„Wilki” znów zagryzą Włochów?


Spośród czterech par ćwierćfinałowych Ligi Europy, najciekawiej zapowiada się rywalizacja VfL Wolfsburg z Napoli. Pierwsze spotkanie odbędzie się w Niemczech i faworytem są gospodarze, którzy na rozkładzie w poprzedniej rundzie mają inny zespół z Serie A – Inter Mediolan.

VfL Wolfsburg 1.80, remis 3.72, Napoli 4.40 – godz. 21.05
To będzie pierwsza w historii potyczka obu klubów na arenie międzynarodowej. W lepszych nastrojach podejdą do niej gospodarze, którzy wyrobili sobie przewagę psychologiczną eliminując Inter (zwycięstwa 2:1 i 3:1), a także są już w zasadzie pewni gry w przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów. Tymczasem Napoli potraciło ostatnio w Serie A całe mnóstwo punktów i najprawdopodobniej w Champions League 2015/16 nie zagra. Obecnie podopieczni Rafy Beniteza są na 4. miejscu w tabeli, ze stratą siedmiu punktów do trzeciej Romy. To wszystko każe faworyta dzisiejszego meczu widzieć w zespole gospodarzy. Ich prowadzenie już po 45 minutach wyceniamy na 2.35.

Z drugiej strony Napoli to jednak uznana w ostatnich sezonach marka na europejskiej mapie piłkarskiej, nie schodząca poniżej pewnego poziomu. Dowodem tego może być chociażby statystyka Włochów w bieżącej edycji Ligi Europy. Napoli przegrało tylko raz (z Young Boys Berno), zremisowało dwukrotnie i wygrało 7 spotkań. W fazie pucharowej ekipa Beniteza wyeliminowała Trabzonspor (grupowego rywala Legii), w dwumeczu aplikując Turkom pięć bramek i nie tracąc żadnej. Kolejną ofiarą zespołu z Kampanii było Dynamo Moskwa. W pierwszym meczu w Neapolu gospodarze zwyciężyli 3:1, a rewanż w Rosji zakończył się bezbramkowym remisem. Gdyby dziś Włochom udało się zachować wynik 0:0 do końca, możemy trafić kurs 13.00.

Kolejny optymistyczny akcent dla kibiców włoskiej drużyny to ostatnie ligowe spotkanie. Napoli wreszcie wygrało i to efektownie 3:0 pokonując innego reprezentacja Serie A w Lidze Europy, czyli Fiorentinę, która dziś w Kijowie zagra z Dynamem. Przeciwko „Fiołkom” do siatki nie trafił ani razu Gonzalo Higuain, ale plasuje się on w czołówce strzelców zarówno Serie A (13 goli), jak i Ligi Europy (6 bramek). Lepsi w tej ostatniej klasyfikacji są od niego tylko Alan z Salzburga i Lukaku z Evertonu. Obaj już są poza burtą rozgrywek, więc Argentyńczyk liczy pewnie na koronę najlepszego snajpera. Jeśli dziś wpisze się na listę strzelców w Wolfbsurgu, trafimy kurs 2.85.

Wiceliderzy Bundesligi mierzą w pierwszy w historii klubu półfinał europejskich pucharów. Jeśli dziś pokonają Napoli, po raz pierwszy od 2008 zaliczą trzy z rzędu zwycięstwa na arenie międzynarodowej. Ten sezon w wykonaniu podopiecznych Dietera Heckinga jest wyśmienity i Niemców wymienia się w roli głównych kandydatów do wygrania ostatniego meczu rozgrywek na Stadionie Narodowym w Warszawie. Podobny cel ma jednak włoska strona. Dla Rafy Beniteza byłoby to już trzecie w trenerskiej karierze zwycięstwo w tych rozgrywkach. Wcześniej w 2004 triumfował z Valencią i w 2013 z Chelsea. Doświadczony trener zespołu z Neapolu na pewno zdaje sobie sprawę, że największe zagrożenie w Wolfsburgu ogniskuje się wokół niesamowitego Belga – Kevina De Bruyne. Wyłączenie go z gry jest dla Włochów celem samym w sobie. Jeśli jednak De Bruyne strzeli swojego szóstego gola w Lidze Europy, mnożymy swój wkład o 2.95.