Premier League: Ostatnia kolejka


Ostatnia 38. kolejka Premier League - wszystkie mecze o 16.00 
Gdyby Anglicy mieli swojego Mieczysława Fogga, to z całą pewnością dziś w głośnikach fanów Premier League leciałby jego przebój pt. „Ta ostatnia niedziela”. Rozgrywki ligowe są już na finiszu.

Manchester City 1.16, remis 8.50, West Ham 17.00
Najważniejszy mecz kolejki. „Citizens” grają o mistrza, a by zapewnić sobie tytuł wystarczy im remis. Manuel Pellegrini na pewno nie zagra jednak na remis. Gospodarze będą chcieli stłamsić, zmiażdżyć i rozgnieść „Młoty”, tak żeby już po kwadransie, góra dwóch, nie było wątpliwości kto zostanie Mistrzem Anglii 2013/14. Fani z niebieskiej części Manchesteru nie chcieliby na pewno przeżywać kolejnego dreszczowca, jak dwa lata temu, kiedy to rzutem na taśmę i dzięki bramce Sergio Aguero, wyszarpali tytuł sąsiadom z Old Trafford. Występ Aguero w niedzielę stoi pod znakiem zapytania, ale w doskonałej formie strzeleckiej jest Edin Dżeko, który również maczał palce w mistrzowskim meczu z QPR dwa sezonu temu. Gol Serba wyceniamy na 1.62.

Fulham 2.50, remis 3.45, Crystal Palace 2.85
Jeden z wielu meczów o pietruszkę w tej kolejce. Gospodarze są już zdegradowani do Championship, a przyszłość Felixa Magatha stoi pod wielkim znakiem zapytania. Goście notują ostatnio znakomite rezultaty, a potwierdzeniem tego był wydarty niczym psu z gardła remis z Liverpoolem. „The Reds” prowadzili na Selhurst Park 3:0, ale podopieczni Tonego Pulisa od 80 min zabrali się za skutecznie odrabianie strat! Jako, że oba zespoły nie grają już o nic konkretnego, stawiamy na dużą ilość bramek. Over 3,5 to kurs 2.85.

West Bromwich 2.02, remis 3.60, Stoke City 3.70
Gospodarze w praktyce są już utrzymani w lidze, ale ich pozycja na pewno nie zadowala kibiców. Stoke jak na typowego średniaka przystało, zajmuje 10. miejsce i punktuje w kratkę. Dla obu ekip koniec sezonu wydaje się być wybawieniem i początkiem nadziei na kolejne rozgrywki. Znów stawką meczu przysłowiowa „czapka śliwek”. Oba zespoły są najczęściej remisującymi w lidze – West Brom aż 15 razy, a „Garncarze” 11-krotnie. Rozstrzygnięcie remisowe do przerwy po kursie 2.18.

Liverpool 1.19, remis 7.75, Newcastle 13.50
Bolesne potknięcie z Crystal Palace niemalże odebrało zespołowi Brendana Rodgersa szanse na mistrzostwo. Wprawdzie piłka wciąż jest w grze, ale trudno liczyć na wygraną West Hamu na Etihad. Cuda czasem się zdarzają, zatem Liverpool nie może odpuścić ostatniego meczu i musi wygrać, choćby dlatego, że za plecami na wicemistrzostwo czai się jeszcze Chelsea. Zadanie jakie stoi przed „The Reds” nie wydaje się być zbyt trudne. Piłkarze Newcastle po odejściu Yohana Cabaye’a do PSG wyglądają jak dzieci we mgle. Zespół Alana Pardew przegrywa mecz za meczem i pytaniem dnia w przypadku tej rywalizacji jest „ile bramek Srokom zaaplikują gospodarze?”. Suarez z co najmniej dwoma bramkami na koncie to kurs 3.20.

 

Tottenham 1.45, remis 4.55, Aston Villa 7.50
„Koguty” potrzebują punktu w meczu z Aston Villą by zapewnić sobie udział w przyszłorocznej edycji Ligi Europejskiej. Cel jak najbardziej do zrealizowania, zwłaszcza że „The Villans” zajmują raptem 15. miejsce w lidze, a w ostatnim meczu z Manchesterem City przegrali 0:4. Inna sprawa, że i podopieczni Tima Sherwooda nie zaliczyli swojego ostatniego meczu do udanych, przegrywając 0:2 w derbach Londynu z West Hamem. Wydaje się jednak, że zmobilizowani celem, jakim jest kwalifikacja do Europy, gospodarze pewnie ograją gości z Birmingham. Jednobramkowy handicap w tym wypadku kurs 2.05.

