Wraca Messi, a Barca potrzebuje punktu


Pora na kolejny wieczór z Ligą Mistrzów. W jednym z ciekawiej zapowiadających się meczów FC Barcelona podejmie AS Romę. Gospodarze są faworytem, a do wygrania grupy potrzebują ledwie remisu. Zadanie ułatwić ma dodatkowo fakt, że do gry od pierwszej minuty szykowany jest już Leo Messi.

FC Barcelona 1.27, remis 6.55, AS Roma 11.75 – godz. 20.45
Niewiele wskazuje na to, by „Blaugrana” miała się potknąć na rzymskim przeciwniku. Wprawdzie w pierwszym, wyjazdowym meczu padł remis 1:1, to jednak na Camp Nou Barca bardzo rzadko potyka się z rywalami z Serie A. 13 zwycięstw, 5 remisów i raptem 2 porażki – to bilans katalońskiego giganta w domowych meczach z ekipami z Italii. Gdyby jednak powtórzył się wynik – trafiamy kurs 14.00.

Podopieczni Luisa Enrique przystępują do meczu opromienieni genialnym występem przeciwko Realowi Madryt. Zwycięstwo 4:0 na terenie odwiecznego rywala to wynik wspaniały, który rozbudził apetyty kibiców z Camp Nou na kolejny sezon wielkich sukcesów. Gdy w mistrzowskie formie są Neymar i Luis Suarez, okazuje się, że niezbędny nie jest nawet najlepszy piłkarz globu. Rola Messiego w sobotnim El Clasico ograniczyła się do wejścia na boisko i statystowania, gdy Real był już na deskach. Dziś Argentyńczyk ma jednak zagrać od początku, a więc najprawdopodobniej powróci „Tridente” MSN, co tylko umacnia gospodarzy w roli murowanych faworytów. Wygrana Barcelony różnicą więcej niż jednej bramki to kurs 1.64.

 

Poprzedni mecz z Barceloną fatalnie zakończył się dla Wojciecha Szczęsnego. Polski bramkarz zszedł z boiska z kontuzją palca i zrobił sobie tym samym przymusową pauzę na kilka tygodni. Polak nie ma zresztą szczęścia do meczów z „Dumą Katalonii” – jeszcze w barwach Arsenalu także doznał kontuzji właśnie w pojedynku z Barceloną. Czy tym razem obędzie się bez przygód? Poprzednia wizyta Szczęsnego na Camp Nou to przedsezonowy mecz o tzw. Puchar Gampera. Barcelona pokonała Romę 3:0, będąc zespołem o dwie klasy lepszym. Dziś powtórka takiego wyniku oznaczona jest kursem 8.50.

Wieczory z najlepszym europejskim futbolem

O ile awans Barcelony jest praktycznie przesądzony i najprawdopodobniej będzie to awans z 1. miejsca, o tyle Roma ma jeszcze o co grać. Obecnie jest wiceliderem grupy E. Po piętach rzymianom depcze jednak Bayer Leverkusen i wielce prawdopodobne jest to, że korespondencyjna rywalizacja tych dwóch drużyn potrwa do samego końca. Za dwa tygodnie „Aptekarze” podejmują u siebie Barcelonę, a Roma zagra w roli gospodarza z BATE Borysów. Dziś Białorusini o 18.00 czasu polskiego podejmują z kolei Bayer, więc Roma będzie już znała wynik konkurentów. Sytuacja robi się nader ciekawa.