"Lisy" już w ogródku


Siedem punktów przewagi na trzy kolejki przed końcem rozgrywek. Największa sensacja europejskiego futbolu w ostatnich latach może niedługo stać się faktem. Może nawet dziś! Wystarczy, że Leicester City wygra na Old Trafford i wówczas sobie zapewni sobie Mistrzostwo Anglii 2015/16! „Lisy” są więc już w ogródku i witają się z przysłowiową gąską…

Manchester United 2.02, remis 3.50, Leicester 4.10 – godz. 15.05
Mimo wszystko faworytem dzisiejszego meczu są gospodarze. Leicester przyzwyczaiło się już jednak do tego, że sprawia niespodzianki, zaskakuje i uciera nosa tuzom Premier League. Równa i wysoka forma przez cały sezon wywiodła podopiecznych Claudio Ranieriego do punktu, w którym są teraz. Teoretycznie nawet przy trzech porażkach w trzech ostatnich kolejkach, Leicester może zostać mistrzem. Wtedy musi liczyć jednak na potknięcie (lub potknięcia) Tottenhamu. Komfortowa sytuacja.

Kibice Manchesteru United będą emocjonować się ostatnimi tygodniami rywalizacji na krajowym podwórku. Manchester awansował do finału Pucharu Anglii, a w rozgrywkach ligowych wciąż liczy na 4. miejsce. Ta pozycja określana jest czasami jako „małe mistrzostwo Anglii”, bowiem daje możliwość gry w eliminacjach Ligi Mistrzów, czyli jest przepustką pod bramy raju, finansowego i sportowego eldorado.

 

Ostatnie wyniki United są całkiem niezłe, choć cieniem na takiej opinii kładzie się porażka 0:3 z Tottenhamem. Pierwsza połowa tamtego meczu nie zapowiadała niekorzystnego dla „Czerwonych Diabłów” obrotu spraw. To ManU przeważało. „Trzy szybkie” wyprowadzone przez „Koguty” zupełnie pogrzebały szanse United. Pytanie jak drugi z kandydatów do tytułu spisze się w starciu z podopiecznymi Louisa van Gaala. Kurs na wygraną, która zapewni Leicester mistrzostwo wynosi 4.10.

Od powrotu Leicester do elity, zespół ten sprawia problemy Manchesterowi United. Wystarczy przypomnieć zwycięstwo 5:3 „Lisów” na King Power Stadium w zeszłym sezonie. To był absolutnie szalony mecz w wykonaniu ówczesnego beniaminka.

W rewanżu na Old Trafford górą byli United, którzy wygrali 3:1. Jedynego gola dla Leicester strzelił wówczas Marcin Wasilewski. Z kolei w pierwszym meczu tego sezonu na King Power Stadium padł remis 1:1, a mecz zapamiętany został głównie dzięki temu, że Jamie Vardy pobił strzelecki rekord ligi Ruuda van Nistelrooya, zdobywając gola w jedenastym meczu z rzędu! Dziś Vardy nie zagra, bowiem otrzymał przymusową pauzę dwóch meczów za czerwoną kartkę w meczu z West Hamem.

Jeśli jednak kibice United sądzą, że Leicester nie radzi sobie bez swojego najlepszego strzelca, to są w błędzie. W ostatniej kolejce „Lisy” pożarły „Łabędzie” ze Swansea 4:0, a jednym z bohaterów meczu był Leonardo Ulloa, czyli zmiennik Vardy’ego. Strzelił on w tym meczu dwie bramki. Czy dziś także wpisze się na listę strzelców? Kurs 4.00.

Warto dodać, że Leicester nigdy nie był w swojej historii mistrzem Anglii. Jeśli nim zostanie, będzie 24. klubem, któremu udało się wygrać ligę angielską oraz dopiero szóstym, który dokonał tego w erze Premier League.

Leicester mistrz chapionsho W sezonie 2013/14 Leicester wygrał ligę, ale były to rozgrywki angielskiej Championship, czyli zaplecza Premier League. Z tamtego składu obecnie w drużynie pozostali: Kasper Schmeichel, Marcin Wasilewski, Wes Morgan, Jeffrey Schlupp, Danny Drinkwater, Andy King, Jamie Vardy Rijad Mahrez. Ten ostatni trafił do zespołu „Lisów” z francuskiego Le Havre za mniej niż 400 tys. funtów! W zeszłym tygodniu został zaś wybrany najlepszym zawodnikiem kończącego się sezonu w Premier League! Zupełnie szalona historia!

Jedynym zawodnikiem w obecnym składzie Leicester, który zna smak zwycięstwa w Premier League jest stoper Robert Huth. Niemiec wygrywał rozgrywki w barwach Chelsea w sezonach 2004/05 i 2005/06. Unikalny smak złota zna również ojciec Kaspera Schmeichela – legendarny bramkarz Manchester United, Peter. Jeśli syn pójdzie w ślady ojca, będzie to drugi taki wypadek w historii Premier League – wcześniej udało się Ianowi Wrightowi i jego potomkowi – Shaunowi Wrightowi-Phillipsowi.