Wiosna, ach to ty


Nieczęsto polski kibic ma okazję w rundzie wiosennej europejskich pucharów obejrzeć drużynę z Ekstraklasy. Legia Warszawa aspiruje jednak do roli poważnego klubu i na boisku udowodniła to, wygrywając grupę L w Lidze Europy. Teraz czas na 1/16 finału i dwumecz z Ajaksem Amsterdam. Pierwszy mecz dziś w Holandii.

Ajax Amsterdam 1.95, remis 3.40, Legia Warszawa 4.10 – godz. 21.05
Mistrzowie Polski w rundę weszli bardzo przeciętnie. W Pucharze Polski zremisowali 1:1 ze Śląskiem Wrocław, a w lidze na własnym terenie ulegli Jagiellonii Białystok. Trener Berg znów zdecydował się na rotowania składem i wystawienie w meczu ligowym zmienników. „Jaga” wykorzystała z zimną krwią swoje okazje i wyjechała z Łazienkowskiej z kompletem punktów. Jeśli dziś Legia zaskoczy Ajax i wygra na Amsterdam Arena, wówczas szybko zapomniane Bergowi będzie potknięcie na inaugurację wiosennej Ekstraklasy. Triumf warszawian w dzisiejszym meczu wyceniamy na 4.10.

Dziś Berg do boju pośle swoich najlepszych zawodników. Wydaje się jednak, że mamy tu co najmniej trzy zagwozdki. Dwie pierwsze to boki obrony, gdzie rywalizują ze sobą Guilherme i Brzyski (lewa strona) oraz Broź i Bereszyński (flanka prawa). W końcówce rundy jesiennej świetne recenzje zbierał także Orlando Sa, ale Portugalczyk znów musi chyba pogodzić się z rolą rezerwową. W napadzie powinniśmy bowiem zobaczyć Miroslava Radovicia, a za jego plecami sprowadzonego z Zawiszy Bydgoszcz Michała Masłowskiego. No chyba, że Berg widzi to nieco inaczej. W naszej ofercie kurs na bramkę „Rado” to 3.70.

Faworytem do zdobycia gola w zespole z Amsterdamu jest oczywiście Arkadiusz Milik. Polski napastnik zalicza bardzo udany sezon, choć akurat w ostatnich meczach przestał błyszczeć. Warto zauważyć w tym miejscu, że cały Ajax prezentuje bardzo nierówną formę. Drużyna Franka de Boera wprawdzie zajmuje wysokie 2. miejsce w tabeli, ale mistrzostwo Holandii odłożyła już na półkę z marzeniami, bowiem strata do PSV wynosi 12 punktów! Nie może być inaczej, gdy zespół traci punkty seriami, jak ostatnio kiedy przegrał z Vitesse i AZ Alkmaar. Ostatnie dwie kolejki to jednak dwa kolejne zwycięstwa dzisiejszego rywala Legii. Czy to oznacza renesans formy? Z takimi opiniami chyba lepiej na razie się wstrzymać do wieczornego meczu. Tak czy inaczej – gol Milika po kursie 2.90.

Podstawowe zadanie dla piłkarzy Legii to nie przestraszyć się legendarnego klubu i presji meczu. Dzisiejszy Ajax to nie jest zespół topowy i wydaje się być jak najbardziej w zasięgu mistrzów Polski. Przypomnijmy, że amsterdamianie trafili do LE po odpadnięciu z fazy grupowej Champions League – tam musieli uznać wyższość Paris SG i Barcelony. Legia ma już zresztą w tej edycji europejskich pucharów na rozkładzie jedną „firmę” – Celtic Glasgow, choć wszyscy pamiętamy, że mimo sportowego 6:1, do kolejnej rundy awansował tam Celtic. Kibice klubu z Łazienkowskiej (których notabene zabraknie w obu meczach z Ajaksem) nie ukrywają nadziei na awans do kolejnej rundy. Ich marzeniem jest gra Legii w finale Ligi Europy, który odbędzie się w tym roku na Stadionie Narodowym w Warszawie. Podwójna szansa – remis lub wygrana Legii to dziś kurs 1.86.