Przystawka jak drugie danie


Kibice na całym świecie zacierają ręce przed sobotą. Piłkarski maraton szlagierów mogą rozpocząć meczem Manchesteru City z Chelsea i kontynuować potem przenosząc się do Barcelony na El Clasico. Tak ważny mecz Premier League trudno jednak nazwać przystawką. Jeśli nawet, to jest to przystawka wielkości solidnego, sowicie wysmażonego steku. Dla fanatyków angielskiej piłki absolutny must-watch.

Manchester City 2.10, remis 3.60, Chelsea 3.70 – godz. 13.30
Na Etihad Stadium przyjeżdża lider tabeli, zdecydowanie najbardziej napędzony w stawce Premier League zespół. Chelsea wygrywa mecz za meczem, a dopiero w ostatnim pojedynku z Tottenhamem straciła bramkę, pierwszą od wielu kolejek. Po drodze „The Blues” nie brali jeńców i żołnierskim krokiem wspięli się na sam szczyt tabeli. Teraz jednak poziom trudności rośnie „na maksa”. A Chelsea przegrała w tym sezonie już dwa mecze z innymi faworytami do mistrzostwa – Liverpoolem i Arsenalem. Pytanie czy Antonio Conte wyciągnął już wnioski z tamtych lekcji i dziś Chelsea nie powtórzy tamtych błędów z Manchesterem City? Zwycięstwo lub remis gości? Kurs 1.80.

Conte systematycznie poprawia jakość gry swojego zespołu, przy okazji „budując” formę poszczególnych zawodników. Diego Costa czy Eden Hazard wspinają się na własne wyżyny, wyraźny progres zalicza Pedro, a i przykład Nemanji Maticia robi spore wrażenie. Serbski defensywny pomocnik w tym sezonie staje się nagle czołowym asystentem ligi. Zaliczył już 6 podań otwierających drogę do bramki, a więcej ma tylko jego dzisiejszy adwersarz – Kevin De Bruyne z Manchesteru City (7). „Citizens” i „The Blues” mają zresztą swoich liderów także w klasyfikacji strzelców. Ex-aqueo na pierwszym miejscu z 10 bramkami na koncie są Diego Costa i Sergio Aguero. Różnica jest taka, że Costa strzela w miarę regularnie i niemal w każdej kolejce zdobywa jakieś punkty do klasyfikacji kanadyjskiej. Aguero gra raczej zrywami. Obaj są jednak niesamowicie groźni i zapewne Pep Guardiola i Antonio Conte poświęcili sporo czasu na analizę ich gry, w celu ich powstrzymania. Kurs na bramkę Aguero wynosi 2.15, a na trafienie Costy 2.80.

Wspierane gigantycznymi pieniędzmi arabskich szejków i Romana Abramowicza kluby nie mogą sobie pozwolić na kolejne sezony bez ważnych trofeów. W sezonie 2015/16 wszystkim „bogaczom” nosa utarł Leicester City. „Obywatele” z trudem załapali się do ligowego TOP 4, a co za tym idzie do Ligi Mistrzów. Chelsea, jako obrońca tytułu, zaliczyła zaś fatalny sezon, lądując poza europejskimi pucharami. Czy okaże się to teraz jej głównym atutem w nowych rozgrywkach? „The Blues” nie muszą grać z taką intensywnością jak jej najwięksi rywale (poza Liverpoolem). Zmniejsza to zarówno obciążenia zawodników, jak i ryzyko odniesienia kontuzji. Licząc na dobre widowisko możemy się jednak cieszyć, bo w obu zespołach urazów jest niewiele. Guardiola i Conte nie mogą skorzystać ze swoich stoperów – Johna Terry’ego i Vincenta Kompany’ego. Poza tym? Wszyscy najistotniejsi zawodnicy zwarci i gotowi. Emocje jak w banku, dobre widowisko też. Czy będzie też sporo bramek? Over 2,5 wyceniony został na 1.74.

Ostatnie mecze obu zespołów przynosiły zawsze sporo bramek. Dwa ostatnie ligowe pojedynki kończyły się zwycięstwami Manchesteru City w stosunku 3:0, a w międzyczasie zespoły zmierzyły się też w V rundzie Pucharu Anglii. Tam „The Blues” byli górą w stosunku aż 5:1! Teraz „Obywatele” stają przed szansą na trzecie zwycięstwo do zera z Chelsea – taka sytuacja nie zdarzyła się nigdy wcześniej. Ostatnia porażka Chelsea w lidze w tym sezonie to mecz z Arsenalem, przegrany 0:3… Czyżby znów Conte miał przełknąć trzybramkową gorzką pigułkę? Za dokładny wynik 3:0 dla gospodarzy płacimy kursem 17.00.