Pojedynek strzelców na Goodison Park


Jednym z ciekawiej zapowiadających się meczów pierwszej koolejki Premier League w 2016 roku jest niedzielna konfrontacja Evertonu z Tottenhamem. Czy znów dadzą o sobie znać najlepsi strzelcu obu ekip i czołowi snajperzy całej ligi? Mowa oczywiście o Romelu Lukaku i Harrym Kane.

Everton 2.75, remis 3.55, Tottenham 2.60 – niedziela 17.00
Za faworyta tego meczu uchodzi zespół gości. Tottenham zaskakuje wszystkich, włącznie z własnymi kibicami, którzy byli przyzwyczajeni do wysokich aspiracji i totalnej klapy, którą przeważnie kończyły się kolejne kampanie. Tym razem zanosi się na coś innego. „Koguty” są w czołówce tabeli i całkiem możliwe, że zagrają w przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów. Na dziś wykluczyć nie można nawet mistrzowskiego tytułu dla ekipy z White Hart Lane. Opcja X2 to w naszej ofercie kurs 1.50.

Promocja „Bezpieczne 90+”

Ojcem sukcesów Tottenhamu jest z pewnością cierpliwie pracujący trener Mauricio Pochettino. To on zaczął odmieniać drużynę „Kogutów”, począwszy od wzmocnienia linii obrony, która uchodziła za symbol gapiostwa i niezdarności. Teraz silna defensywa jest jednym ze znaków rozpoznawczych Tottenhamu. Z przodu swoje cegiełki, a raczej duże cegły dokładają Kane, Christian Eriksen czy też Erik Lamela i w tej sytuacji dobra gra „Spurs” nie jest już wielką niespodzianką. Żaden zespół w lidze nie stracił mniej bramek już Tottenham (15). Kurs na zero z tyłu w meczu z Evertonem wynosi 3.70.

Everton jak zwykle ostatnimi czasy znajduje się w środku tabeli. Ekipa Roberto Martineza gra lepszy futbol niż w zeszłym sezonie, ale średnio przekłada się to na zdobycze punktowe, jak choćby ostatnio kiedy „The Toffees” przegrali ze Stoke City 3:4. Gra w kratkę i spora liczba remisów to największe bolączki zespołu z Goodison Park. W przypadku porażki Everton wyrówna klubowy niechlubny rekord trzech kolejnych domowych porażek. Ostatni raz taką serię drużyna notowała w 2008 roku. Z kolei w przypadku remisu trafiamy kurs 3.55.

Ten mecz będzie jednak przede wszystkim pojedynkiem dwóch strzelców wyborowych, którzy w dodatku są w wysokiej formie. Romelu Lukaku strzelił 10 goli w 9 ostatnich meczach, a w sumie ma ich na koncie w tym sezonie już 15 i wespół z Jamie Vardym otwiera klasyfikację strzelców. Kane, który miał kiepski początek sezonu, szybko nadrabia straty i z 11 bramkami także jest w czołówce. Obaj panowie nie mają praktycznie żadnej konkurencji w swoich drużynach na pozycji „dziewiątki”, co gwarantuje im regularne występy. Bodaj w żadnym innym zespole Premier League rola najlepszego strzelca nie jest tak istotna jak właśnie w Evertonie i Tottenhamie. Spodziewamy się więc kolejnych trafień Belga i Anglika. W przypadku Lukaku to kurs 2.18, w przypadku Kane’a 2.32.