Mistrzowski wyścig trwa


Do finiszu w Premier League jeszcze dość daleko. Jeśli jednak piłkarze Manchesteru City poważnie myślą o obronie tytułu, nie powinni dziś stracić kolejnych punktów w meczu z beniaminkiem z Leicester, zwłaszcza że zapewne Chelsea nie potknie się na West Hamie.

Manchester City 1.25, remis 6.50, Leicester City 12.00 – godz. 20.45
Wczoraj w Premier League toczyły się zacięte boje, przede wszystkim drużyn zainteresowanych walką o utrzymanie. Dziś na boiska wybiegną faworyci. Na Etihad Stadium podrażniony niedzielną porażką z Liverpoolem, zespół „The Citizens” podejmie beniaminka z Leicester, zdecydowanego outsidera ligowej tabeli. Na papierze „Lisy” nie mają żadnych szans, ale podopieczni Nigela Pearsona doskonale zdają sobie sprawę z tego, że to dla nich ostatni dzwonek na odrabianie strat. W tym sezonie Leicester zdołał już pokonać 5:3 Manchester United, więc być może to samo uda się zrobić z lokalnym rywalem „Czerwonych Diabłów”? To byłaby sensacja! Podwójna szansa na gości wyceniana jest na 4.20.

W składzie Leicester ostatnio nie ma miejsca dla polskiego stopera – Marcina Wasilewskiego. „Wasyl” sezon rozpoczynał jako rezerwowy, ale z czasem wdarł się przebojem do pierwszej jedenastki i rozgrywał naprawdę niezłe mecze. Strzelił nawet gola, przerywając wstydliwą dla Polaków serię lat bez biało-czerwonego gola w Premier League. Ostatnio jednak Wasilewski wrócił na ławkę rezerwowych i zapewne dziś nie będzie miał okazji zagrać przeciwko jednemu z najlepszych napastników na świecie – Sergio Aguero. Gdyby jednak trener Pearson zmienił koncepcję i wystawił Polaka, kurs na jego bramkę wynosi 22.00, a wszyscy wiemy, że mało kto tak potrafi uderzyć z głowy jak Wasilewski.

West Ham 6.00, remis 4.00, Chelsea 1.60 – godz. 20.45
W weekend Chelsea wygrała pierwsze trofeum w tym sezonie, w finale Pucharu Ligi 2:0 pokonując Tottenham. Opromienieni tym skromnym sukcesem zawodnicy „The Blues” są faworytem meczu na Upton Park. W pierwszym meczu z West Hamem, w Boxing Day, wygrali także 2:0. Wówczas wszyscy przewidywali, że może powtórzyć się sytuacja z sezonu 2013/14, kiedy to „Młoty” Sama Allardayce’a przyjechały na Stamford Bridge i murując się przez 90 minut dowiozły do końca wynik 0:0. Wściekły Mourinho grzmiał wówczas, że rywale zagrali „średniowieczny futbol”, ale kilka miesięcy później przeprosił za te słowa. Czy dziś „Hammers” wrócą do sprawdzonej metody? Zero z tyłu bramkarza Adriana wyceniamy na 5.80!

Liderzy tabeli ze Stamford Bridge od początku będą z pewnością starali się przycisnąć przeciwnika i zdobyć gola, zwłaszcza że ostatni ligowy mecz drużyny Mourinho zakończył się sensacyjnym remisem 1:1 u siebie z Burnley! „Obywatele” z błękitnej części Manchesteru od razu zwietrzyli szansę na podgonienie rywali w mistrzowskim wyścigu, ale tydzień później przegrali na Anfield Road. Znów zdecydowanie większe szanse na wygranie mistrzostwa Anglii ma Chelsea. Jeśli dziś wygra na niełatwym terenie na Upton Park, zrobi kolejny istotny krok w tym kierunku. Bohaterem grudniowego meczu obu zespołów był Diego Costa, autor gola i asysty. Trafienie Hiszpana dzisiejszego wieczora to kurs 2.00.