Polska konfrontacja w Ligue 1


Dzięki owocnemu dla polskich piłkarzy okienku transferowemu, w trwającym sezonie z dużą uwagą śledzić będziemy sytuację w lidze francuskiej. Już w 3. kolejce Ligue 1 dojdzie do pierwszego polskiego pojedynku. AS Monaco podejmuje u siebie Paris SG, a to szansa na obejrzenie Kamila Glika i Grzegorza Krychowiaka.

Monaco 4.85, remis 3.60, Paris SG 1.77 – godz. 20.45
Ze względu na pozycje na boisku zbyt wielu bezpośrednich starć Glika z Krychowiakiem raczej nie zobaczymy. Glik to stoper, a „Krycha” zajmuje miejsce w środkowej strefie boiska, przeważnie jako defensywny pomocnik. Póki co zresztą Krychowiak rozpoczyna mecze w Paris SG na ławce rezerwowych, ale kwestią czasu wydaje się jego obecność w wyjściowej jedenastce paryżan. Być może już dziś. Czy Krychowiak zagra i strzeli gola? Za takie wydarzenie płacimy kursem 7.00.

Wygrywaj bilety na mecze w naszej nowej promocji

A’propos sytuacji Krychowiaka w ekipie Unaia Emery’ego – ostatnio sporo mówi się o potencjalnym transferze Blaise’a Matuidiego do Juventusu Turyn. Francuz w ekipie „Starej Damy” miałby załatać dziurę powstałą po odejściu Paula Pogby do Manchesteru United. W Paris SG faworytami do gry w środku pola są w tej chwili Marco Verratti i Krychowiak, a w odwodzie pozostaje choćby Adrian Rabiot. To tylko uprawdopodabnia transakcję między Paris SG a Juventusem.

Problemów z grą nie ma za to Glik, który z miejsca stał się ostoją linii defensywnej swojej drużyny, przyczyniając się m.in. do wygranej w kwalifikacjach do Champions League. Ligę Monaco rozpoczęło średnio. Remis 2:2 z Guingamp i zwycięstwo 1:0 nad Nantes to może nie powody do niepokoju, ale także o żadnej euforii mowy być nie może. Prawdziwym weryfikatorem możliwości piłkarzy z Księstwa będzie dziś mistrz Francji. Czy gospodarzom może udać się misja urwania punktów faworytowi? Kurs na remis lub wygraną drużyny Monaco to 2.06.

Jeszcze dwa sezony temu mecz Monaco z Paris SG byłby wielkim szlagierem Ligue 1, bowiem Monaco uznawane było za najpoważniejszego konkurenta paryżan. Złośliwcy nazywali ten mecz „El Cashico”, ze względu na potężne możliwości finansowe obu klubów. Paris SG to oczywiście kapitał katarskich szejków, a Monaco w tamtym okresie było pompowane górą pieniędzy rosyjskiego oligarchy Dmitrija Rybołowlewa. Ten nie szczędził środków na transfery, sprowadzając do Księstwa naprawdę świetnych zawodników. Monaco w sezonie 2013/14 powróciło do najwyższej klasy rozgrywkowej we Francji i zaczęło deptać po piętach zespołowi ze stolicy. Entuzjazm Rybołowlewa nie trwał jednak długo i obecnie Monaco nie może pozwolić sobie na transakcje, jakie dla Paris SG są normą. Klub z Parc des Princes odjechał reszcie ligowej stawki na spory dystans, a rozgrywki 2015/16 były tego klinicznym przykładem. Przypomnijmy, że Paris SG wygrało rozgrywki ligowe z przewagą 31 punktów nad 2. Lyonem i 3. Monaco. Przepaść.

W obecnej ekipie Monaco próżno szukać gwiazd pokroju Jamesa Rodrigueza. Jest wprawdzie odbudowujący formę Radamel Falcao, ale ten akurat obecnie leczy kontuzję. Paris SG nawet wobec odejścia Zlatana Ibrahimovicia to wciąż ligowy „dream team”. Wprawdzie u progu sezonu wybitną nieskutecznością razi Edinson Cavani, ale nawet i to nie jest w stanie zbić paryżan z pantałyku. Niewątpliwie to goście są dziś faworytem „polskiego” meczu w Ligue 1. Ich prowadzenie do przerwy wyceniamy na 2.40.