Spekulacje nie ustają. Gdzie trafi Guardiola?


Od kilku tygodni, kiedy Pep Guardiola ujawnił, że po sezonie opuszcza Bayern Monachium nieustannie trwają medialne przepychanki – gdzie trafi słynny hiszpański trener. Ostatnio rozwiał wątpliwości, stwierdzając że na pewno będzie to Premier League. O który klub chodzi? Tego wciąż nie wiemy.

Gdzie trafi Pep? Sprawdź kursy!

Faworytem do zatrudnienia Guardioli jest Manchester City. Niektóre angielskie źródła przed Bożym Narodzeniem podawały, że sprawa jest już przesądzona i na pewno to właśnie na Etihad Stadium wyląduje były menadżer Barcelony. Żadne oficjalne informacje nie potwierdziły jednak tych doniesień, więc wciąż należy traktować je jako spekulacje.

Dlaczego to „Citizens” są najbardziej prawdopodobnym pracodawcą Guardioli od sezonu 2016/17? Zespół pod wodzą Manuela Pellegriniego zdobył w sezonie 13/14 mistrzostwo Anglii, w tym sezonie jest głównym faworytem do kolejnego tytułu, a w Lidze Mistrzów wygrał „grupę śmierci”. Mimo tego, że ekipa z niebieskiej części Manchesteru radzi sobie co najmniej dobrze, to nikt w tym mieście nie będzie umierać za chilijskiego szkoleniowca. To dobry fachowiec, ale panuje powszechne przekonanie, że to co dla niego jest sufitem, dla Guardioli jest tylko podłogą. Szejkowie nie przejmują się żadnymi kwotami, mogą zaproponować Hiszpanowi każde pieniądze, horrendalne apanaże i nie poczują tego na swoich kontach. Jeśli więc lepsze nie jest wrogiem dobrego, a środki pozwalają to z tego równania jasno wynika, że temat Pepa prowadzącego „Obywateli” jest całkiem prawdopodobny. Kurs 1.15.

Dużo bardziej zmobilizowani do zatrudnienia Guardioli powinni być jednak włodarze drugiego klubu z Manchesteru. United nerwowo poszukują na rynku człowieka, który napisze nową wspaniałą historię klubu z Old Trafford, obecnie przypominającego sieroty po Fergusonie. Ani David Moyes, ani Louis van Gaal nie potrafili tchnąć w drużynę nowego życia. Obecny Manchester jest raczej obiektem kpin, odpadł z Ligi Mistrzów, w lidze gra fatalnie, choć punktuje przyzwoicie. Dni Holendera wydają się być policzone. Kto, jeśli nie Guardiola, byłby lepszym wyborem dla „Czerwonych Diabłów”. Pep uchodzi za kogoś więcej niż trenera. To wizjoner, geniusz strategii, demiurg taktyki, twórca, perfekcjonista, tytan pracy. Praca w United byłaby nowym, wspaniałym wyzwaniem dla niego, a kieszenie sterników klubu są niemal tak samo wypchane jak te u lokalnego rywala. Kasa nie powinna być więc kartą przetargową, o ile tylko United zechcą pozyskać najgorętsze nazwisko na trenerskim rynku. Kurs 5.00.

W podobnej sytuacji jak United znalazła się Chelsea. Wprawdzie w Lidze Mistrzów „The Blues” grają dalej, ale ich postawa w tym sezonie ligowym to jednak wielka katastrofa, która zaowocowała już odwołaniem Jose Mourinho. Aktualnie funkcję trenera piastuje Guus Hiddink, ale to raczej rozwiązanie tymczasowe. Chelsea rozgląda się za kimś nowym, a Guardiola mógłby dać klubowi ze Stamford Bridge coś czego nie mógł dać Mourinho. Coś więcej niż tylko sukcesy. Sukcesy, poparte stylem gry. Powiedzieć, że Pep to potrafi byłoby powtarzaniem truizmów. Każdy kto choć kilka razy oglądał grę Barcelony czy Bayernu pod jego wodzą, wie, że drużyny te grały unikalny futbol, oparty o posiadanie piłki. Chelsea do tej pory kojarzona była głównie z destrukcją, solidnością w obronie etc. Guardiola rewolucjonistą Chelsea? Kurs 5.00.

Wykluczyć nie można także czwartego z wielkich klubów Premier League. Mowa o Arsenalu. Wprawdzie Arsene Wenger ma pracować na Emirates Stadium co najmniej do końca sezonu 2016/17, ale życie zna różne przypadki. Guardiola ze swoją mentalnością pasowałby do wielbiącego ofensywną, ładną dla oka piłkę, Arsenalu idealnie. „Kanonierzy” w tym sezonie mają spore szanse na mistrzostwo kraju. Z jednej strony – po co zwalniać Wengera, gdy widać wyraźnie renesans jego trenerskiej formy? Z drugiej – czy Francuz po ewentualnym odniesieniu sukcesu nie będzie chciał odejść w glorii i chwale, jak Ferguson z United? A jeśli nie wygra tytułu – czy nie poczuje się wypalony i dla dobra klubu nie zrezygnuje, by to Guardiola objął stery w północnym Londynie? To tylko spekulacje. Gdyby kwestia zatrudnienia rozstrzygała się po sezonie, Arsenal mógłby być poważniejszym kandydatem, bo wiadomo byłoby, na czym Wenger i spółka stoją. Teraz większe szanse daje się obu Manchesterom i Chelsea. Kurs na Arsenal – 15.00.