Premier League: Najważniejszy mecz „Citizens”


Piłkarze Manchesteru City mają w rękach swój los. Jeśli wygrają trzy ostatnie mecze sezonu, najprawdopodobniej zostaną mistrzami Anglii, wracając na tron po rocznej przerwie. Najtrudniejszy z tych trzech meczów już dziś na Goodison Park.

Everton 4.75, remis 3.85, Manchester City 1.70 – godz. 18.30

Gospodarze są jeszcze w grze o Ligę Mistrzów, ale ich szanse należy uznać za iluzoryczne. Wszystko wskazuje na to, że jedna z rewelacji tego sezonu, w przyszłych rozgrywkach reprezentować będzie Anglię w Lidze Europejskiej. W ostatnich tygodniach podopieczni Roberto Martineza słyną z nierównej formy – pokonali pewnie i w dobrym stylu Arsenal i Manchester United, ale przegrali z Crystal Palace i słabiej grającym ostatnio Southamptonen, w dodatku wbijając sobie aż dwie bramki samobójcze! Jeśli „The Toffees” powstrzymają kolejnego faworyta, urywając mu punkty (podwójna szansa), trafiamy kurs 2.12.

Pod znakiem zapytania w Evertonie stoi występ Leightona Bainesa, który w spotkaniu ze „Świętymi” doznał drobnego urazu. Wydaje się, że poza grą będzie nadal belgijski skrzydłowy klubu z Merceyside – Kevin Mirallas. Tym większa presja ciążyć będzie na jego rodaku, najlepszym napastniku zespołu, Romelu Lukaku. Dla czarnoskórego snajpera wypożyczonego z Chelsea, końcówka sezonu może mieć niebagatelne znaczenie. Jaka przyszłość czeka Lukaku? O tym zdecyduje najprawdopodobniej Jose Mourinho, który na pewno z uwagą przyglądać się będzie grze Belga, zwłaszcza że ewentualna „wpadka” Manchesteru City, przedłuża mistrzowskie nadzieje na Stamford Bridge. Gol Lukaku wyceniamy na 3.00.

Goście dostali od losu, a właściwie od Chelsea, która pokonała Liverpool, drugie życie. Manuel Pellegrini wie, że jeśli jego zespół nie wykorzysta okazji i potknie się na finiszu rozgrywek, kibice nie darują mu tego. Po Evertonie „Citizens” pozostaną do rozegrania mecze u siebie z Aston Villą i West Hamem. Doping własnej publiczności powinien ponieść „Citizens” w stronę zwycięstw. Wszystko wskazuje zatem na to, że dziś rozegra się decydująca batalia kampanii 2013/14. Świadomi sytuacji przyjezdni zapewne od początku rzucą się do gardła rywalom. Prowadzenie Manchesteru do przerwy to w naszej ofercie kurs 2.25.

W zespole Pellegriniego na urazy narzekają David Silva i Jesus Navas – ich występ w sobotę stoi pod dużym znakiem zapytania. Do zdrowia powrócił zaś już niesamowity Yaya Toure, który bez dwóch zdań rozgrywa sezon życia. Iworyjczyk w meczu z Crystal Palace strzelił pięknego gola i zaliczył asystę przy otwierającym wynik meczu goli Edina Dżeko. Toure jest najlepszym snajperem „Obywateli”, a trafia zarówno z gry, jak i rzutów wolnych i karnych. Dzięki defensywnym zadaniom Fernandinho, stał się istnym kreatorem gry, prawdziwym liderem drużyny. Toure otwierający wynik sobotniej rywalizacji za 5.00.

Obstawiaj mecze Premier League i wygrywaj!