"Polska" Ligue 1 z oczywistym faworytem


Nie ma nic prostszego niż wskazanie głównego faworyta w rozgrywkach ligi francuskiej. Kolejny sezon zmagań w Ligue 1 rusza już w piątek, a każde inne rozstrzygnięcie niż końcowy sukces Paris SG byłoby uznawane za gigantyczną niespodziankę. Paryżanie w ostatnich latach całkowicie zdominowali piłkarską rywalizację w swoim kraju. Grzegorz Krychowiak może powoli szykować sobie miejsce na złoty medal sezonu 2016/17?

Ligue 1 – kursy na tytuł mistrzowski
Faworyzowana ekipa ze stolicy Francji latem straciła swoją największą gwiazdę. Zlatan Ibrahimović nie przedłużył kontraktu z paryskim klubem i wybrał ofertę Manchesteru United. Nowy trener, Unai Emery, architekt sukcesów FC Sevilli, zadbał jednak o poważne wzmocnienia, choć akurat nie w linii ataku. Tutaj głównym ruchem jest sprowadzenie z Realu Madryt Jese Rodrigueza – zawodnik to niewątpliwie utalentowany, ale na razie bez żadnych osiągnięć. Najistotniejszym transferem Emery’ego jest jednak Polak – Grzegorz Krychowiak. Obaj panowie zdążyli się doskonale poznać w Sevilli i Emery wiedział, że „Krycha” jest tym, kogo może potrzebować w Paryżu. Warto dodać, że z Nicei do Paris SG przyszedł także król dryblingu, bardzo chimeryczny Hatem Ben Arfa. Jego postawa to zawsze wielka niewiadoma. Tak czy owak – kurs na kolejny tytuł dla ekipy z Parc des Princes wynosi raptem 1.08.

Nic w tym dziwnego, skoro ubiegły sezon paryżanie skończyli z przewagą 31 punktów nad drugim Lyonem! To nawet nie przepaść – to jakaś gargantuiczna czarna dziura. Czy ktokolwiek wierzy, że nawet poważny kryzys u paryżan i wystrzał dobrej formy u kogoś z pretendentów może zasypać tę dziurę? To szalenie mało prawdopodobne, biorąc pod uwagę finansową przewagę mistrzów kraju. Trzeba zresztą pamiętać, że poza regularnym wygrywaniem rozgrywek Ligue 1, Paris SG w dwóch ostatnich sezonach wygrywało także oba krajowe puchary – Puchar Francji i Puchar Ligi Francuskiej, a także cztery ostatnie edycje krajowego Superpucharu. Poczwórna korona najdobitniej świadczy o tym, jakim „potworem” stał się pompowany katarskimi pieniędzmi klub ze stolicy Francji.

Nas ten sezon Ligue 1 interesować będzie jednak szczególnie mocno, bo poza Krychowiakiem, oglądać będziemy mogli w akcji jeszcze prawdopodobnie trzech reprezentantów Polski. Prawdopodobnie, bo okienko transferowe wciąż jest otwarte i polska kolonia we Francji może się zarówno zwiększyć lub zmniejszyć.

Przechodząc do konkretów – Lyon zasilił Maciej Rybus, który póki co dochodzi do siebie po kontuzji barku. Nasz lewy obrońca wyróżniał się w Tereku Grozny, więc został dostrzeżony przez ludzi z Lyonu. Dobra gra w klubie i reprezentacji Kamila Glika została z kolei doceniona przez działaczy Monaco. Klub z księstwa wyłożył Torino odpowiednią sumkę i znacząco wzmocnił swoją formację defensywną. Notabene w Monaco doszło latem do sporej kadrowej rewolucji i prawdopodobnie cała linia obrony będzie zupełnie nowym tworem, a Glik jego czołową postacią. Lyon i Monaco to najpoważniejsi kontrkandydaci dla Paris SG, choć kursy kolejno 10.00 i 12.00 pokazują, że sukces którejś z tym ekip należałoby odbierać w kategorii cudu.

Czwartym Polakiem w Ligue 1 jest obecnie Kamil Grosicki, zawodnik Rennes. W jego wypadku wciąż mówi się jednak o zainteresowaniu z innych lig – zarówno Premier League, jak i Bundesligi. Czy ostatecznie „Grosik” wyląduje poza Francją? Najbliższe dni mogą być w tej kwestii decydujące. Nawet jeśli nasz lewoskrzydłowy opuści Ligue 1, nie znaczy to wcale, że gromadka naszych zawodników uszczupli się do trzech. Wciąż sprawą otwartą pozostaje transfer Krzysztofa Mączyńskiego z Wisły Kraków i Mariusza Stępińskiego z Ruchu Chorzów. W obu wypadkach w grę wchodził kierunek francuski. „Mąką” interesowała się Marsylia, a Stępiński łączony jest ostatnio z przenosinami do Nantes.

Boom na polskich zawodników, wywołany m.in. dobrą grą naszej reprezentacji na Euro 2016, spowodował, że z dużą większą atencją śledzić będziemy zmagania ligi francuskiej. Jej start już w piątek, meczem Paris SG z Bastią. Tego samego dnia Monaco gra z Guingamp. Lyon w niedzielę zagra z Nancy, a Rennes zagra z Niceą. Transmisje tych meczów dostępne będą w Unibet TV!