Jak lider z mistrzem


W najbliższą niedzielę hitem dnia w Premier League będzie spotkanie na Emirates Stadium. Lider tabeli Arsenal podejmować będzie aktualnego, choć ustępującego już de facto mistrza – Chelsea. Wprawdzie w „The Blues” nie ma już Jose Mourinho, więc jeden smaczek mniej, jednakowoż mecz i tak nie zapowiada się na kiepski.

Arsenal 2.05, remis 3.55, Chelsea 3.80 – godz. 17.00
„Kanonierzy” od kilku tygodni utrzymują się na fotelu lidera Premier League, choć sytuacja na szczycie zagmatwała się, a tabela spłaszczyła. Arsenal zremisował dwa ostatnie mecze – 3:3 na Anfield Road i 0:0 na Britannia Stadium. Dystans zniwelował zarówno Leicester (tyle samo punktów), jak i Manchester City (punkt mniej). Wygląda więc na to, że nawet jeśli w końcu „Lisy” Claudio Ranieriego spuszczą z tonu, to w rywalizacji o najważniejszy cel pozostanie Arsenal i „The Citizens”. Dla Arsene’a Wengera to szansa na przełamanie 11-letniej posuchy, za jaką należy uznać wygrywanie jedynie Pucharów i Superpucharów Anglii. By marzenia stały się rzeczywistością, trzeba gromadzić cenne punkty, więc Arsenal po dwóch remisach nie ma wyjścia – musi pokonać Chelsea. Kurs na prowadzenie gospodarzy już do przerwy wynosi 2.65.

Bezpieczne 90+ - skorzystaj z promocji

W tym sezonie Arsenal mierzył się z Chelsea, wówczas prowadzoną przez Moruinho, już dwukrotnie. W meczu o Tarczę Wspólnoty (angielski odpowiedni Superpucharu) „The Gunners” ograli swojego rywala 1:0 po złotej bramce Alexa Oxlade’a-Chamberleina. W meczu ligowych na Stamford Bridge Wenger nie miał już tylu powodów do radości. Chelsea wygrała 2:0, a mecz został zapamiętany z decyzji sędziowskich, które skutkowały podwójnym osłabieniem Arsenalu. Goście kończyli mecz w dziewiątkę. Szczególne oburzenie wywołała scysja Diego Costy ze stoperami Arsenalu, po której Costa nie został ukarany przez sędziego, a Gabriel Paulista obejrzał czerwoną kartkę. Zapis wideo jednoznacznie obnażył błąd sędziego i Costa został zawieszony za swoje prowokacyjne, chamskie zachowanie. W niedzielnym hicie występ napastnika „The Blues” stoi pod znakiem zapytania. Kontuzja goleni okaże się jednak raczej niezbyt groźna i najprawdopodobniej Costa pojawi się na boisku. Kurs na jego bramkę wynosi 3.10.

W Arsenalu z kolei niepewni występu są dwaj ofensywni liderzy – Mesut Oezil, któremu doskwiera ból stopy, a także leczący się od dłuższego czasu Alexis Sanchez. Jeśli obaj będą do dyspozycji Wengera (a w przypadku Oezila jest to prawie pewne), siła ognia londyńczyków będzie bardzo mocna. W dobrej formie utrzymuje się przecież Olivier Giroud, a i Joel Campbell czy Theo Walcott mogą w każdej chwili dać duże wsparcie. Ofensywę Chelsea wzmocnił zaś Brazylijczyk Pato, dobrze znany z występów w AC Milan, ale jego w niedzielnym szlagierze Premier League na pewno nie zobaczymy.

Chelsea pod wodzą Guusa Hiddinka wprawdzie nie przegrywa, ale kto sądził, że wyjście z kryzysu jest blisko, ten srogo się zawiódł. „The Blues” głównie remisują, wciąż tracą sporo bramek, a ofensywni liderzy mają jedynie przebłyski dobrej formy. Sprawy nie ułatwia kontuzja Edena Hazarda. Belg wprawdzie gdzieś zagubił swoją skuteczność z zeszłego sezonu, ale to wciąż piłkarz wielkich możliwości. Czy wróci już dziś na Emirates Stadium?

Pytań, zarówno personalnych, jak i tych dotyczących samego przebiegu meczu, nie brakuje. Nie powinno też zabraknąć emocji, a dodatkowym smaczkiem będzie na pewno występ Petra Cecha przeciwko swojej byłej drużynie. Oczywiście to już nie pierwszy, tylko trzeci mecz czeskiego bramkarza w barwach Arsenalu przeciwko „The Blues”, ale pierwszy na własnym obiekcie. Czy Cech będzie miał okazję do radości i potwierdzenie, że wybrał właściwą drogę w swojej karierze?