Derby bez faworyta


Od kilku lat derby Manchesteru nabrały nowej wartości. „Citizens” nie są już tylko ubogim krewnym „Red Devils” i w ostatnich sezonach bardzo często wygrywają batalie o dominację w mieście. Dzisiejszy mecz na Old Trafford nie mają wyraźnego faworyta i już ten fakt powoduje, że możemy spodziewać się kapitalnego spotkania.

Manchester United 2.52, remis 3.40, Manchester City 2.85 – godz. 17.00
By tytuł mistrzowski pozostał w tym sezonie w Manchesterze stać musiałby się cud. Chelsea ma sporą przewagę punktową i zaległy mecz w garści. W dodatku w tym momencie na „pole position” pościgu jest Arsenal. Dzisiejszy mecz na Old Trafford może wyłonić brązowego medalistę sezonu, choć na takie stawianie sprawy jest jeszcze za wcześnie. Trzecie miejsce w Premier League ma swoje znaczenie, bowiem gwarantuje udział w Lidze Mistrzów. Pozycja czwarta to tylko eliminacje Champions League. Choćby ten fakt jest w zasadzie gwarantem wrażeń w derbach. 50. remis w historii derbów nie usatysfakcjonuje żadnej ze stron, ale jeśli padnie, trafimy kurs 3.40.

W dużo lepszej formie znajdują się gospodarze dzisiejszej potyczki. Wygrali oni pięć ostatnich spotkań, a także 10 z 11 meczów u siebie. Pozwoliło to „Czerwonym Diabłom” po raz pierwszy w sezonie (i po raz pierwszy od 58 kolejek!) przeskoczyć w tabeli lokalnego rywala. „Obywatele” grają w kratkę i zwycięstwa przeplatają porażkami. Jeśli dziś przegrają – zrobią to drugi raz z rzędu. Ostatni raz taka zła seria przydarzyła im się w 2010 roku! Czy United zdołają zrewanżować się sąsiadom zza miedzy za porażkę z pierwszej rundy? Wtedy to Manchester City wygrał 1:0 po bramce Sergio Aguero, ale rozmiary tamtej wygranej powinny być znacznie wyższe. Sędzia spotkania nie podyktował kilku ewidentnych „jedenastek” dla gospodarzy. Jeśli dziś „Citizens” strzelą gola z karnego, możemy pomnożyć swój wkład o 7.50.

Trener Louis van Gaal nie będzie mógł skorzystać w derbowym starciu z Robina van Persiego. Holender wrócił już do treningów, ale nie jest jeszcze zdolny do gry. Pod nieobecność byłego asa Arsenalu, ciężar strzelania goli spadł na Wayne’a Rooneya. Anglik wrócił do pierwszej linii i odzyskał formę strzelecką, prowadząc United do serii ligowych zwycięstw. Jeśli dziś popularny „Roo” trafi do siatki swojego reprezentacyjnego kolegi Joe Harta, zostanie trzecim strzelcem ligowym Manchesteru United w hitorii, z dorobkiem 171 trafień. Lepsi w tej materii są tylko Bobby Charlton (199) i Jack Rowley (182). Za bramkę Rooneya Unibet płaci kursem 2.80.

Podstawowym problemem City w ostatnich tygodniach wydaje się być niemoc strzelecka Sergio Aguero. Argentyńczyk nie trafił do siatki od pięciu spotkań i raczej nie jest przypadkiem to, że zbiega się to z gorszym okresem dla „Obywateli”, którzy odpadli przecież także z Ligi Mistrzów i wielce prawdopodobne jest to, że skończą sezon bez trofeum. Dla klubu wydającego rokrocznie ogromne pieniądze na transfery jest to spory cios. Inna sprawa, że także United nie szczędziło forsy na wzmocnienia, a jedyną wartością dodaną rozgrywek może okazać się powrót do Ligi Mistrzów. Wracając do Aguero – mimo miesięcznej kontuzji, a teraz także słabszej dyspozycji, to właśnie jego nazwisko wciąż otwiera klasyfikację kanadyjską Premier League (17 goli i 6 asyst). Kurs na jego gola w derbach wynosi 2.67.