Walentynki w Paryżu


Tęskniliście? Jak pewnie każdy kibic futbolu. Po zimowej przerwie wraca dziś Liga Mistrzów. Wraca od razu z mocnym uderzeniem. Na Parc des Princes miejscowe Paris SG zmierzy się z FC Barceloną. Stawką oczywiście awans do ćwierćfinału. Rewanż na Camp Nou dopiero 8 marca. Gotowi?

Paris SG 3.50, remis 3.50, FC Barcelona 2.20 – godz. 20.45
Mecz mistrza Francji z mistrzem z Hiszpanii to także mecz aktualnych wiceliderów w swoich ligach – Ligue 1 i La Liga. Paryżanie na swoim „podwórku” oglądają plecy Monaco, a Barcelona musi gonić Real Madryt. Dziś jednak ligowe problemy nie będą miały żadnego znaczenia. W grę wchodzi prestiżowa i dająca wielkie zyski Liga Mistrzów. Niespełnione marzenie Paris SG i obsesja Barcelony, która w epoce Messiego zawsze jest jednym z głównych kandydatów do wygrania. Cztery triumfy „Blaugrany” od 2006 roku to okazały dorobek, ale biorąc pod uwagę, że w trzech ostatnich sezonach to Real wygrywał Champions League dwukrotnie, nietrudno domyślić się co może zadowolić żądnych sukcesów fanów Barcy.

Za Barceloną przemawia niewątpliwie fakt, że będzie to już trzecia rywalizacja z Paris SG w pucharowym dwumeczu w Lidze Mistrzów. Zarówno w sezonie 2012/13, jak i 2014/15 „Blaugrana” wychodziła zwycięsko z tych dwumeczów, uzyskując wtedy awanse do półfinału. Zakład bez remisu na gości to 1.57.

Ubezpieczamy zakłądy 4-krotne na Ligę Mistrzów

Paryżanie także mogą znaleźć korzystne dla siebie statystyki. Paris SG na własnym stadionie przegrało tylko dwa z trzynastu meczów przeciwko zespołom z Hiszpanii – dwa lata temu we wspomnianym ćwierćfinale na Parc des Princes triumfowała Barcelona, a w sezonie 2000/01 zwycięstwo w stolicy Francji odniosło Deportivo La Coruna. W obu wypadkach zespoły z Hiszpanii wygrywały 3:1. Dziś za wygraną Katalończyków w takim właśnie stosunku płacimy kursem 15.00.

Barcelona przystępuje do rywalizacji o ćwierćfinał Champions League w dobrych nastrojach. W miniony wtorek podopieczni Luisa Enrique zapewnili sobie awans do finału Copa del Rey, gdzie ich rywalem będzie Alaves. W sobotę w meczu ligowym „Duma Katalonii” zmierzyła się z… Alaves! Mimo, że mecz był rozgrywany na wyjeździe, Barca nie miała problemu z odniesieniem efektownego zwycięstwa 6:0. Trudno jednak przypuszczać, by dziś mistrzowie Francji nie byli znacznie trudniejszym rywalem. Poza styczniowym remisem 1:1 z Monaco paryżanie wygrywają ostatnio w lidze wszystkie mecze. Strzelecką formą wciąż imponuje Edinson Cavani – po 25 kolejkach ma on na koncie 25 bramek – to mówi samo za siebie. Gol Cavaniego przeciwko Barcelonie? Kurs 2.45.

Urugwajczyk w Champions League z dorobkiem sześciu goli jest wiceliderem klasyfikacji strzelców. Ustępuje oczywiście Leo Messiemu – Argentyńczyk w fazie grupowej w pięciu spotkaniach (w jednym nie grał z powodu kontuzji) zdobył 10 bramek! Czy dziś pokusi się o kolejne? A może pierwsze skrzypce w Barcelonie zagra rodak Cavaniego – Luis Suarez? „El Pistolero” przewodzi klasyfikacji snajperów w La Liga – Messi ustępuje mu o jednego gola. Jeśli to właśnie Suarez rozpocznie dziś strzelanie na Parc des Princes, możemy zgarnąć kurs 4.75.

Barcelona rozegrała w styczniu najwięcej spotkań z europejskich drużyn. Trener Luis Enrique nie może jednak narzekać – do zdrowia powrócili już zarówno Sergio Busquets jak i Andres Iniesta, a w ostatnim meczu wolne dostał Gerard Pique. Solidne uzupełnienia kadry w letniej przerwie zaczynają odgrywać istotną rolę, choć żaden z nowych zawodników nie jest liderem drużyny. Cieniem na tym wszystkim kładzie się na pewno sobotnia kontuzja Aleixa Vidala, dla którego sezon już się skończył. Wprawdzie Vidal nie był podstawowym prawym obrońcą, ale ostatnio prezentował wysoką formę. Mniej poważne kontuzje doskwierają Javierowi Mascherano i Ardzie Turanowi. Enrique postawi więc dziś zapewne na „galowe” zestawienie linii obrony – Roberto, Pique, Umtiti, Alba.

W Paris SG nie zobaczymy Grzegorza Krychowiaka – do nieobecności Polaka niestety już zdążyliśmy przywyknąć. Jego sytuacja w drużynie jest bardzo zła, a nie poprawiły jej oczywiście ostatnie problemy zdrowotne. Krychowiak wrócił już wprawdzie do treningów, ale do kadry meczowej się nie załapał. Dużo większym zmartwieniem dla Unaia Emery’ego jest kontuzja Thiago Silvy. Podstawowy stoper paryżan boryka się z problemem mięśniowym. Ponadto za kartki zawieszony jest Thiago Motta. Czy wobec tych kłopotów gospodarzy, Barcelona wygra ten mecz różnicą większą niż jednej bramki? Handicap wyceniamy na 4.00.