Firmy na ostrym zakręcie


Nikt nie ma wątpliwości, że Chelsea Londyn i Manchester United to wielkie firmy angielskiego futbolu, czołowe kluby w całej historii. I nie ma cienia złudzeń – miejsce obydwu jest w czołówce Premier League. Ale w tym sezonie bywa z tym różnie. Jedni i drudzy znaleźli się na ostrym zakręcie historii. W niedzielę bezpośredni mecz mocno doświadczonych przez los w tym sezonie ekip.

Chelsea 2.13, remis 3.25, Manchester United 3.95 – niedziela 17.00
W gorszej sytuacji w lidze znajdują się gospodarze. Drużyna gubi punkty tydzień w tydzień, z wyjątkiem meczów z Arsenalem. Z derbowymi rywalami z The Emirates Chelsea zdobyła w tym sezonie komplet sześciu punktów, czyli z 29 zdobytych w sumie (ponad 20%). Najlepiej kryzys na Stamford Bridge oddaje po prostu pozycja zespołu w rozgrywkach ligowych – miejsce 13. z przewagą 8 punktów nad strefą spadkową i stratą 11 „oczek” do 5. w tabeli „Czerwonych Diabłów”, zajmujących lokatę gwarantującą grę w Lidze Europy. W pierwszym meczu drużyn na Old Trafford odnotowaliśmy remis 0:0. Powtórka w niedzielę? Kurs 7.50.

W grudniu, gdy doszło do tej konfrontacji, trenerem Chelsea nie był już Jose Mourinho, który został wyrzucony przez Romana Abramowicza. Mówiło się wtedy, że także Louis van Gaal gra o życie, bowiem United było w samym środku podobnego kryzysu. Z pozycji lidera Manchester zjechał do środka tabeli. Ten kryzys drużyna ma już za sobą, czego efektem jest systematyczna wspinaczka w górę tabeli. Obecne 5. miejsce daje spore nadzieję na przeprowadzenie skutecznego ataku na miejsca gwarantujące grę w Lidze Mistrzów. Champions League jest też tym, co dzieli w tym sezonie Chelsea i Manchester United – londyńczycy w lutym rozegrają mecze 1/8 finału przeciwko Paris SG, a „Czerwone Diabły” znalazły się już za burtą tych rozgrywek i szykują się na mecze Ligi Europy. M.in. dlatego nawet zwyżka formy w ostatnich tygodniach może nie uchronić van Gaala przed utratą posady, zwłaszcza że coraz głośniej mówi się o tym, iż Mourinho jest już dogadany z włodarzami klubu z Old Trafford. W niedzielne popołudnie Portugalczyk zapewne z uwagą śledzić będzie spotkanie byłego pracodawcy z prawdopodobnie nowym pracodawcą. O możliwych roszadach trenerskich w Premier League pisaliśmy już na naszym blogu.

„Czerwonym Diabłom” nie idzie ostatnimi czasy w meczach z Chelsea. W ostatnich sześciu spotkaniach tych drużyn United wygrali ledwie raz – 3:2 w październiku 2012 roku. To zwycięstwo na Stamford Bridge było także jedynym w 13 ostatnich wyjazdowych meczach ManU z Chelsea. Poza tym cztery remisy i aż 8 porażek. Chelsea jest też zespołem, który najczęściej pokonuje United w Premier League – stało się to już 16-krotnie. Drugi w tej klasyfikacji Liverpool wygrał z „Red Devils” 13 razy. Prowadzenie Chelsea do przerwy w niedzielnym meczu oznaczone jest kursem 2.85.

Spotkanie będzie miało oczywiście swoje niewątpliwe smaczki. Pierwszym z nich jest pojedynek holenderskich menadżerów. W Chelsea stanowisko trenera zajmuje bowiem Guus Hiddink, a opiekunem Manchesteru United jest Louis van Gaal. Obaj w swojej karierze prowadzili reprezentację narodową Holandii, dochodząc z nią do półfinałów Mistrzostw Świata – Hiddink w 1998, a van Gaal ostatnio w Brazylii – w 2014. Inne ciekawe postaci, o których warto wspomnieć to Juan Mata, który pod wodzą Mourinho nie łapał się do składu Chelsea i trafił na Old Trafford oraz Radamel Falcao, który nie mógł odnaleźć się w Manchesterze, ale jego kariera w Londynie nie różni się w zasadzie niczym. Ostatnio nie został nawet zgłoszony do rozgrywek Ligi Mistrzów! Jego dni w Premier League zdają się być policzone. W odróżnieniu od Falcao, Mata jest ważnym ogniwem „Czerwonych Diabłów”, dla których strzelił już w sumie 19 goli w 72 meczach. W Chelsea trafił 18 razy w 82 spotkaniach. Gol Maty na Stamford Bridge wyceniany jest na 5.80.

Niedzielny mecz może być także okazją do debiutu w nowych barwach dla Brazylijczyka Alexandre Pato. Znany z występów w Milanie zawodnik, ostatnio grywał w swojej ojczyźnie. Chelsea postanowiła wypożyczyć go z Sao Paolo, by wzmocnić siłę ognia. Pato w swojej karierze w „Rossonerich” strzelał już przeciwko Manchesterowi United. Czy zdoła powtórzyć ten wyczyn? Bramka byłego reprezentanta „Canarinhos” po kursie 3.15.