Wszystkie grzechy Berga


Henning Berg w styczniu przedłużył kontrakt z Legią do 2018 roku, ale szanse na to, że go wypełni, są minimalne. Władze stołecznego klubu nie są zadowolone z jego pracy i wszystko wskazuje na to, że w najbliższych dniach Norweg spakuje walizki i wyjedzie z Warszawy. Dziś jego zespół gra z Napoli. Czy będzie to pożegnanie Berga?

Legia Warszawa 4.20, remis 3.60, Napoli 1.85 – godz. 21.05
Jeszcze na początku 2015 roku taki scenariusz wydawał się nieprawdopodobny. Legia była mistrzem Polski, liderem ekstraklasy, a w Lidze Europy wygrała swoją grupę i pewnie awansowała do fazy play-off. Wydawało się, że nic nie jest w stanie złamać tej dominacji. Jednak druga połowa sezonu 2014/15 była w wykonaniu zespołu Berga fatalna. Legia co prawda zdobyła Puchar Polski, ale strata mistrzostwa na rzecz Lecha i bardzo słaba gra w lidze sprawiły, że przy Łazienkowskiej 3 coraz głośniej zaczęło się mówić o potrzebie zmian.

– Nie byłem zwolennikiem zwalniania Berga przed sezonem. W takim klubie jak Legia potrzebna jest stabilizacja. Owszem, drużyna była w kryzysie, ale słabsze momenty zdarzają się wszystkim, nawet Barcelonie – mówi Sylwester Czereszewski, były piłkarz warszawskiego klubu. – Na początku sezonu myślałem, że Berg opanował sytuację. Legia zaczęła ligę bardzo dobrze, wygrywając trzy mecze z rzędu, ale później było już tylko gorzej. Dziś zespół z Łazienkowskiej gra źle i ja nie widzę u trenera pomysłu na zażegnanie kryzysu. Czas na zmiany – dodaje.

Jakie są największe grzechy Berga? Większość ekspertów mówi o zbyt dużej rotacji składem. Norweski szkoleniowiec potrafił z meczu na mecz wymienić nawet sześciu, siedmiu zawodników. – Tak duże zmiany na pewno miały wpływ na wyniki, ale nie przesadzałbym. Dla mnie gorszy był brak planu B. Kiedy rywale rozszyfrowali sposób w jaki grała Legia, to bez problemu zaczęli sobie z nią radzić. Dziś wygląda to tak, że na Łazienkowską przyjeżdża Termalica czy Zagłębie Lubin i wcale się nie boją. Grają odważnie, atakują i chcą na Legii wygrać. Kiedyś większość cofała się do obrony i liczyła na to, że uda im się przetrwać i zremisować – uważa Czereszewski.

Pytanie czy ewentualna zmiana szkoleniowca nagle odmieni grę Legii. – Wszystko jest w głowach piłkarzy. Jeżeli zobaczą, że nowy trener to facet, który budzi ich szacunek i potrafi ich zmotywować, to myślę, że zespół z Łazienkowskiej może bardzo szybko wrócić do dobrej formy – dodaje były reprezentant Polski. – Jeśli się tak nie stanie, to nawet podział punktów po rundzie wiosennej może Legii nie pomóc w odzyskaniu mistrzostwa – żartuje Czereszewski.