Chelsea celuje w dziesiątkę


Nowy menadżer Chelsea Antonio Conte „odziedziczył” po swoich poprzednikach ważną serię. Od 9 ligowych meczów „The Blues” nie przegrali z Arsenalem, a 6 z tych spotkań po prostu wygrali. W tej sytuacji Włoch w sobotnie popołudnie może przedłużyć tę wstydliwą dla „Kanonierów” passę do „dychy”. Gospodarze mają jednak zupełnie inne plany, zwłaszcza że po falstarcie wyraźnie łapią już odpowiednią formę.

Arsenal 2.35, remis 3.55, Chelsea 3.15 – godz. 18.30
Forma Chelsea w lidze jest zgoła odwrotna od tej „Kanonierów”. Podopieczni Conte wygrali pierwsze trzy mecze, choć nie obyło się bez kłopotów. Potem jednak ekipie ze Stamford Bridge przytrafił się remis ze Swansea, a następnie domowa porażka z Liverpoolem. To zresztą łączy Chelsea z Arsenalem. „The Gunners” sezon rozpoczęli od porażki na własnym terenie z liverpoolczykami. Do sobotniego hitu Premier League obie londyńskie drużyny przystępują więc z 10 punktami na koncie – kolejno na 4. i 5. miejscu w tabeli. Kto po kolejce nr 6 pójdzie w górę, a kto będzie pikował? Oto jest pytanie godne poświęcenia blisko 2 godzin na obejrzenie rywalizacji Arsenalu z Chelsea.

Dziewięciomeczowa seria Arsenalu bez ligowego zwycięstwa nad Chelsea jest tym boleśniejsza, że „Kanonierzy” od sześciu ligowych gier nie strzelili nawet jednej bramki „The Blues”! Ostatnim, któremu ta sztuka się powiodła, był Theo Walcott, w przegranym 1:2 meczu w 2013 roku! Czy Anglik i w sobotę zdoła wpisać się na listę strzelców? Wyceniamy to na 3.25.

Dużo prawdopodobniejszy wydaje się być gol Diego Costy. Hiszpański napastnik Chelsea jest w wyśmienitej formie. W tym sezonie zdobył już 5 goli i zaliczył asystę, co plasuje go na szczycie klasyfikacji kanadyjskiej ligi. Gol Costy? Kurs 2.70.

Co warte odnotowania – Costa w zeszłym sezonie trafił na „czarną listę” zawodników i kibiców Arsenalu. W obydwu meczach środkowi obrońcy „The Gunners” łapali czerwone kartki właśnie na tym zawodniku. Szczególnie pamiętne było wykluczenie Gabriela, który został sprowokowany przez Costę, któremu uszły na sucho znacznie poważniejsze przewinienia w tym meczu. W rewanżu wychodzący na czystą pozycję Costa został wycięty przez Pera Mertesackera. Pierwszy mecz Chelsea wygrała 2:0, drugi 1:0. Małym pocieszeniem dla fanów klubu z Emirates może pozostawać fakt, że Arsenal był w zeszłym sezonie w stanie pokonać „The Blues” w meczu o Tarczę Wspólnoty. Po golu Alexa Oxlade’a-Chamberlaina podopieczni Arsene’a Wengera wygrali na Wembley 1:0. Było to zresztą jedyne w karierze zwycięstwo francuskiego menadżera nad Jose Mourinho. Wracając do Costy – biorąc pod uwagę jego opinię wśród sędziów, a także animozje z poprzedniego sezonu, całkiem prawdopodobnym wariantem wydaje się kartka dla hiszpańskiego napastnika brazylijskiego pochodzenia. „Żółtko” wyceniamy na 2.50, a „asa kier” na 21.00.

Wenger, który w najbliższych dniach obchodzić będzie jubileusz 20-lecia pracy w Arsenalu, jest o punkt od zdobycia 1500 punktów w Premier League. Jak nietrudno się domyślić, więcej (1752) ma tylko Sir Alex Ferguson. By przebić tę granicę Wenger musiałby popracować w Premier League jeszcze około 4-5 sezonów, a na to się nie zanosi. Prawdopodobniejszy wydaje się brakujący 1500. punkt Wengera w sobotnim hicie. Za remis płacimy kursem 3.55.

Przy okazji meczu Arsenalu z Chelsea nie sposób nie wspomnieć o Petrze Cechu. Czeski bramkarz rozegrał dla Chelsea 333 mecze w Premier League, w których aż 162 razy zachowywał czyste konto. Gdy Mourinho sprowadził jednak do klubu Thibault Cortouis, jasne stało się, że dla Cecha nie będzie już miejsca w klubie ze Stamford Bridge. Wenger chętnie sięgnął po Cecha, nie będąc do końca zadowolonym z postawy Wojciecha Szczęsnego. Czy Cech po raz drugi w karierze w meczu przeciwko Chelsea zachowa czyste konto? Pierwszy raz udało mu się to we wspomnianym meczu o Tarczę Wspólnoty. Kurs na zero z tyłu Cecha to aż 3.35.