Polski mecz w Lyonie?


Olympique Lyon z Maciejem Rybusem w składzie podejmuje w niedzielny wieczór Paris SG Grzegorza Krychowiaka. „Krycha” po kiepskim występie przeciwko Arsenalowi nie ma zbyt dużych szans na wyjście w podstawowym składzie na hit Ligue 1. Jeśli jednak Unai Emery da mu kolejną szansę, powinniśmy obejrzeć „polski mecz” na naprawdę dobrym poziomie. To w końcu już drugie starcie Lyonu z paryżanami w tym sezonie. Pierwsze otwierało sezon 2016/17 w ramach walki o krajowy Superpuchar.

Lyon 3.70, remis 3.50, Paris SG 2.02 – godz. 20.45
Lyon nie ukrywał swoich wysokich aspiracji w sezonie 2016/17, a najlepszym tego dowodem było okienko transferowe. Wicemistrzowie Francji utrzymali swojego najlepszego strzelca, Alexandre’a Lacazette’a. Snajper Lyonu był gorącym „towarem” dla wielu czołowych klubów. Ubiegał się o niego m.in. Arsenal, ale włodarze Lyonu zażądali bardzo dużych pieniędzy, wiedząc jaką wartością dla ich zespołu jest wicekról strzelców Ligue 1. Lacazette pozostał więc w Lyonie, a zespół dodatkowo zasiliło jeszcze kilku graczy, wśród nich Maciej Rybus. Polak czeka wciąż na swojego debiutanckiego gola w Ligue 1. Czy strzeli go w niedzielę? Kurs 8.00.

Mecz Lyon – Paris SG obejrzysz w Unibet TV

Już pierwsze zderzenie z rzeczywistością pokazało jednak, że podopieczni Bruno Genesio mają przed sobą mnóstwo pracy. W meczu o Superpuchar Francji Lyon przegrał z Paris SG 1:4. Już do przerwy mistrzowie Francji prowadzili 3:0. Wtedy zapowiadało się na kolejny nudny sezon we Francji, który upłynie na systematycznym powiększaniu przewagi przez Paris SG. Wystarczy przypomnieć, że rozgrywki 2015/16 stołeczny klub zakończył z ponad 30 pkt przewagi nad Lyonem i Monaco! To była przepaść. Póki co jednak wiele wskazuje na to, że bieżąca kampania może być znacznie bardziej wyrównana. Paris SG do niedzielnego meczu przystępuje jako 3. zespół ligowej tabeli, a Lyon jako 5. Notabene gdyby nie ostatnie dobre serie (trzy z rzędu zwycięstwa) jedni i drudzy mogli by być w jeszcze gorszym położeniu. Jedni i drudzy opanowali już jednak kryzysowe chwile, o czym świadczyć mogą wyniki z Ligi Mistrzów. Paris SG zremisowało na Emirates Stadium z Arsenalem 2:2, niemal zapewniając sobie zwycięstwo w grupie A. Lyon wygrał w Zagrzebiu z outsiderem swojej grupy, Dinamem. Jeśli w ostatniej kolejce pokona Sevillę dwoma bramkami, zagra w 1/8 finału.

Do rozstrzygnięć sezonu 2016/17 jeszcze bardzo daleko, ale mecz Lyon – Paris SG będzie miał bardzo duże znaczenie, także ze względów psychologicznych. Obie drużyny notują trzymeczowe serie zwycięstw. Któraś (a może obydwie) z pass zostanie przerwana. Dla Lyonu zwycięstwo oznaczałoby zbliżenie się do paryżan na cztery oczka. Dla podopiecznych Unaia Emery’ego byłby to z kolei kolejny krok w kierunku pozycji lidera. Nicea i Monaco muszą w końcu zacząć gubić punkty – w Paryżu wiedzą o tym doskonale. Cierpliwość i regularne punktowanie musi wreszcie przynieść efekty. Zwłaszcza, że wciąż w dobrej formie strzeleckiej utrzymuje się Edinson Cavani. Momentami jest irytująco nieskuteczny, ale dochodzi do tak dużej liczby okazji bramkowych, że o jego kolejne trafienia kibice Paris SG mogą być spokojni. Czy w niedzielę trafi do bramki Lyonu? Kurs 2.10.

Kibiców w Polsce martwi coraz bardziej sytuacja Grzegorza Krychowiaka. Gdy zapowiadaliśmy mecz z Arsenalem, pisaliśmy o jego lichych szansach na występ. Spora liczba kontuzji w składzie Paris SG spowodowała jednak to, że „Krycha” otrzymał swoją szansę. Trudno jednak powiedzieć, że ją wykorzystał skoro zawalił przy pierwszej utraconej przez paryżan bramce. Najpierw stracił piłkę na rzecz Oliviera Giroud, a następnie sfaulował we własnym polu karnym Alexisa Sancheza, prokurując rzut karny. Krychowiak przychodząc do mistrzów we Francji wraz ze swoim trenerem z Sevilli raczej nie sądził, że czeka go tak trudny początek. Liczymy na polski mecz w niedzielny wieczór w Lyonie, ale wiemy, że możemy się nie doczekać…