Dogonić marzenia


Zeszły sezon dawał Liverpoolowi poważne nadzieje na lepszą przyszłość. Zespół Brendana Rodgersa awansował do Ligi Mistrzów, ale przygoda w niej zakończyła się na fazie grupowej i wszystko wskazuje na to, że w sezonie 2015/16 „The Reds” już w Champions League nie zobaczymy. Póki tli się jednak nadzieja…

FC Liverpool 1.38, remis 4.90, Newcastle 9.00 – godz. 21.00
Dziś ekipa z Anfield Road podejmuje u siebie Newcastle. Ten mecz to dla gospodarzy absolutny „must-win”. Zwycięstwo przedłuża marzenia Liverpoolu o Lidze Mistrzów, które to zespół Brendana Rodgersa będzie próbować dogonić na finiszu sezonu. Strata do czwartego w chwili obecnej Manchesteru City wynosi 7 punktów. Jej niwelacja do czterech „oczek” zwycięstwem nad „Srokami” będzie na pewno promykiem optymizmu na fanów z miasta Beatlesów. Liverpool zapewne od pierwszych minut narzuci wysokie tempo gry, a ewentualna wygrana gospodarzy różnicą dwóch lub więcej goli, czyli tak zwany handicap, to kurs 2.07.

Cel gości jest zgoła odmienny. Teoretycznie „Sroki” są na bardzo bezpiecznej 13. pozycji, ale mają w dorobku tylko sześć punktów więcej niż 18. QPR i 19. Burnley. W dodatku zawodnicy z St. James’ Park przegrali cztery ostatnie mecze i ich sytuacja zaczyna być podbramkowa. Piąta porażka jest całkiem prawdopodobna, a to będzie już głośny alarm. Pamiętaj jednak należy, że pierwszy mecz obu ekip zakończył się zwycięstwem Newcastle 1:0, a gola na wagę sukcesu strzelił Ayoze Perez. Powtórka takiego rezultatu dziś (wygrana „Srok” 1:0) to w naszej ofercie kurs aż 20.00!

Od sezonu 1993/94 nie zdarzyło się by Liverpool przegrał oba mecze z Newcastle w jednym sezonie. Czy taka historia się powtórzy? Co może być największym atutem spisywanej na straty drużyny? Zmiennicy! Otóż w statystyce bramek zdobywanych przez zawodników rezerwowych, Newcastle nie ma sobie równych w tym sezonie Premier League. „Dżokery” z St. James’ Park zapewniły swojej drużynie 9 trafień i gros punktów. Z kolei największym problemem dzisiejszych gości wydają się być stałe fragmenty gry, które przyniosły im jak dotąd tylko sześć. Rzadziej trafiają w ten sposób tylko „Lisy” z Leicester (5 razy). To jednak w meczu Newcastle padł jak do tej pory rekord sezonu rzutów różnych. Jeśli dziś kornerów będzie więcej niż 11.5, trafiamy kurs 2.30.

Walczący o kolejny sezon gry w Lidze Mistrzów gospodarze notowali niedawno znakomitą serię występów, która poprawiła ich pozycję po fatalnym starcie. Teraz jednak lepsi od liverpoolczyków okazali się kolejno gracze Manchesteru United i Arsenalu. Szczególnie bolesna była klęska na Emirates Stadium w stosunku 1:4! Rok temu na tym etapie rozgrywek ekipa Rodgersa miała bagatela 14 punktów więcej na koncie! Gorszą różnicą legitymuje się tylko drugi klub z tego miasta – Everton (-23). Na kogo dziś więc liczyć mogą gospodarze? Na pewno na Daniela Sturridge’a, który żadnemu innemu zespołowi w Premier League nie strzelił tylko goli co „Srokom”. Do tej pory napastnik reprezentacji Anglii dawał się we znaki Newcastle sześć razy. Kurs na siódme trafienie dzisiejszego wieczora wynosi 1.96.