W drodze do Warszawy


Wieczorem poznamy ćwierćfinalistów Ligi Europy. W rozgrywkach pozostało pięciu biało-czerwonych, których marzeniem jest na pewno zagrać w finale na Stadionie Narodowym w Warszawie. Kto ma na to realne szanse, a kto dziś pożegna się zapewne z Europą?

Dynamo Kijów 2.05, remis 3.40, Everton 3.65 – godz. 19.00
Podopieczni Siergieja Rebrowa mają za zadanie odrobić jednobramkową stratę z Goodison Park. Everton został ostatnim przedstawicielem angielskiego futbolu w europejskich pucharach 2014/15. Na barkach „The Toffees” ciąży więc spora odpowiedzialność, a Dynamo to trudny przeciwnik. W niedzielę liderzy krajowych rozgrywek na Ukraunie wygrali aż 5:0 z Illicziwcem Mariupol, a jedną z bramek strzelił Łukasz Teodorczyk. Jeśli Polak zagra dziś od pierwszej minuty, to będzie faworytem do zdobycia gola – kurs 3.20.

Roma 2.05, remis 3.40, Fiorentina 3.75 – godz. 19.00
W pierwszym spotkaniu we Florencji zanotowaliśmy remis 1:1. Roma od wielu tygodni znajduje się w wyraźnym dołku, czego najlepszym przykładem była porażka 0:2 z Sampdorią Genua. Łukasz Skorupski przed tygodniem nie zawiódł i choć na jego koncie nie ma jeszcze dotąd czystego konta w pucharach, to dziś zapewne właśnie on stanie między słupkami bramki rzymian. Remis 0:0 promuje gospodarzy, więc zadaniem nr 1 dla defensywy i polskiego bramkarza będzie zachowanie zera po stronie strat. Kurs na takie rozstrzygnięcie wynosi 2.55.

W akcji nie zobaczymy na pewno Grzegorza Krychowiaka, który pauzować będzie za żółte kartki. Nawet bez podstawowego środkowego pomocnika Sevilla nie powinna roztrwoni zaliczki z El Madrigal (zwycięstwo 3:1 z Villareal).

Ajax 1.85, remis 3.50, Dnipro 4.35 – godz. 21.05
W trudnej sytuacji przed dzisiejszym rewanżem znajduje się amsterdamski Ajax. Po wyeliminowaniu Legii, wydawało się, że los znów był łaskawy dla podopiecznych Franka de Boera. Ukraińskie Dnipro okazało się jednak zespołem niedocenianym i w pierwszym meczu wygrało 1:0, a mogło (czy wręcz powinno) wygrać wyżej. Ajax był bezradny i zagubiony. By odwrócić losy rywalizacji Holendrzy muszą liczyć na gole Arkadiusza Milika. Jak wyliczono – Polak legitymuje się największym procentem celnych strzałów w Eredivisie, wśród zawodników, którzy strzelili ponad 10 goli. W całym sezonie Milik zaliczył już 23 trafienia, a dwa z nich w ostatnim spotkaniu z Heerenveen. Bramka Milika przeciwko Dnipro to kurs 2.85.

Torino 2.65, remis 3.20, Zenit 2.75 – godz. 21.05.
Ostatnim z biało-czerwonych, którego zobaczymy dziś w akcji jest Kamil Glik. Kapitan Torino w poniedziałek w meczu ligowym dostał wolne, by lepiej przygotować się do batalii z Zenitem i m.in. niesamowicie silnym Hulkiem. Pierwszy pojedynek przed tygodniem zakończył się wygraną Rosjan 2:0 i sytuacja Torino jest bardzo trudna. Glik zebrał pozytywne recenzje, ale cała drużyna zaprezentowała stanowczo zbyt mało piłkarskiej jakości, by marzyć o wyeliminowaniu podopiecznych Andre Villasa-Boasa. Takie rozstrzygnięcie dwumeczu byłoby sensacją i jest wyceniane na 8.50.