Zwycięstwo potrzebne jak powietrze


Czy obie polskie drużyny w komplecie zameldują się w fazie grupowej Ligi Europy, choć w drobnym stopniu ocierając łzy kibiców po 19. z rzędu niepowodzeniu misji „Champions League”? Dziś pierwsze spotkania w ostatniej rundzie kwalifikacyjnej. Lech Poznań na własnym boisku podejmuje węgierski Videoton.

Lech Poznań 1.38, remis 4.50, Videoton 8.30 – godz. 21.00
W Wielkopolsce po losowaniu można było odetchnąć z ulgą. O ile los w Lidze Mistrzów nie był łaskawy i skojarzył „Kolejorza” z Bazyleą, o tyle w ostatnim kroku przed Ligą Europy mistrzowie kraju są wyraźnym faworytem. Dziś każdy inny wynik niż przekonujące zwycięstwo poznańskiej „Lokomotywy” będzie zaskoczeniem. Handicap (-1) wyceniamy na 2.16.

Mecze Ligi Europy oglądaj w Unibet TV

Videoton to wprawdzie aktualny mistrz Węgier, ale zespół znajduje się w sporym kryzysie (jak na razie w lidze „uskrobał” zaledwie trzy punkty), a latem opuścił go najlepszy snajper ligi – Nemanja Nikolić, który zasilił Legię Warszawa i jest liderem klasyfikacji strzelców Ekstraklasy. To jednak nie koniec problemów Węgrów. W zespole panuje fatalna atmosfera, a w klubie zupełny chaos. Zatrudniony przed tym sezonem trener Bernard Casoni właśnie otrzymał „wilczy bilet” i dziś w Poznaniu drużynę poprowadzi jego asystent – Tamas Peto. W tych okolicznościach nie wypada nie wygrać. Prowadzenie gospodarzy już po 45 minutach oznaczone jest kursem 1.92.

Dzisiejszy mecz dla Lecha jest arcyważny i właśnie presja, która spoczywa na barkach piłkarzy jest tym, czego kibice mogą obawiać się najbardziej. Ewentualne niepowodzenie misji „Liga Europy” oznaczać będzie katastrofalne w skutkach efekty. Klubowa kasa pozbawiona zostanie sporych wpływów od UEFA, z tytułu praw telewizyjnych, a także za bilety. W krótkiej drodze prowadzić to będzie do konieczności sprzedania czołowych zawodników. Na czele listy tych, którzy mogą opuścić Lecha są Karol Linetty, Kasper Hamalainen i Dawid Kownacki.

Mecz Zoria – Legia zapowiadamy tutaj

Kolejnym fatalnym następstwem ewentualnej porażki Lecha w dwumeczu będzie krach „Kolejorza” w europejskim rankingu. Skonstruowany jest on tak, że wlicza wyniki klubów z ostatniego pięciolecia. W tym roku Lech po raz ostatni „korzystał” ze swoich sukcesów w Lidze Europy właśnie przed pięcioma laty. Jeśli w tym sezonie podopieczni Macieja Skorży nie wykręcą podobnego, wysokiego wyniku, wówczas w przyszłym sezonie będą mogli zapomnieć o rozstawieniach w losowaniach europejskich pucharów, a to może oznaczać kolejne dramatyczne chwile dla polskiej klubowej piłki, która łaknie awansu do Ligi Mistrzów jak kania dżdżu.

Sprawdź ofertę „Zyskaj z Ekstraklasą”

Lechici bardzo kiepsko radzą sobie w lidze na starcie sezonu 2015/16, a dziś do gry przystąpią bez kontuzjowanych Darko Jevticia, Dawida Kownackiego i Paulusa Arajuuriego. Są jednak także dobre informacje. UEFA póki co zawiesiła wykonalność kary zamknięcia stadionu i dziś przy Bułgarskiej dopingować swój zespół będzie na pewno spora grupa fanów. I oby miała okazję oklaskiwać bramki mistrzów Polski. Kurs na ponad 2,5 gola gospodarzy to 3.10.