Błyskotliwe zamknięcie roku


Premier League na deser roku 2016 przygotowała nam wspaniały mecz pomiędzy Liverpoolem a Manchesterem City. Obie drużyny nie kryją mistrzowskich ambicji, obie należą do ligowej czołówki, obie prowadzone są przez znakomitych szkoleniowców, preferujących ofensywny styl gry. Tak więc trudno nie odnieść wrażenia, że dzisiejszy szlagier 19. kolejki ligi angielskiej nie ma prawa nas zawieść.

Liverpool 2.38, remis 3.55, Manchester City 3.10 – godz. 18.30
Liverpool i Manchester City to sąsiedzi z ligowej tabeli, a dzieli ich różnica zaledwie punktu. Liverpoolczycy do prowadzącej Chelsea tracą sześć oczek, a „Obywatele” mają w dorobku punkt mniej. Do jakichkolwiek rozstrzygnięć jeszcze bardzo daleko, wszakże dopiero po jutrzejszych, noworocznych meczach Premier League dobije do półmetka. Natychmiast w poniedziałek rozpocznie się zresztą druga runda, bo w okresie świąteczno-noworocznym w Anglii piłkarze nie próżnują i nawet granie co dwa dni nie stanowi problemu.

Bezpieczne 90+ - sprawdź promocję

Zarówno Liverpool, jak i Manchester City, notują serię trzech zwycięstw. Dla kogoś, a być może dla obu stron, ta seria dziś się skończy. Chelsea znów czeka mecz z teoretycznie łatwym rywalem, jakim będzie Stoke. Przewaga „The Blues” może więc wzrosnąć. Mecz na Anfield Road ma więc niebagatelne znaczenie. Czy będzie też zgodnie z przewidywaniami popisem pięknego futbolu? Guardiola hołduje długiemu utrzymywaniu się przy piłce i tworzeniu koronkowym wręcz splotów podań. Piłka Kloppa jest szybsza, bardziej totalna. W gruncie rzeczy obu szkoleniowcom chodzi jednak o to samo – strzelanie goli. Stawiają ofensywę nad defensywą, co cieszy kibiców, którzy przecież na stadiony przychodzą dla bramek i efektownych widowisk. Dziś over 2,5 wydaje się celnym strzałem po kursie 1.61.

Liverpool mierzył się z Manchesterem City w finale Pucharu Ligi Angielskiej w lutym tego roku. Po rzutach karnych górą byli podopieczni wówczas Manuela Pellegriniego. W regulaminowym czasie padł remis 1:1. Powtórka takiego wyniku dziś oznaczona jest kursem 7.00.

Guardiola i Klopp rywalizowali ze sobą w Bundeslidze, gdy Niemiec kończył swoją przygodę z Borussią, a Hiszpan rozpoczynał swoją pracę w Bayernie. Obaj panowie zmierzyli się czterokrotnie w lidze. Trzy z czterech meczów wygrywał Guardiola, którego Bayern zdecydowanie dominował w rozgrywkach Bundesligi. Ponadto panowie stawali naprzeciw siebie w Pucharze Niemiec i Superpucharze Niemiec. W finale DFB Pokal w 2014 roku Guardiola pokonał Kloppa po dogrywce. Niemiec był górą w meczach o Superpuchar w latach 2013 i 2014, a także w meczu półfinałowym w krajowym pucharze w roku 2015. Mimo zaciętej rywalizacji o trofea, między obydwoma trenerami nigdy nie dochodziło do większych spięć. Ich relacje przepełnione były wzajemnych szacunkiem. Jak będzie w Anglii? Na razie Guardiola został zauważony na Anfield Road, gdy „podglądał” grę Liverpoolu w wygranym meczu ze Stoke. Zapytany o to Klopp zbagatelizował sprawę i w swoim stylu odparł, że być może Guardiola chciał obejrzeć po prostu kawałek dobrego futbolu. My dziś liczymy dokładnie na to samo. Jeśli obydwie drużyny zdobędą gola, trafimy kurs 1.46.

Warto zauważyć, że z siedmiu ostatnich ligowych wizyt na Anfield Road „Citizens” sześciokrotnie wracali z bagażem co najmniej dwóch goli! To nie wróży niczego dobrego, zwłaszcza że pod Guardiolą defensywa zespołu z Manchesteru nadal nie jest żadnym monolitem. Ponad 1,5 bramki gospodarzy po kursie 1.89.

Warto dodać, że do gry w Manchesterze City wraca Sergio Aguero. Argentyńczyk w meczu z Chelsea obejrzał czerwoną kartkę za brutalny faul na Davidzie Luizie, a FA nałożyła na niego karę zawieszenia na cztery mecze. „Kun” wraca na boisko w Sylwestra. Czy zapewni swoim fanom szampańską zabawę, a wszystkim kibicom boiskowe fajerwerki? Jeśli to on rozpocznie strzelanie w sylwestrowy wieczór, trafimy kurs 5.50.