Cardiff City 8.25, remis 4.90, Chelsea 1.40
Walijczycy „pękli” w końcówce sezonu i ekipa Ole Gunnara Solskjeara czy jak kto woli Vincenta Tana, wraca do Championship. Wraca najprawdopodobniej jako „czerwona latarnia”, bowiem doprawdy bardzo ciężko wyobrazić sobie zwycięstwo Cardiff z Chelsea. Jose Mourinho mistrzostwa już nie zdobędzie, ale wciąż liczy na cud i przeskoczenie Liverpoolu, które dałoby „The Blues” srebrne krążki na finiszu rozgrywek. Każde inne rozstrzygnięcie niż efektowna wygrana gości będzie w tym meczu sensacją. Czy wreszcie do siatki rywali trafi Eden Hazard, który głownie z powodów zdrowotnych, w ostatniej fazie sezonu zdecydowanie obniżył loty? Bramka Belga po kursie 2.50.

Hull City 3.90, remis 3.60, Everton 1.97
Everton już wie, że skończy sezon na 5. miejscu i dzięki temu wystąpi w przyszłorocznych europejskich pucharach. Całkiem możliwe, że skończy też sezon zwycięstwem na KC Stadium. Gospodarze wprawdzie u siebie potrafią urywać punkty faworytom, ale ich najważniejszy mecz odbędzie się dopiero za tydzień. „Tygrysy” czeka wówczas rywalizacja w finale Pucharu Anglii przeciwko Arsenalowi. Można się więc spodziewać, że przeciwko „The Toffees” w zespole Hull nie wystąpi wielu podstawowych zawodników. Rok temu Romelu Lukaku kończył sezon na wypożyczeniu w West Bromwich i w ostatnim meczu zdobył hat-tricka. Czy podobnie pożegna się z fanami Evertonu? Z kolei przeciwko byłym kolegom zagra Nikica Jelavić i także będzie chciał się przypomnieć sympatykom z Goodison Park. Obie drużyny strzelą gola to kurs 1.57.

Southampton 2.52, remis 3.55, Manchester United 2.75
Podopieczni Ryana Giggsa mają jeszcze teoretycznie szansę na zajęcie 6. miejsca i grę w Lidze Europejskiej 2014/15. Szansa jest jednak iluzoryczna, bowiem zakłada porażkę Tottenhamu u siebie z Aston Villą. Ponadto rywal United w niedzielnym meczu to więcej niż solidna ekipa. „Święci” przez długi czas sami liczyli się w walce o puchary. Ostatecznie na finiszu opadli z sił i muszą zadowolić się 8. miejscem. Spotkanie sąsiadów z ligowej tabeli to wielka niewiadoma, zwłaszcza że w Manchesterze United ostatnio swoje szanse otrzymuje młodzież (vide Wilson w spotkaniu z Hull). Under 2,5 gola 2.08.

Norwich City 4.40, remis 3.80, Arsenal 1.81
„Kanarki” mają jeszcze minimalną szansę na utrzymanie. Muszą pokonać Arsenal różnicą 17 goli i liczyć na wygraną Stoke z West Bromwich. Co oczywiste, jest to zupełna niedorzeczność, więc tak naprawdę ekipa z Carrow Road tym meczem żegna Premier League. W jakim stylu pożegna? Wszystko zależy od podopiecznych Arsene’a Wengera i stopnia mobilizacji z jakim przystąpią oni do tego meczu. Arsenal za tydzień czeka finał Pucharu Anglii, ale nawet lekkie roszady w składzie nie sprawiają, że „Kanonierzy” przestają być faworytem w tym meczu. O „Złote Rękawice” walczy jeszcze Wojciech Szczęsny. Jeśli w tym meczu zaliczy czyste konto to wyprzedzi Petra Cecha i to właśnie jemu przypadnie ten zaszczytny tytuł dla golkipera z największą liczbą tzw. „clean sheetów”. Gospodarze nie zdobędą gola to kurs 3.15.

Sunderland 2.35, remis 3.40, Swansea 3.10
Mecz sąsiadów w tabeli, ale także mecz bez specjalnej stawki. Gospodarze są rozpędzeni i punktują z każdym rywalem. Trudno więc liczyć, że nagle zatrzymają się na przeciętnym w tym sezonie Swansea. „Łabędzie” z Walii grają w kratkę i całkiem możliwe, że sezon zakończą niżej niż Sunderland, który jeszcze 3 tygodnie temu był murowanym kandydatem do spadku. Podwójna szansa na gospodarzy wyceniana jest na 1.38.