Barcelona 2.90 – godz. 20:45
Wskazanie faworyta dwumeczu między Juventus a Barceloną to zadanie karkołomne. Barcelona w tym sezonie na zmianę przekonuje nas, że wciąż jest hegemonem i zespołem, w którym zawsze należy upatrywać faworyta, by po chwili kompletnie zedrzeć z siebie tę „łatkę”. Idealnie pokazuje to ostatni występ „Dumy Katalonii”. Barcelona uległa Maladze i zamiast wrócić na fotel lidera La Liga, zmniejszyła tylko swoje szanse na mistrzostwo Hiszpanii. Real Madryt ma teraz trzy punkty więcej niż Barcelona, jeden zaległy mecz do rozegrania, a na dodatek zbliżające się El Clasico grane będzie na Santiago Bernabeu. Mało tego, prawdopodobnie nie zagra w nim Neymar, który w meczu z Malagą obejrzał czerwoną kartkę i kroi mu się dłuższe niż jednomeczowe zawieszenie. Dziś Brazylijczyk będzie chciał zmazać plamę po sobotnim występie w lidze i znów poprowadzić zespół do triumfu w Lidze Mistrzów, bo to właśnie Neymar był bohaterem dwumeczu z Paris SG. Kurs na jego gola w dzisiejszym meczu wynosi 3.90.

Zgarnij darmowy zakład na żywo 30 PLN

Neymar to obok Messiego najbardziej wartościowy zawodnik trwających rozgrywek Ligi Mistrzów. 25-latek strzeli cztery gole, a przy aż ośmiu asystował. Daje mu to 12 oczek w punktacji kanadyjskiej. Messi może pochwalić się 11 bramkami i dwoma ostatnimi podaniami. Jednak jako się rzekło, to Neymar wciągnął Barcelonę za uszy do ćwierćfinału Ligi Mistrzów, będąc bezapelacyjnie najlepszym zawodnikom w obydwu meczach 1/8 finału z Paris SG. Messi i Suarez byli w cieniu swojego młodszego kolegi. Jakby nie patrzeć zadziałała jednak magia tercetu MSN – gdy obrońcy większą atencję skupiają na jednym bądź drugim zawodniku, zawsze nieszablonowanym zagraniem popisać się może ten trzeci. I w tym Barcelona upatruje swojej szanse na trofea w sezonie 2016/17, bo wciąż mocno zawodzi druga linia mistrzów Hiszpanii. W dodatku za kartki pauzować będzie dziś Sergio Busquets. To na pewno spory plus dla gospodarzy. Ich prowadzenie już do przerwy wyceniamy na 3.15.

Poza Busquetsem trener Enrique nie może skorzystać z usług kontuzjowanych Rafinhi, Ardy Turana i Aleixa Vidala. Problemów kadrowych nie ma za to Massimiliano Allegri. Trener Juventusu zapewne pośle do boju swój „galowy” skład, który nie zwykł przegrywać na własnym stadionie. Od kiedy powstał obiekt pod nazwą Juventus Stadium, „Stara Dama” zalicza tam porażki sporadycznie. W tym sezonie bilans domowych gier Juve na swoim stadionie w Serie A to 16 zwycięstw, 0 remisów i 0 porażek. W Lidze Mistrzów – 2 zwycięstwa, 2 remisy i 0 porażek. Nie będzie więc nadużyciem stwierdzenie, że Barcelona przyjeżdża dziś do jaskini lwa. Jednak turyński dominator Serie A to nie drapieżnik, który rzuca się rywalowi do gardła. To typowy włoski zespół, ze zbilansowaną, bardzo mocną defensywą. Dziś ten monolit zostanie wystawiony na najtrudniejszą możliwą próbę, jaką jest upilnowanie „tridente”, za plecami którego piłki dystrybuować będzie dodatkowo Andres Iniesta. Do tej pory Juventus nie miał w tym sezonie Champions League tak trudnego rywala. W grupie zespół Allegriego mierzył się z Sevillą, Lyonem i Dinamo Zagrzeb, a w 1/8 finału z FC Porto. Zwycięstwo lub remis gości po kursie 1.53.

Dzisiejszy mecz przywołuje oczywiście wspomnienie ostatniej rywalizacji Juventusu z Barceloną, która miała miejsce w finale Ligi Mistrzów 2014/15. Na stadionie w Berlinie górą byli wtedy zawodnicy z Hiszpanii. Po golach Ivana Rakiticia, Luisa Suareza i Neymara wygrali 3:1. Juventus odpowiedział bramką Alvaro Moraty na 1:1. Powtórka wyniku 3:1 dla Barcelony dziś po kursie 20.00.

Dodatkowym smaczkiem szlagierowego meczu mistrzów Włoch z mistrzami Hiszpanii będzie występ Daniego Alvesa, oczywiście pod warunkiem, że Allegri desygnuje go do gry. Przez wiele sezonów Brazylijczyk był podstawowym ogniwem defensywy Barcelony, ale po sezonie 2014/15 okraszonym potrójną koroną, zdecydował się na transfer do Turynu. Czy dziś przypomni się byłym kolegom, zdobywając gola? 11.50.