Nowa epoka w Liverpoolu


Czasy Brendana Rodgersa w Liverpoolu są już „słusznie minionymi”. Cierpliwość włodarzy klubu się wyczerpała i byłego trenera Swansea w ekipie „The Reds” zastąpił Jurgen Klopp, twórca wielkich sukcesów Borussii Dortmund. Czy także w mieście Beatlesów zbuduje on europejską potęgę? Swoją pracę rozpoczyna meczem przeciwko Tottenhamowi na White Hart Lane!

Tottenham 2.42, remis 3.45, Liverpool 3.00 – godz. 13.45
Rozpoczęcie angielskiego rozdziału w trenerskiej karierze Kloppa jest wydarzeniem nr 1 na Wyspach przed startem 9. kolejki. To jeden z trenerów, którzy samą swoją aurą i stylem bycia budzą ogromne zainteresowanie i emocje. Jego przybycie do Premier League powoduje ekspansję zainteresowania, a u kibiców Liverpoolu rozpala zmysły. Na trenerskim rynku nie było „smakowitszego” kąska niż Klopp. Na Anfield Road nie brakuje nawet hurraoptymistów, którzy sądzą, że jeszcze w tym sezonie ich ukochany zespół może sięgnąć po upragniony tytuł mistrzowski. Wygrana Liverpoolu na White Hart Lane to kurs 3.00.

Niemiecki szkoleniowiec swoją pracą w Borussii zasłynął na całą Europę. Trudno by było inaczej, skoro dużo biedniejszy klub z Westfalii zdołał dwukrotnie pokonać Bayern w drodze po mistrzostwo Niemiec, a także awansować do finału Ligi Mistrzów. Na Signal Iduna Park za niewielkie pieniądze narodziła się potęga. Kluczem do sukcesu był trenerski nos Kloppa do transferów. Za małe kwoty trener ten sprowadzał zawodników, którzy w niedługim czasie stawali się gwiazdami europejskiego formatu, a najlepszym przykładem może tu być Robert Lewandowski, którego Klopp wyciągnął z Lecha Poznań za 3 mln euro. Borussia Kloppa to chytre ruchy na rynku transferowym, ale też niepodrabialny styl gry – futbol totalny XXI wieku. Czy Niemiec zdoła przenieść to do Premier League i zakorzenić takie granie swoim podopiecznym w Liverpoolu? Na pewno nie stanie się to jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Klopp potrzebuje czasu – co najmniej tyle, ile dostał Rodgers.

Rodgers swojego czasu nie zdołał jednak wykorzystać. Udał mu się tylko jeden sezon, który zbiegł się z eksplozją formy Luisa Suareza, a także jego ofensywnej straży przybocznej w osobach Raheema Sterlinga i Daniela Sturridge. Tercet S&S&S siał popłoch w defensywach kolejnych rywali, ale ostatecznie i tak liverpoolczycy po tytuł nie sięgnęli – musieli uznać wyższość Manchesteru City. Po odejściu Suareza do Barcelony zespół nigdy nie wyglądał już tak dobrze, nie grał z takim polotem i dynamizmem. Liverpool wrócił do roli ligowego średniaka, co najlepiej obrazuje obecna tabela Premier League. „The Reds” są na 10. miejscu, dwa oczka niżej niż ich sobotni rywal – Tottenham. Wygrana lub remis gospodarzy to kurs 1.42.

Jest jednak coś, co pozwala wierzyć Kloppowi, że jego debiut w nowym klubie będzie udany. To statystyka – Liverpool wygrał pięć ostatnich meczów przeciwko „Kogutom”, w każdym strzelając minimum 3 gole (w sumie 18)! Over 2,5 gola gości oznaczamy kursem 6.00.

Tottenham zdaje się dochodzić do optymalnej formy. Zespół „Spurs” grał w kratkę, sporo meczów remisując. We wrześniu "Koguty" wygrały jednak wszystkie mecze! Podopieczni Mauricio Pochettino (menadżer miesiąca w Premier League) potrzebują mocnego impulsu, by na dobre szarpnąć w górę ligowej tabeli. Takim mogło by być przebudzenie Harry’ego Kane’a. Anglik nie potrafi nawiązać do strzeleckich osiągnięć z ubiegłego sezonu – jak na razie zdobył tylko dwa gole, w tym jednego samobójczego! Bramka Kane’a w meczu z Liverpoolem wyceniana jest na 2.55.

Klopp już na „dzień dobry” będzie miał spory ból głowy przy ustalaniu składu swojego zespołu. Kontuzję leczą napastnicy Danny Ings i Christian Benteke. Na szczęście dla fanów Liverpoolu, w pełni zdrowy jest już Sturridge, na którego bramki liczą w mieście Beatlesów najbardziej. Problemy zdrowotne eliminują także Firmino, Jamesa Millnera czy Josepha Gomeza. Do tego pod znakiem zapytania stoi występ Philippe Coutinho. Czy wobec tych problemów, „The Reds” zdołają zapunktować na White Hart Lane? Debiut Kloppa w Borussii to zwycięski mecz z Bayerem Leverkusen w stosunku 3:2. Wygrana Liverpoolu 3:2 w sobotnie popołudnie wyceniana jest na 35.00.