Czy Adebayor „skaleczy” Citizens?


8. kolejka w Premier League rozpocznie się z wysokiego „C” – Manchester City podejmuje Tottenham Hotspur. Mistrzowie grają z wiecznymi pretendentami, którzy przeważnie w kluczowych momentach zawodzą. Czy pod wodzą Mauricio Pochettino „Koguty” nadal będą pośmiewiskiem ligi? Dzisiejszy mecz to spotkanie, które może zdefiniować nową optykę spojrzenia na Spurs.

Manchester City 1.47, remis 4.60, Tottenham 7.00 – godz. 13.45
Murowanym faworytem meczu są oczywiście „Obywatele” i trudno się temu dziwić, biorąc pod uwagę fakt, że rok temu w meczu ligowym pokonali oni Tottenham 6:0! Bramki wówczas zdobywali: Navas (dwie), Aguero (dwie), Negredo i samobójczym trafieniem Sandro. „Koguty” przegrywały wyraźnie zresztą niemal wszystkie mecze z drużynami z ligowego topu. W dzisiejszym meczu wygrana Citizens różnicą co najmniej dwóch goli to kurs 2.17.

Po letniej zmianie trenera na White Hart Lane jak zwykle odżyły nadzieje. Pochettino, twórca świetnego w zeszłej kampanii Southamptonu rozbudzał wyobraźnię kibiców Spurs, którzy od dawna sukcesu łakną jak ryba wody. Początek sezonu był dość udany, choć równie szczęśliwy (choćby bramka Diera w doliczonym czasie gry meczu z WHU). Teraz Tottenham wrócił na „swoje miejsce”, czyli wałęsa się gdzieś za ligowym TOP4. Kolejnym pierwiastkiem optymizmu dla fanów „Kogutów” był remis w derbach północnego Londynu z odwiecznym wrogiem – Arsenalem. Wprawdzie to podopieczni Arsene’a Wengera rządzili i dzielili na placu gry, ale finalnie mogli cieszyć się z wyrwanego remisu, bowiem to Tottenham prowadził 1:0 po bramce Chadliego. Belg jest zresztą jedną z jaśniejszych postaci swojego zespołu w nowym sezonie. Bramka Chadliego w dzisiejszym meczu to kurs 6.50.

Mecze z Manchesterem City są szczególne dla snajpera z White Hart Lane – Emanuela Adebayora. Trzy sezonu swojej kariery Togijczyk spędził właśnie w zespole z błękitnej części Manchesteru. Czy nieszablonowo grającemu snajperowi uda się znaleźć sposób na silną defensywę City? Bramka Adebayora oznaczona jest kursem 4.25. Znacznie wyżej stoją akcję snajperów gospodarzy. W dobrej formie znajdują się zarówno regularny jak karabin Sergio Aguero, jak i bośniacki snajper drugiego planu – Edin Dżeko. Bramka tego drugiego wyceniana jest na 1.97.

Manchester City jest wiceliderem tabeli, ale pięć punktów straty do Chelsea może niepokoić fanów drużyny. Londyńczycy trenera Mourinho w tym sezonie punkty w lidze stracili wyłącznie w bezpośrednim meczu z „Obywatelami”, pozostałe wygrywając. Spurs są na 6. miejscu, ale mają tylko trzy „oczka” straty do Manchesteru City, zatem dziś mogą się nawet zrównać z rywalem. Taki układ byłby szczególnie korzystny dla pozostałych zespołów zainteresowanych czołowymi lokatami – Manchesteru United, Liverpoolu czy Arsenalu – żaden z tych zespołów startu sezonu 2014/15 nie zaliczy do udanych. Szeroka czołówka ligi jest jak na razie niezwykle wyrównana. Podwójna szansa na Spurs to szansa na pomnożenie swojego wkładu o 2.80.