Maszyna Mourinho przyjeżdża na Old Trafford


Lider Premier League, londyńska Chelsea przyjeżdża w niedzielę do Manchesteru, gdzie jej rywalem będą „Czerwone Diabły”. Czy Luis van Gaal swoją niesamowicie mocną ofensywą zdoła pokonać niepokonaną w tym sezonie ekipę portugalskiego menadżera Jose Mourinho?

Manchester United 3.05, remis 3.40, Chelsea Londyn 2.40 – godz. 17.00
Kiedy ostatnio kurs na wygraną ManU u siebie wynosił ponad 3.00? Trudno to sobie przypomnieć. Okres pracy Davida Moyesa i początku Luisa van Gaala spowodowały jednak to, że po erze sukcesów Sir Alexa Fergusona nie ma już śladu. Manchester nie zakwalifikował się do europejskich pucharów, co dla jego kibiców było szokiem. W tym sezonie „Czerwone Diabły” także nie zachwycają i po ośmiu kolejkach tracą do lidera ze Stamford Bridge aż 10 punktów! Wygrana Chelsea co najmniej dwoma bramkami w dzisiejszym meczu to kurs 4.60.

Manchester to zespół z zaburzonymi proporcjami, czego przyczyna leży w ostatnim okienku transferowym. Van Gaal sprowadził do klubu m.in. Angela Di Marię, Radamela Falcao czy Daleya Blinda, a nie zabezpieczył należycie linii obrony, która popełnia sporo klopsów, a grają w niej zawodnicy, o których istnieniu przed sezonem nie słyszał przeciętny kibic angielskiej ligi. Koronnym przykładem jak źle funkcjonuje gra Manchesteru w tyłach był mecz z beniaminkiem z Leicester, przegrany przez United aż 3:5! Holenderski menadżer odbija piłeczkę, twierdząc że to nie obrońcy są winni traconych goli, a gra w obronie całego zespołu i indywidualne błędy są przyczyną takiego stanu rzeczy. Faktów nie da się jednak zakrzyczeć – „Czerwone Diabły” nawet w ostatnim meczu z West Bromem straciły dwie bramki, a w efekcie także dwa punkty. Podwójna szansa na gości wyceniana jest na 1.41.

 

Chelsea znajduje się w znakomitej dyspozycji i jak walec miażdży kolejnych rywali, choć nie zawsze są to zwycięstwa superefektowne. Jedyne punkty londyńczycy w lidze stracili w meczu z zespołem z Manchesteru – broniącym tytułu City. Wszystkie pozostałe spotkania „The Blues” wygrali, choć ostatnio z Crystal Palace przez moment grali w osłabieniu po czerwonej kartce dla Azpiliquety. Później jednak z boiska wyleciał także zawodników „Orłów” i siły się wyrównały, a w końcowym rozrachunku trzy punkty powędrowały na konto podopiecznych Mourinho. W tym meczu kapitalną bramkę z rzutu wolnego zdobył Oscar, a drugie trafienie dołożył Cesc Fabregas – bodaj najlepszy zawodnik początku sezonu w Premier League, który nie tylko strzela, ale także zalicza gros asyst. Gol Fabregasa dziś oznaczony jest kursem 4.70.

Pod znakiem zapytania stoi za to występ współlidera klasyfikacji strzelców ligi – Diego Costy. Hiszpan borykał się z problemami zdrowotnymi i trenował indywidualnie. Na przedmeczowej konferencji prasowej Mourinho nie chciał zdradzić kto zagra w pierwszej linii jego zespołu. Nie będzie to na pewno Loic Remy, który jest kontuzjowany. Do wyboru pozostali więc Costa i Didier Drogba. Bohaterem ostatniego meczu Chelsea z Manchesterem był inny napastnik, którego już w Londynie nie ma – to Sameul Eto’o, który pokonał wówczas Davida de Geę aż trzykrotnie! Jeśli jego wyczyn skopiuje dziś Costa trafimy kurs 34.00!