W pogoni za osiągnięciem Guardioli


Dziś w Tibilisi Barcelona gra z Sevillą, a stawką meczu jest Superpuchar Europy. Dla „Blaugrany” jest to szansa na kolejne trofeum pod wodzą Luisa Enrique. Szkoleniowiec ten już w pierwszym sezonie swojej pracy z Barceloną może powtórzyć osiągnięcie Pepa Guardioli i zgarnąć wszystkie możliwe skalpy.

FC Barcelona 1.33, remis 5.50, FC Sevilla 9.00 – godz. 20.45
By tak się stało, Barcelona musi wygrać dzisiejszy mecz, zbliżający się dwumecz z Athletikiem Bilbao o Superpuchar Hiszpanii, a w grudniu sięgnąć jeszcze po klubowe mistrzostwo świata. Wprawdzie rozpoczyna się już nowy sezon, ale każde z tych trofeów będzie niejako dopełnieniem ubiegłego sezonu, w którym Barca sięgnęła po mistrzostwo i puchar kraju, a także wygrała Ligę Mistrzów. Dziś mierzy się z Sevillą, która po raz drugi z rzędu zwyciężyła Ligę Europy. Trofeum dla chłopaków Unaia Emery’ego wyceniane jest na 5.75.

Barcelona wysoką formę na starcie nowej kampanii pokazała już w ubiegłotygodniowym meczu o Trofeum Gampera. Podopieczni Enrique pokonali Romę 3:0, będąc zespołem o dwie klasy lepszym. Mimo krótkich wakacji (udział w Copa America) ze świetnej strony zaprezentował się Leo Messi. Znów to właśnie Argentyńczyk będzie zapewne największym postrachem dla defensywny rywali. Jeśli to on otworzy wynik dzisiejszego meczu, trafimy kurs 3.60.

Trener Luis Enrique nie będzie mógł skorzystać z usług dwóch podstawowych zawodników – Jordiego Alby i Neymara. O ile w przypadku Hiszpana, zastępstwo jest oczywiste i będzie nim zapewne Jeremy Mathieu, o tyle załatanie dziury po Brazylijczyku to już ciężka sprawa. Najprawdopodobniej w pierwszej linii zagra jednak Pedro, dla którego może to być pożegnanie z Barceloną. O pozyskanie tego zawodnika zabiega Manchester United. Gol Pedro oznaczony jest kursem 2.40.

Barcelonie w drodze do kolejnego trofeum zechce przeszkodzić na pewno Grzegorz Krychowiak. Polak może zagrać dziś na nietypowej dla siebie pozycji środkowego obrońcy, a to w wyniku plagi kontuzji w zespole Unaia Emery’ego. Podstawowi stoperzy – Daniel Carrico i Nicolas Pareja są poza grą, stąd prawdopodobnie awaryjne rozwiązanie z Krychowiakiem w roli środkowego defensora. Czy reprezentant Polski poprowadzi Sevillę do czystego konta w starciu z Barceloną? Byłaby to dużej skali niespodzianka. Kurs 11.00!!

Trener Sevilli może dziś z kolei sięgnąć po któregoś ze swoich nowych graczy – Jewhena Konopliankę, Ciro Immobile czy Michaela Krohn-Dehliego. Nie zagra zaś kolejny ze sprowadzonym latem piłkarzy – Steven N’Zonzi. Miejsce w linii ataku opuszczone przez Carlosa Baccę zajmie najprawdopodobniej Kevin Gameiro. Kurs na jego trafienie w meczu z Barceloną wynosi 4.50.

W zeszłym roku Sevilla w meczu o Superpuchar Europy mierzyła się z Realem Madryt. „Królewscy” wygrali tamten mecz 2:0. Tak czy owak – trofeum pozostanie w rękach Hiszpanów. Kluby z tego kraju zgarniają zatem ten skalp po raz siódmy w ostatnich ośmiu latach. Hegemonię La Liga przerwał w 2013 roku Bayern. Warto nadmienić, że Sevilla z Barceloną rywalizowały już ze sobą o Superpuchar Europy – w 2006 roku. Wtedy górą niespodziewani byli Andaluzyjczycy, którzy pokonali słynną „Blaugranę” aż 3:0. Powtórka dokładnie takiego wyniku dziś byłaby sensacją na miarę kursu 226.00!

Trzeba jednak pamiętać kto jest tutaj murowanym faworytem. Od 2010 roku Sevilla nie potrafi pokonać Barcelony w 11 kolejnych spotkaniach. To najdłuższa taka seria w historii pojedynków obu ekip. Dla mistrzów Hiszpanii może być to zaś piąty w historii klubu Superpuchar Europy. Tyle samo ma ich AC Milan. Dla Messiego i Iniesty może być to z kolei 25 trofeum w karierze! W zdobyciu go nie pomogą sprowadzeni latem Arda Turan i Aleix Vidal, bowiem z powodu zakazu transferowego Barcelona nie może zarejestrować ich do gry wcześniej niż zimą. Vidal ściągnięty został z Sevilli, tak jak rok wcześniej Ivan Rakitić. Chorwat dziś po raz kolejny zagra przeciwko byłej drużynie i kto wie czy nie wpisze się na listę strzelców. Końcówka ubiegłego sezonu była w wykonaniu Rakiticia bardzo dobra, a jego gol z ostatniego meczu z Romą był naprawdę wspaniały. Kurs na bramkę blondwłosego pomocnika wynosi 5.00.