Oczy piłkarskiej Anglii skierowane na Etihad


Niedziela z Premier League upłynie pod znakiem szlagierowo zapowiadającego się spotkania Manchester City – Arsenal. Pierwszy gwizdek sędziego na stadionie Etihad Stadium zaplanowany jest na godzinę 17.00. Z całą pewnością oczy całej piłkarskiej Anglii będą skierowane na stadion w błękitnej części Manchesteru.

Manchester City 1.78, remis 3.95, Arsenal 4.45 – godz. 17.00
Mecz ma niebagatelne znaczenie dla układu tabeli. Na wynik Manchesteru City zwraca uwagę przede wszystkim Chelsea, która razem z „Citizens” walczy o tytuł mistrzowski. W tym momencie kampanii 2014/15 trudno wyobrazić sobie, by ktokolwiek mógł jeszcze włączyć się do tej walki. Z kolei Arsenal, niemal tradycyjnie, mierzy w „małe mistrzostwo Anglii”, czyli 4. miejsce, dające prawo gry w eliminacjach Ligi Mistrzów. Kontrkandydatami „The Gunners” w tej walce są Manchester United, Southampton, Tottenham i być może także Liverpool. Jose Mourinho ściśnie zatem mocno kciuki za Arsene’a Wengera, a trenerzy zainteresowani ligowym TOP4, będą tego dnia kibicować ekipie Manuela Pellegriniego. Remis w tym meczu wyceniamy na 3.95.

Faworytem są gospodarze. Nie tylko ze względu na wyższe miejsce w tabeli, ale także ze względu na wybitną niemoc Arsenalu w meczach z ligową czołówką. Ostatnie 16 spotkań „The Gunners” przeciwko drużynom zajmującym w tabeli miejsca 1-3, to 7 remisów i 9 porażek. Ani jednego zwycięstwa! Gros tych remisów to mecze na Emirates Stadium. Z wyjazdów do czołowych drużyn „Kanonierzy” najczęściej wracają z pustymi rękami. Rok temu ze stadionu Manchesteru City wrócili po wysokiej porażce 3:6! Powtórka takiej kanonady i over 6,5 gola oznaczony jest kursem 18.00.

Do składu Manchesteru City powrócił już Sergio Aguero. W zeszłotygodniowym meczu z Evertonem „Kun” wszedł z ławki, ale przeciwko Arsenalowi powinien już zagrać od pierwszej minuty. Problemem „The Citizens” jest jednak brak Yaya Toure. Iworyjczyk wyjechał do Gwinei Równikowej na Puchar Narodów Afryki i przez około miesiąc ekipa Pellegriniego będzie musiała radzić sobie bez swojego asa atutowego drugiej linii. Być może więcej szans na pełne występy otrzyma w tej sytuacji Frank Lampard. Gol „Lampsa” to szansa na pomnożenie swojego wkładu o 3.55.

Również Arsene Wenger ma swoje problemy. Wprawdzie do zdrowia wrócili już Mesut Oezil, Aaron Ramsey czy Theo Walcott, to jednak wciąż największym problemem jest brak defensywnego pomocnika z prawdziwego zdarzenia. Mikel Arteta w tym sezonie może już nie wystąpić, albo wróci na ostatnie kolejki. Mathieu Flamini nie prezentuje takiego poziomu jak Arteta, a mizerię uzupełnia ściągnięty z powrotem z wypożyczenia Francis Coquelin. Nic dziwnego, że na Emirates coraz głośniej mówi się o sprowadzeniu Grzegorza Krychowiaka. W ostatnim meczu Arsenalu ze Stoke, kontuzji barku nabawił się ponadto Mathieu Debuchy. Prawego obrońcę zastępować będzie ktoś z dwójki Calum Chambers – Hector Bellerin. Poza grą znajduje się też Danny Welbeck. To jednak najmniejsze zmartwienie Wengera, zwłaszcza że dobrze dysponowany jest Alexis Sanchez, który na pewno ma chrapkę na koronę króla strzelców. Gol Sancheza na Etihad Stadium to w ofercie Unibetu kurs 3.00.

W bramce Arsenalu najprawdopodobniej kolejną szansę otrzyma David Ospina. Po nieudanym noworocznym występie z Southamptonem Wojciech Szczęsny wszedł w otwarty konflikt z Wengerem. Podobno poirytowany menadżer nie ma zamiaru wrócić do układu z Polakiem jako numerem 1 w bramce, zwłaszcza że w spotkaniu z „Garncarzami” Ospina zagrał na zero. Teraz czeka go jednak znacznie trudniejsze zadanie. Arsenalowi w tym sezonie udało się jednak już raz nie stracić gola przeciwko „The Citizens”. Było to w meczu otwierającym sezon, spotkaniu o Tarczę Wspólnoty. „Kanonierzy” niespodziewanie rozbili swoich rywali 3:0 i sięgnęli po to trofeum. W lidze na Emirates Stadium odnotowaliśmy z kolei remis 2:2. „Obywatele” prowadzili 1:0, przegrywali 1:2, by ostatecznie za sprawą Martina Demichelisa doprowadzić do podziału punktów. Kolejny remis 2:2 oznaczony jest kursem 12.00.

Bezpieczne 90+ - promocja dla fanów Premier League.