Mocna przygrywka sezonu


Tradycyjnie na tydzień przed startem rozgrywek Premier League dojdzie do meczu o Tarczę Wspólnoty. Mistrz kraju – londyńska Chelsea podejmie lokalnego rywala – Arsenal, zdobywcę Pucharu Anglii i jednocześnie obrońcę tarczy sprzed roku. Sezon 2015/16 rozpoczyna się więc od mocnego uderzenia.

Chelsea 2.45, remis 3.40, Arsenal 2.90 – godz. 16.00
Statystyki są bezlitosne dla Arsenalu. Niemal wszystkie przemawiają za Chelsea. Arsenal nie wygrał z Chelsea od dziewięciu spotkań i pamiętnego zwycięstwa 5:3 w 2011 roku, po hat-tricku Robina van Persiego. Od tamtego czasu RvP zdążył przejść do Manchesteru United, zdobyć z nim mistrzostwo Anglii, zestarzeć się i odejść do Fenerbache Stambuł. Chelsea wygrała także jedyny w historii mecz z Arsenal o Tarczę – było to w 2005 roku. Co więcej, trzy ostatnie mecze pomiędzy obydwoma ekipami na neutralnym gruncie zawsze kończyły się wygraną Chelsea 2:1 (m.in. wspomniany mecz z 2005 roku). Co ciekawe – jedynego gola dla „Kanonierów” w tamtym meczu zdobył… Cesc Fabregas, obecnie grający na chwałę „The Blues”. Jeśli Fabregas tym razem trafi do bramki Arsenalu, wejdzie nam kurs 7.00.

Mecz zapowiadaliśmy także na stronie głównej

Jest jeszcze jedna, miażdżąca statystyka. Jose Mourinho jako menadżer nigdy nie przegrał z Arsenem Wengerem, a okazji ku temu było 13! Nic dziwnego, że nie darzący się wzajemnie sympatią szkoleniowcy nie szczędzą sobie uszczypliwością, a Portugalczyk nazywa Francuza specjalistą od porażek. Gdy Mourinho wrócił po latach do ligi angielskiej, już na pierwszej konferencji prasowej zauważył, że zmieniło się niemal wszystko – poza tym, że Arsenal wciąż nie wygrywa trofeów. Wenger przełamał jednak swoją niemoc – zdobył dwa Puchary Anglii i Tarczę Wspólnoty rok temu. W tamtym meczu „The Gunners” pokonali 3:0 Manchester City, co było nie lada niespodzianką. Czy i tym razem ekipa z północnego Londynu zdoła zaskoczyć wszystkich i przełamać swoje mizerne statystyki ostatnich pojedynków z Chelsea? Arsenal z pierwszym trofeum nowego sezonu to kurs 2.10.

Głównym smaczkiem niedzielnego meczu będzie osoba Petra Cecha. Znakomity czeski bramkarz, legenda Chelsea, przegrał rywalizację z Thibaut Cortouis i zdecydował się na przenosiny do Arsenalu. Dla wielu kibiców ze Stamford Bridge było to spore zaskoczenie, tak zresztą jak dla kibiców „Kanonierów” szokiem była przeprowadzka Cesca Fabregasa z Barcelony do Chelsea. Obaj „niewierni” podkreślają swoją wielką sympatię do poprzednich londyńskich pracodawców, ale w niedzielę zagrają po przeciwnych stronach barykady. Cech z miejsca stał się oczywiście numerem 1 w bramce Arsenalu, a efektem tego było wypożyczenie Wojciecha Szczęsnego do AS Romy. Czy Cech, specjalista Premier League od tzw. „clean sheetów”, zdoła zachować czyste konto w debiucie? Kurs na takie zdarzenie wynosi 3.60.

Zarówno Chelsea, jak i Arsenal przed nowym sezonem nie ukrywają swoich mistrzowskich aspiracji. Obie ekipy nie wykluczają także jeszcze głośnych transferów w trwającym okienku. Jak na razie najistotniejszym wzmocnieniem „The Blues” wydaje się być Radamel Falcao, a w ekipie „Armatek” wspomniany Cech. Sparingowe kontrolne gry obu zespołów wskazują na wysoką formę przed startem rozgrywek, co z kolei każe nam sądzić, że niedzielna rywalizacja o Tarczę Wspólnoty będzie kapitalnym widowiskiem. Nawet nieobecność kilku podstawowych zawodników nie powinna wpłynąć na jakość widowiska. W Chelsea pod znakiem zapytania stoi występ Gary’ego Cahilla i Diego Costy. W Arsenalu zabraknie na pewno Alexisa Sancheza, który miał nieco dłuższy odpoczynek niż pozostali zawodnicy, a to z powodu udziału w Copa America. Na prawym skrzydle szaleć będzie jednak znajdujący się w wysokiej formie Theo Walcott. Kurs na trafienie Anglika to w ofercie Unibet 4.00.