Hull nad przepaścią


W ostatniej kolejce Premier League wielkich emocji na miarę słynnego meczu Manchester City – QPR nie będzie. Stawką ostatnich gier w sezonie będzie 3. miejsce (rywalizują Arsenal i Manchester United) oraz utrzymanie w lidze (rywalizują Hull City i Newcastle). Spokojny finisz ligi angielskiej rozpoczyna się dziś o 16.00.

Arsenal 1.41, remis 4.90, West Bromwich 7.75 – godz. 16.00
To absolutnie zaskakujące, ale „Kanonierzy”, którzy jeszcze kilka tygodni temu legitymowali się wspaniałą passą zwycięstw w lidze, w ostatnich trzech ligowych meczach u siebie nie zdobyli ani jednego gola! W dodatku ostatnie pięć spotkań „The Gunners” to raptem jedno zwycięstwa, 3 remisy i jedna porażka. Kibiców szczególnie zabolały ostatnie występy drużyny u siebie. Ze Swansea i Sunderlandem gospodarze przeważali przez cały mecz, ale nie potrafili zdobyć gola, będąc wyraźnie lepszymi. Z „Łabędziami” skończyło się to porażką 0:1, a z „Czarnymi Kotami” remisem 0:0. Te wyniki pozbawiły Arsenal szans na wicemistrzostwo. W tym momencie podopieczni Arsene’a Wengera chcą zapewnić sobie 3. miejsce, które gwarantuje udział w Lidze Mistrzów bez eliminacji. Do spełnienia tego celu „Armatki” potrzebują jedynie remisu.. Nie można jednak zapominać o tym, że ostatnio West Brom pokonał 3:0… Chelsea Londyn! Podwójna szansa na gości to kurs 3.00.

Polscy kibice liczą, że w tym meczu w bramce Arsenalu zobaczą Wojciecha Szczęsnego. Polak będzie bronił w przyszłotygodniowym finale Pucharu Anglii i Wenger może chcieć sprawdzić swojego golkipera, dając mu szansę w ostatnim meczu ligowym. W ubiegłym sezonie francuski menadżer dokonał identycznego manewru, sadzając Szczęsnego w ostatnim meczu na ławce i dając szansę gry Łukaszowi Fabiańskiemu, który tydzień później zdobył z Arsenalem Puchar Anglii. Czyste konto golkipera AFC (ktokolwiek by nim nie był) wyceniane jest na 2.08.

Hull City 3.25, remis 3.65, Manchester United 2.20 – godz. 16.00
Mecz Hull z Manchesterem United będzie „clue” dzisiejszego popołudnia z Premier League. Obie drużyny walczą jeszcze o konkretny cel. „Tygrysy” o utrzymanie, a „Czerwone Diabły” o trzeci plac na finiszu. Sytuacja obu ekip jest delikatnie mówiąc niewesoła. Hull potrzebują zwycięstwa z faworyzowanymi gośćmi z Manchesteru, a w dodatku porażki lub remisu Newcastle u siebie z West Hamem. To doprawdy mało prawdopodobny scenariusz. Ekipa Louisa Van Gaala chcąc zagrać w Lidze Mistrzów bez konieczności przeciskania się przez rundę eliminacyjną, musi wygrać na KC Stadium, a na dodatek liczyć na porażkę Arsenalu u siebie z West Bromwich Albion. Wszystko wskazuje więc na to, że powrót „Red Revils” do Champions League będzie uwarunkowany przebrnięciem przez kwalifikacje. Tak czy owak – spotkanie Hull z Manchesterem jest dziś ze względu na ciężar gatunkowy najważniejszą rywalizacją. W takich meczach przeważnie nie pada zbyt wiele goli, więc nieśmiało wskazujemy na under 2,5 – kurs 2.04.

Bezpieczne 90+ - promocja do wykorzystania w meczach Premier League

Newcastle United 1.80, remis 3.80, West Ham United 4.45 – godz. 16.00
Zupełną degrengoladą klubu z Newcastle byłby spadek z ligi. Jeszcze w połowie rozgrywek „Sroki” utrzymywały się w górnej części tabeli i wydawało się, że nic złego drużynie nie jest w stanie zagrozić. Tymczasem po wyrzucenia Alana Pardew i zatrudnieniu Johna Carvera, Newcastle zaczęło przegrywać mecz za meczem i osuwać się w dół tabeli. W tym samym czasie prowadzone już przez Pardew Crystal Palace szło w zupełnie odwrotnym kierunku. Efekt? „Orły” są na bezpiecznym 12. miejscu, a „Sroki” by nie spaść z ligi powinny wygrać dziś u siebie z West Hamem. Cel do realizacji absolutnie możliwy, a na dodatek dobre wieści mogą nadejść z KC Stadium, tym nie mniej sam fakt tak dramatycznego zjazdu w dół tabeli jest sygnałem, że nie zawsze rozstanie z trenerem jest właściwym krokiem. „Młoty” z Upton Park nie grają już o nic konkretnego, więc zapewne nie postawią zbyt dużego oporu gospodarzom. Prowadzenie Newcastle już do przerwy oznaczone jest kursem 2.33.

Zobacz pełną ofertę Unibetu na ostatnią kolejkę Premier League