Kryzys zażegnany? Tottenham mówi „sprawdzam”


W niedzielę o 13.00 na White Hart Lane Tottenham zmierzy się z Chelsea. Te derby Londynu dadzą nam odpowiedź na pytanie czy w Chelsea można już mówić o zażegnanym kryzysie i czy dla Jose Mourinho znów zaczęło świecić słońce. Pokonanie Norwich i Maccabi Tel Aviv to jednak wciąż ciut za mało…

Tottenham 2.55, remis 3.45, Chelsea 2.80 – niedziela 13.00
Przyzwyczajeni do bycia średniakiem o wysokich aspiracjach kibice Tottenhamu czują, że ten sezon może być przełomowy. „Spurs” nie tylko solidnie punktują w lidze i pucharach, ale też wreszcie grają przekonująco, a trener Mauricio Pochettino jest gwarantem stabilizacji i rozsądku. Obecnie „Koguty” są na 5. miejscu, ale ostatnie wyniki, takie jak wysoka wygrana z Manchesterem City, remis z Arsenalem czy rozbicie West Hamu, świadczą o tym, że na White Hart Lane idzie nowa jakość. Z kim potwierdzać swoją wartość, jeśli nie z mistrzem kraju? Wygrana lub remis gospodarzy w starciu z Chelsea wyceniana jest na 1.47.

Kto może poprowadzić Tottenham do zwycięstwa? Odpowiedź jest oczywista. Po słabym początku sezonu, znów strzelecką formą imponuje Harry Kane. Anglik ma już na swoim koncie 8 trafień i ustępuje jedynie Romelu Lukaku i Jamiemu Vardy’emu. Gol Kane’a? Kurs 2.43.

W tym roku kalendarzowym Tottenham mierzył się z Chelsea już dwukrotnie. 1 stycznia w lidze, ku zaskoczeniu wielu, „Koguty” ujarzmiły lidera tabeli, pokonując go 5:3. Bohaterem tamtego meczu był, a jakże, Harry Kane – zdobywca dwóch goli i autor dwóch asyst. 1 marca kibice Tottenhamu nie mieli już tylu powodów do radości – w finale Capital One Cup (Puchar Ligi Angielskiej) górą była Chelsea, która po golach Johna Terry’ego i Diego Costy wygrała 2:0. Mecz odbywał się na Wembley. Zwycięstwo „The Blues” 2:0 w niedzielę oznaczone jest kursem 16.00.

Co ciekawe, styczniowa wygrana „Spurs” z Chelsea była jednym z zaledwie czterech zwycięstw tego klubu nad „The Blues” w erze Premier League. Cztery triumfy (wszystkie na White Hart Lane) na aż 46 spotkań to wynik nader kiepski, pokazujący, że Chelsea nie leży „Kogutom”. Inna sprawa, że tak nisko notowanej drużyny ze Stamford Bridge nie było od dawna i wydaje się, że nie będzie lepszej okazji by po raz kolejny „zadziobać” u siebie lokalnego rywala.

Po serii trzech kolejnych ligowych porażek z rzędu, ekipa Mourinho w minioną sobotą pokonała 1:0 Norwich. Wynik ten nikogo nie rzucił na kolana, ale przynajmniej konto zostało zasilone trzema punktami. We wtorek w Lidze Mistrzów zespół Chelsea dorzucił kolejny triumf – tym razem znacznie bardziej efektowny. Pokonanie 4:0 Maccabi to też jeszcze żaden sukces, ale pierwiastek nadziei dla fanów z niebieskiej części stolicy Anglii. Kolejny mecz na zero z tyłu z Tottenhamem? Kurs 3.55.

Trzeba jednak mieć na względzie fakt, że wciąż wielu zawodników Chelsea jest „pod formą”. Dalecy od dyspozycji z sezonu 2014/15 są choćby Eden Hazard, Diego Costa czy Cesc Fabregas, a także obrońcy. Jest już niemal pewne, że zimą Mourinho znów sięgnie głębiej do kieszeni Romana Abramowicza, by wzmocnić rywalizację w drużynie na kluczowych pozycjach. Najbliższy miesiąc zdecyduje na ile poważne będą ruchy Chelsea w zimowym „lufciku” transferowym. Jednym z papierków lakmusowych będzie właśnie mecz ze „Spurs”.